menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Do lesbijek i gejów (a także Gaudena, Pacewicza i Sierakowskiego) 11-06-2006
Druga poranna kawa, a w „Loży prasowej” TVN24 ciągle o paradzie wolności, prawach geji, homofobii. Porażka polskiej drużyny z Ekwadorem nie wywołała takich emocji. Poza Piotrem Zarembą, reszta komentatorów okazuje się być szpicą wolnego społeczeństwa. Liberalizmu! Przecieram oczy ze zdumienia. Zaremba słusznie zauważa, że niezgoda na pewne żądania środowisk gejów i lesbijek nie może być uznawana za brak tolerancji, że pod płaszczykiem walki o wolność mniejszości seksualnych, kryją się też i konkretne postulaty. Tego Gauden, Pacewicz i Sierakowski nie chcieli zauważyć. Potwierdzić. Myślę, że w głębi duszy mają gdzieś jakby to powiedział Michał Witkowski, autor „Lubiewa,” pedałów, cioty i ciotki, ich problemy dnia codziennego. Dla nich to dobry przyczynek do sporu politycznego i nic więcej za tym nie stoi. Rozprawy z prawicą. Dokopać Giertychowi – jak to stwierdził Pacewicz, opwiadajac o rozmowie z dawnym opozycjonistą, który włączył się  za jego namową do „marszu równości”, choć sam stracił żonę, bo wybrała orientację lesbijską.

W Polsce staje się tak, że środowiska homoseksualne winduje większa część mediów, komentatorów, na wysokie nuty „Walki o wolność, prawa człowiek i demokrację”. Te same media, ci sami komentatorzy, nie widzą tego jak często te środowiska, ich animatorzy, przywódcy i przywódczynie dają przyzwolenie w ramach większej wolności na to, na co już nie powinno być zgody. Na patologie, obscenizm, szarganie wartości tej nieznośnej większości społeczeństwa.

Na stronie niezależnego portalu kobiet Lesbijka odkrywam apel pedofilów: „Nie dyskryminujcie pedofilii tylko dlatego, że życzą sobie tego "obrońcy moralności" i skandalizujący dziennikarze. Chcecie, by ludzie rozumieli waszą miłość? To i wy postarajcie się zrozumieć miłość innych mniejszości!
Proszę o rozpowszechnienie i opublikowanie mojego listu na Waszej stronie.
STOP psychozie strachu przed pedofilami!
Misiaczek
Redaktor strony "Mały Książę"
PS. Pedofile popierają starania homoseksualistów o legalizację związków partnerskich i prawo do adopcji dzieci. Uważamy, że dzieciom będzie lepiej u was, niż w
domach dziecka.”

Oczywiście gorliwie zamieszczono apel, na szczęście poprzedzono go krytyką, ale ku mojemu zaskoczeniu zdecydowano się podać pełny adres dwóch stron pedofilskich, tych, które określają się same jako „strony o pozytywnej pedofilii i seksualności dzieci.”  Z jednej strony protest, z drugiej przyzwolenie na to by propagować adres stron pedofilskich. Aby uciąć od razu dalsze wyjaśnienia, że na tych stronach nie ma zdjęć pornograficznych warto wskazać, że są za to linki innych stron pedofilskich zawierające już zdjęcia, które mogą zaspokoić już tylko chore umysły pedofilii.

Zapytałem twórców, prowadzących stronę, jaki cel im przyświecał by upowszechnić linki dwóch pedofilskich stron. Mój e-mail pozostał bez odpowiedzi. Rozumiem, że napisałem w czasie kiedy odbywała się parada równości w Warszawie, ale minął kolejny dzień i brak wyjaśnienia.

Ale to nie jedyny brak konsekwencji, w proteście Lesbijskiego portalu można przeczytać, że „Nie interesuje nas, że środowisko pedofilskie wspiera nasze dążenia do
zawierania związków partnerskich lub nawet popiera adopcje dzieci przez pary
jednopłciowe (chociaż my tych postulatów w Polsce nie wysuwamy)”. Wystarczy zajrzeć do anonsów na tym portalu a tam zawisło ogłoszenie o treści(pisownia oryginalna): DZIECKO        sobota, 10 czerwiec 2006 WITAMY WSZYSTKIE PANIE.JESTEŚMY PARĄ GEJÓW - 29 I 27 LAT. POSZUKUJEMY KOBIETY ALBO PARY KOBIET, KTÓRE TAK JAK MY BARDZO PRAGNĄ DZIECKA. CHCIELIBYŚMY MIEĆ DZIECKO I Z TOBĄ/WAMI JE WYCHOWYWAĆ.PROSIMY O MAILE.POZNAJMY SIĘ.”
Dlaczego w takim razie ten anons nie został wykasowany?

