menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Wyjazd albo areszt 08-06-2006
Spotkanie z X i Z, ludźmi związanymi ze światem mediów. Opowiadają o dziwnej rozmowie z funkcjonariuszem ABW, który zaproponował im, by wyjechali z kraju, bo grozi im aresztowanie. Wybucham śmiechem. Niedowierzam. Po chwili jednak rozumiem, że to nie żarty. Złożyli u notariusza informację o tej rozmowie, tak na wszelki wypadek.

(12) komentarzy / + dodaj komentarz
???
Autor: Paka
2006-06-09 00:25:23
Dlaczego tak tajemniczo?

Przekręt i znajomi we służbach specjalnych?
Autor: moth
2006-06-09 10:27:16
W końcu mamy dobrą tradycję. Bagsikowi też ktoś pomógł. Pieniądz, nie represje polityczne.
--
Dzienik.pl: Wiedz!

Pijarowcy
Autor: Radzio
2006-06-09 19:21:51
Prawdopodobnie chodzi o jakichś pijarowców, prawda?Długosz? Matraszek? Gorzeliński? Kasparow? Naimski?

A to można znaleźć w blogu MDI
Autor: Marazm
2006-06-09 19:44:17
Jacek Kurski odkrywa Układ,11 maj 2006 Szanowny Panie Pośle, Drogi Jacku (bo przecież znamy się od wielu lat i niejeden “układ” razem rozwaliliśmy), strasznie dziękujemy Ci za wczorajsze wystąpienie w programie “Warto rozmawiać”. Szczególnie za pokazanie milionom widzów reklamy prasowej, którą przygotowaliśmy dla J&S Group. To miło, że wybrałeś akurat reklamy informującą, że J&S Group jest jedną z największych prywatnych firm na świecie z udziałem polskich akcjonariuszy. Po raz kolejny udowodniłeś, że “Gazeta Wyborcza” i “Newsweek” bezczelnie kłamały, posądzając Cię o antysemityzm. Bo przecież mając pełną świadomość, że założyciele J&S są pochodzenia żydowskiego, nie bałeś się promować ich dorobku jako obywateli polskich. Brawo!

Jesteśmy także pełni podziwu, w jaki sposób przemilczałeś ukazanie się reklam J&S Group w “Rzeczpospolitej”, “Dzienniku” i tygodniku “Newsweek”. W pełni rozumiemy, że gdybyś powiedział o pozostałych tytułach prasowych, wtedy “ciemny lud nie kupiłby” Twojej “lipy” na temat J&S Group i “układu”.

Martwimy się tylko, czy prezentowanie w programach telewizyjnych reklam J&S Group nie przysporzy Ci kłopotów w PiS. W końcu co bardziej skrajni koledzy mogliby Cię oskarżyć o propagowanie “spółek układu” w mediach - bo wedle niektórych ludzi każdy sposób na zdobycie rozgłosu jest dobry. Ba, mogłoby dojść do tego, że jakiś wariat albo cynik posądziłby Cię o wzięcie łapówki.

Jacku, gdyby coś takiego się stało, zapewniamy Cię, że będziemy stanowczo protestować i nigdy tego nie potwierdzimy. Bo przecież Ty i my najlepiej wiemy, jaka jest prawda.

Maciej Gorzeliński, Rafał Kasprów

PS Mamy nadzieję, że po Twoich poniedziałkowych wypowiedziach “Gazeta Wyborcza” zwróci naszemu klientowi pieniądze za zamieszczone reklamy, żeby udowodnić, że nie jest częścią “układu”.

W blogu MDI jest tez ciekawy wpis o Czuchnowskim z Gazety
Autor: Wed
2006-06-09 20:59:18
Biopaliwa czyli Czuchnowski i Kublik vs MDI. 30 mar 2006, Od ponad trzech lat, za sprawą Wojciecha Czuchnowskiego, dziennikarza „Gazety Wyborczej”, jesteśmy obiektem obrzydliwego ataku na naszą firmę, poprzez pomówienia i publikacje, zawierające kłamliwe informacje. To, co robi Wojciech Czuchnowski, w niczym nie przypomina obiektywnego dziennikarstwa, a raczej sąd kapturowy, wydający wyroki bez nawet cienia próby skonfrontowania swoich pomówień z faktami. Tak było również w wypadków kolejnych kłamstw, jakie Wojciech Czuchnowski wygłosił na antenie Programu 2 w TVP, w programie „Konfrontacje”. Wygłaszając publicznie oszczerstwa pod naszym adresem, Wojciech Czuchnowski uzasadnił to „sprawą biopaliw” i rzekomymi naszymi oskarżeniami wobec Andrzeja Kublika. Jest to kolejna manipulacja ze strony Wojciecha Czuchnowskiego, która jednocześnie uświadomiła nam, że sprawa biopaliw jest podstawą do ataków na naszą firmę. Jako byli dziennikarze nie potrafimy pogodzić się z niegodziwymi praktykami dziennikarzy Gazety, których celem nie jest ustalenie prawdy, ale prywatna zemsta w imię źle rozumianej solidarności redakcyjnej.