W moim programie „Nakręcona noc” wielokrotnie dawałem wyraz swojego stosunku do homoseksualizmu, feminizmu. Obrywałem za to od środowisk prawicowych. Po emisji programu „Zatrzymać gejów?” Straciłem co tygodniową emisję programu. Zredukowano mnie. Jestem zwolennikiem prawnego uregulowania związków homoseksualnych na drodze cywilnej bez możliwości adopcji dzieci. Dostrzegam brak tolerancji wobec środowisk homoseksualnych, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy by pójść na paradę wolności, odwiedzić protestujących w Le Madame, bo poznałem niektórych przywódców, animatorów tych środowisk i mam o nich nienajlepsze zdanie. Po pierwsze, sami nie potrafią być tolerancyjni na odmienne poglądy. Nie mieści się im w głowie, że kogoś może zniesmaczać, drażnić afiszowanie się homoseksualizmem i nie oznacza to braku tolerancji. Przy czym pod płaszczykiem demokracji, praw człowieka, tolerują także postawy, osoby, które reprezentują patologię. Panie Guden, Pacewicz, Sierakowski, odwiedźcie internetowe strony gejowskie, lesbijskie, nocne lokale gejowskie i potem zajmijcie stanowisko. Powiedzcie także o tej drugiej, ciemniejszej stronie. Bo nie jest to rzeczywistość wyłącznie kolorowo-piknikowa.

A teraz idę wypić trzecią kawę. Jest słonecznie. W ogrodzie, w wózku wygrzewa się moja córka, obok siedzi żona. Taki społeczny model rodziny mi odpowiada i taki obraz rodziny: kobieta, mężczyzna i dziecko będę starał się kształtować w świecie mojej córki. A swojemu trzy i pół letniemu synowi, kiedy widzi całujących się panów, mówię, że to jest złe, że są chłopcy i dziewczynki. Nie chcę by stał się tak nowoczesny i wyzwolony. Nie jestem w stanie prowadzić z nim głębszych dysput. I nie mówicie mi wtedy, że kształtuje w nim brak tolerancji dla mniejszości seksualnych. Dla kilkuletniego dziecka jest coś albo złe albo dobre. Cienie, szarości, to będzie kolejny etap rozwoju. A gdyby, na moje nieszczęście, stał się kiedyś gejem, zapewniam, że nie wyrzucę go z domu, nie wydziedziczę. Nadal będę go kochał.

(11) komentarzy / + dodaj komentarz
Senyszyn parodiującą Jana Pawła II
Autor: SLD
2006-06-11 15:01:25
Uczestnicząca we warszawskiej "Parady Równości" posłanka Joanna Senyszyn zwróciła się do uczestników przemarszu słowami: "Niech ta parada uzdrowi oblicze ziemi, tej ziemi."

Gazeta.pl cenzuruje! A co na to Pacewicz?
Autor: Wprost
2006-06-11 16:12:32
Zamieściłem na gazeta.pl w Prasa i media wpis z bloga Latkowskiego: "Do lesbijek i gejów (a także Gaudena, Pacewicza i Sierakowskiego)". Po godzine został wykasowany przez moderatora. Dlaczego cenzurują? Pacewicz, który szedł w marszu wolności na to pozwala? Hipokryci!

Zaremba o Dunin i pedofilach
Autor: Gazetka
2006-06-12 00:52:15
A Gazeta swoje. Przypomnijcie sobie, jak lobbowała za Andrzejem S: "Wewnątrz środowisk homoseksualnych pobłyskuje refleksja: skoro nadrzędną zasadą jest szczęście dla każdego, czemu nie dać prawa do niego również pedofilom. W Polsce powiedziała o tym szczerze jedynie Kinga Dunin" - napisał w swoim blogu internetowym publicysta Piotr Zaremba. Wczoraj w programie "Loża prasowa" w TVN 24 zacytował to Sławomir Sierakowski z "Krytyki Politycznej".

Kinga Dunin jest oburzona wiązaniem jej nazwiska z pedofilią: - Dwa lata temu napisałam w "Wysokich Obcasach" tekst "Wszyscy jesteśmy pedofilami", że współczesna kultura skłania do erotyzacji dzieci. Świadczy o tym np. wykorzystywanie dzieci w reklamie czy konkursy małych miss. Potępiałam to - mówi "Gazecie". - W tekście nie było słowa o homoseksualistach. Wtedy homoseksualizmu i pedofilii nie łączono, teraz robi się to coraz częściej. Na zasadzie: każdy gej to pedofil, każdy wróg polityczny to pedofil. We wcześniejszych porównaniach homoseksualistów i pedofilów wskazywano na jakieś mętnie nazwane "środowisko", ale Piotr Zaremba użył mojego nazwiska. Wyszło na to, że jestem jedyną osobą w Polsce, która staje po stronie pedofilii. A przecież nie ma żadnego dowodu na to, że popieram ich prawo do czegokolwiek.

Rozmawialiśmy wczoraj z Piotrem Zarembą. Zdziwił się, że chcemy pisać o blogu. Nie jest to przecież cytat z jego tekstów publikowanych w prasie, ale z blogo, który pisze się pod wpływem chwili. Wyjaśnił, że jego tekst dotyczył kłopotów lewicy z problemem pedofilii - bo na lewicy pojawiają się głosy, że pedofilia może zostać zaakceptowana. Dodał, że felieton Kingi Dunin odebrał jako sugestię, że nie da się utrzymać restrykcyjnych przepisów wobec pedofilii, a ją samą wymienił "jako działaczkę lewicy, a nie przedstawicielkę środowiska homoseksualistów czy pedofilów".

Nie chciał autoryzować wypowiedzi, gdyż uważa, że dyskutować o tej sprawie można tylko, jeśli przedstawi się cały jego wpis w blogu i