Niestety, ani Andrzej Kublik, ani Wojciech Czuchnowski nigdy nie mieli odwagi cywilnej i dziennikarskiej rzetelności, aby porozmawiać z nami osobiście i dowiedzieć się, jakie jest nasze zdanie na ten temat. Chociaż należy to do podstawowych zasad dziennikarskiego warsztatu, nigdy nie pozwolono nam zaprezentować naszego stanowiska w tej sprawie na łamach Gazety, publikując jedynie wyrywkowe i niepełne wypowiedzi lub wybrane sprostowania, opatrzone wbrew prawu prasowemu, kłamliwymi komentarzami Wojciecha Czuchnowskiego. W ciągu ostatnich dwóch lat korzystając z olbrzymiej siły jaką daje „Gazeta Wyborcza” i środowisko dziennikarzy skupionych wokół niej doprowadzono do zbudowania nieprawdziwego obrazu naszej działalności zawodowej. Z plotkami i pomówieniami wygłaszanymi nieoficjalnie trudno nam walczyć. Takie próby zawsze są skazane na niepowodzenie mimo, że skuteczność rozgłaszanych nieprawdziwych pomówień jest bardzo duża i destrukcyjnie wpływa na nasze życie zawodowe i prywatne.


Półtora roku temu Wojciech Czuchnowski opublikował artykuł „Czarne pióra do wynajęcia”, który zawierał liczne nieprawdziwe informacje na nasz temat. Najważniejszymi z nich było pomówienie nas o zbieranie materiałów w celu skompromitowania prokuratora Marka Wełny, prowadzenie „czarnego pijaru” oraz nieuczciwy lobbing przy sprawie biopaliw. Wszystkie te zarzuty były całkowicie nieprawdziwe. Publikacja nie była poprzedzona nawet próbą bezpośredniej rozmowy z nami i wyjaśnienia czegokolwiek. Nasze sprostowania i wyjaśnienia zostały odrzucone przez redakcję. Nie dano nam żadnej możliwości polemiki. Czytelnicy Gazety uzyskali nieprawdziwy obraz naszej działalności. Dodatkowo publikacje zostały wzmocnione wypowiedziami szanowanych dziennikarzy. Również to było manipulacją ponieważ przynajmniej część z nich utrzymuje, że wypowiadali się „ogólnie na temat problemu czarnego PR” a nie działalności firmy MDI lub nie wiedzieli o nadesłanych do Gazety sprostowaniach a znali tylko to co zostało na nasz temat opublikowane w publikacji Wojciecha Czuchnowskiego. Była to tylko jedna z wielu manipulacji w ten sprawie Wojciecha Czuchnowskiego.


Dopiero po wielu miesiącach, trudno nie odnieść wrażenia, że pod wpływem wytoczonych procesów, uzyskaliśmy wycofanie się Redakcji z głównych zarzutów wobec nas dotyczących sprawy prokuratora Wełny i „czarnego pijaru”. Wojciech Czuchnowski przeprosił nas na łamach Gazety za obrzydliwe pomówienia wygłaszane na antenie TOK FM. Choć wiele innych nieprawdziwych wątków poruszonych w publikacjach Wojciecha Czuchnowskiego nigdy nie zostało Czytelnikom wyjaśnionych zgodziliśmy się na takie rozwiązanie sprawy. Robiąc to wiedzieliśmy, że stoimy w obliczu procesów, które dopiero za wiele lat udowodniłyby, że publikacje w Gazecie na nasz temat nie zawierały prawdy. Był to dla nas moralny szantaż, którego odrzucenie zamykało nam jednak możliwość prowadzenia działalności zawodowej. Dzięki przeprowadzonym wówczas rozmowom z red Piotrm Stasińskim i mec Piotrem Rogowskim liczyliśmy również na to, że Gazeta zainteresuje się wyjaśnieniem Czytelnikom wszystkich kulis prowokacji wobec prokuratora Wełny, czarnego pijaru, kulis afery biopaliw. Tym bardziej , że jak przyznała sama Gazeta w wyjaśnieniach od Redakcji oraz przeprosinach Wojciecha Czuchniowskiego wszystkie te zarzuty były nieprawdziwe. Dla tych, do których dotarła ta informacja w formie plotki przedstawiamy poniżej skrótowy opis przebiegu wydarzeń w sprawie biopaliw:

1. Piotr Niemczyk, były szef działu analiz UOP a w momencie zwrócenie się do nas sekretarz generalny Unii Wolności, zwrócił się do nas w imieniu PKN Orlen z propozycją przeprowadzenia działań public relations ukazujących szkodliwość wprowadzenia biopaliw na silniki samochodowe. Odbyliśmy w tej sprawie spotkanie z przedstawicielami PKN Orlen i otrzymaliśmy materiały dotyczące biopaliw. Wyraziliśmy wstępne zainteresowanie przyjęciem kontraktu. Podczas jednej z rozmów Maciek Gorzeliński powiedział Piotrowi Niemczykowi w obecności Tomasza Gryżewskiego, doradcy prezesa Zbigniewa Wróbla, że „tą sprawą trzeba zainteresować Andrzeja Kublika”.
2. Po przeprowadzeniu analizy udostępnionych nam przez PKN Olren materiałów oraz ich elektronicznych wersji przysłanych emailem doszliśmy do wniosku, że wersja jaką przedstawia PKN Orlen nie jest prawdziwa. Ustaliliśmy, że materiały są manipulowane, informacje techniczne dotyczące wprowadzenia biopaliw w porównaniu ze światowymi standardami w tej dziedzinie są przesadzone a wstrzymanie produkcji biopaliw negatywnie odbije się na polskiej gospodarce. Z tych powodów, opierających się zarówno na analizie faktów jak i etycznych wątpliwościach związanych z kontraktem, odmówiliśmy PKN Orlen przyjęcia bardzo atrakcyjnego kontraktu. Tym samym jak powiedział na antenie telewizyjnej twierdzi Wojciech Czuchnowski nigdy „nie wychodziliśmy” więc z kontraktu z PKN Orlen.
3. W celu poznania innych opinii na ten temat odbyliśmy spotkania z przedstawicielami gorzelników i producentami biopaliw. Ich opinie i informacje tylko utwierdziły nasze wątpliwości. Nigdy nie zawarliśmy kontraktu z którymkolwiek z producentów biopaliw jak utrzymuje Wojciech Czuchnowski.
4. Po publikacjach Andrzeja Kublika dotyczących biopaliw na łamach Gazety zwrócili się do nas dziennikarze „Rzeczpospolitej”. To nie my zainteresowaliśmy ich tą sprawą i nie byliśmy ich pierwszymi rozmówcami. Przekazaliśmy dziennikarzom naszą wiedzę na ten temat oraz przedstawiliśmy materiały otrzymane od PKN Orlen. Jedyną naszą motywacją w tej sprawie było przekonanie, że nie wolno nam milczeć w tak ważnej sprawie. Nigdy, jak twierdzi Wojciech Czuchnowski, „nie przekazywaliśmy informacji pomawiających Andrzeja Kublika o to, że został skorumpowany przez Orlen”. Przez ponad trzy lata było wiele okazji aby to sprawdzić.
5. Zamiast próby poznania prawdy wielokrotnie na łamach Gazety usiłowano skompromitować zarówno nas jak i naszych partnerów biznesowych publikując kłamliwe plotki lub manipulując faktami. Wystarczy przypomnieć, że zarzucenie nam próby skompromitowania prokuratora Marka Wełny zakończyło się decyzją Prokuratury Kieleckiej stwierdzającą, że była to nieprawda oraz wyjaśnieniami Redakcji na łamach Gazety. Mimo tego Gazeta nie podjęła nawet próby wyjaśnienia przyczyn prowokacji wobec naszej firmy i prokuratora Wełny.


W sprawie biopaliw, tak jak i we wszystkich innych o jakie pomawiają nas dziennikarze Gazety, dochowaliśmy wszelkich standardów etycznych i zawodowych.


Maciek Gorzeliński i Rafał Kasprów

Obstawiam Długosza!
Autor: brief
2006-06-09 22:24:26
Jak widać Andrzej Długosz niedługo będzie cieszył się wolnością. Zemsta PISu za strajki lekarzy.

Stwórzmy listę pijarowców
Autor: Mars
2006-06-10 09:57:02
Czy można upublicznić listę pijarowców aktywnie działających w branży medialnej? Tych, któtrzy mają największy wpływ na dziennikarzy? Stwórzmy taką listę.

Pijarowska robota Agory
Autor: Fakt
2006-06-11 15:38:47
A może zainteresować się, kto stoi za tą akcją skierowaną przeciwko dziennikowi FAKT? Czyżby Agora, która punktuje wszystko co Axela? Na moje oko to pijarowska robota Agory.Patrz: http://www.stop-fakt.prv.pl/

Matraszek monarchistą? A także Jurek i Smoktunowicz
Autor: Przerażony
2006-06-12 01:26:05
Czy wiecie, że do klubu Monarchistycznego nalezy Matraszek. (www,konserwatyzm.pl). Jes we władzach: Członkowie Honorowi
Zgodnie ze Statutem KZ-M, członkiem honorowym może być osoba, która szczególnie zasłużyła się w realizacji celów Klubu. Godność członka honorowego nadaje Rada Główna Klubu./Marek Matraszek - znany konserwatysta, związany z brytyjską i polską prawicą konserwatywną. Godność członka honorowego została nadana p. Matraszkowi za propagowanie zasad konserwatywnych, wspieranie polskiej prawicy, a także za wieloletnie wspierania kwartalnika "Pro Fide, Rege et Lege".
Z Matraszkiem jest też Marek Jurek i Robert Smoktunowicz, ten od kamieni szlachetnych, Zwariowałam Wiernikowskiej

MDI, panie Latkowski?
Autor: Wir
2006-06-14 00:53:56
Po obejrzeniu poniedziałkowego Warto rozmawiać, obstawiam MDI. Kasprow był blady jak ściana, bał się. Na jego szczęście Pospieszalski także się czegoś bał i J&S wyszedł górą a nie dołem

Towarzystwo wg Jacka Łęskiego
Autor: Z Haribu Blog
2006-06-14 09:47:06
Jacek Łęski to dziennikarz telewizyjny, radiowy i prasowy. Specjalista w dziedzinie dziennikarstwa śledczego. Kilka tygodni temu przekazał swoją listę znanemu ogólnopolskiemu tygodnikowi politycznemu, nazywanemu niekiedy pismem spoza towarzystwa. Redakcja odmówiła druku... Lista powędrowała więc do pewnego, mniej znanego, tygodnika katolickiego, ale i ten odmówił druku... Od kilku tygodni lista krąży w internecie, a autor nadal uzupełnia ją o nowe nazwiska. Tylko czemu nie ma na niej takich postaci jak Olejnik, Lis, Żakowski czy Łuczywo? Może kiedyś będą.
Kazimierz Adamczyk,
Andrzej Arendarski,
Jerzy Baczyński,
Hanna Bakuła,
Artur Balazs,

Leszek Balcerowicz,

Bogusław Bagsik,

Marek Barański,

Andrzej Barcikowski,

Marek Belka,

Aleksander Bentkowski,

Jan Krzysztof Bielecki,

Henryka Bochniarz,

Marek Borowski,

Piotr Buechner,

Aleksander Chećko,

Wiesław Ciesielski,

Włodzimierz Cimoszewicz,

Stanisław Ciosek,

Włodzimierz Czarzasty,

Janusz Czapiński,

Gromosław Czempiński,

Ewa Czeszejko-Sochacka,

Krzysztof Czeszejko-Sochacki,

Waldemar Dąbrowski,

Stanisław Dobrzański,

Jerzy Domański,

Waldemar Dubaniowski,

Marek Dukaczewski,

Kamil Durczok,

Tadeusz Drozda,

Marek Dyduch,

Władysław Frasyniuk,

Andrzej Gdula,

Bronisław Geremek,

Marek Goliszewski,

January Gościmski,

Witold Graboś,

Aleksander Gudzowaty,

Jerzy Hertel,

Jerzy Hoffman,

Roman Jagieliński,

Aleksandra Jakubowska,

Krzysztof Janik,

Grigorij Jankielewicz,

Jerzy Jaskiernia,

Wojciech Jaruzelski,

Włodzimierz Jurkowski,

Wiesław Kaczmarek,

Ryszard Kalisz,

Czesław Kiszczak,

Krystyna Kofta,

Grzegorz Kołodko,

Bogusław Kott,

Wojciech Kostrzewa,

Jerzy Koźmiński,

Ludwik Klinkosz,

Jacek Kluczkowski,

Piotr Kraśko,

Andrzej Kratiuk,

Ryszard Krauze,

Marek Król,

Edward Kuczera,

Jan Kulczyk,

Aleksander Kwaśniewski,

Jolanta Kwaśniewska,

Leszek Kwiatek,

Andrzej Kwiatkowski,

Robert Kwiatkowski,

Bogusław Liberadzki,

Cezary Lipert,

Olga Lipińska,

Mariusz Łapiński,

Krystyna Łybacka,

Janusz Majewski,

Andrzej Majkowski,

Jacek Merkel,

Ryszard Miazek,

Adam Michnik,

Leszek Miller,

Karol Modzelewski,

Jan Montkiewicz,

Krzysztof Mroziewicz,

Sergiusz Najar,

Daria Nałęcz,

Tomasz Nałęcz,

Ireneusz Nawrocki,

Zbigniew Niemczycki,

Lech Nikolski,

Marek Nowakowski (GDS),

Paweł Obrębski,

Józef Oleksy,

Witold Orłowski,

Jarosław Pachowski,

Janina Paradowska,

Longin Pastusiak,

Daniel Passent,

Stefan Paszczyk,

Cezary Pazura,

Andrzej Piłat,

Janusz Pieńkowski,

Paweł Piskorski,

Tomasz Posadzki,

Leonard Praśniewski,

Mieczysław Franciszek Rakowski,

Janusz Reykowski,

Maryla Rodowicz,

Krzysztof Rogala,

Dariusz Rosati,

Lew Rywin,

Irena Santor,

Zbigniew Siemiątkowski,

Ireneusz Sitarski,

Marek Siwiec,

Tadeusz Skoczek,

Piotr Sławiński,

Aleksander Smolar,

Wiaczesław Smołokowski,

Robert Smoktunowicz,

Jacek Snopkiewicz,

Stanisław Speczik,

Zbigniew Sobotka,

Zygmunt (Piotr) Solorz,

Michał Sołowow,

Jerzy Starak,

Janusz Steinhoff,

Ludwik Stomma,

Cezary Stypułkowski,

Bolesław Sulik,

Krzysztof Szamałek,

Janusz Szlanta,

Jerzy Szmajdziński,

Andrzej Szarawarski,

Jolanta Szymanek-Deresz,

Dariusz Szymczycha,

Andrzej Śmietanko,

Adam Tański,

Nina Terentiew,

Krzysztof Teodor Toeplitz,

Andrzej Turski,

Jacek Uczkiewicz,

Ryszard Ulicki,

Marek Ungier,

Jerzy Urban,

Mieczysław Wachowski,

Marek Wagner,

Mariusz Walter,

Danuta Waniek,

Włodzimierz Wapiński,

Jerzy Wiatr,

Sławomir Wiatr,

Jan Wejchert,

Mieczysław Wilczek,

Jan Wieteska,

Bogusław Wontor,

Zbigniew Wróbel,

Ryszard Varisella,

Sobiesław Zasada,

Andrzej Zarębski,

Sławomir Zieliński,

Grzegorz Żemek.

Do komentarza WIR o "Warto rozmawiać".
Autor: Rafal
2006-06-19 20:11:41
No może Lepper to ja nie jestem (tzn. Mulat) ale żeby zaraz... "blady jak ściana". Cały weekend spędziłem na słonku z krowami, gęsiami i końmi na łące w miejscowości Oxford i troche kolorku właśnie złapałem :) a ten tutaj, że niby blady. No ale może ze strachu przed Kurskim tak zbladłem. Bałem się, że umrę ze śmiechu :)

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

"Blokersi" to film o polskiej kulturze hip hopowej. Opowiada o młodych ludziach z wielkomiejskich blokowisk, o tym jak żyją, jaka jest dzisiaj ulica w Polsce. Poza raperami są tu grafficiarze, break dance`owcy i ludzie związani z kulturą hip hopu. Prawdopodobnie po raz pierwszy wiele osób zobaczy, czym jest w naszym kraju kultura hip hopu, kto w niej żyje i kto ją tworzy.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS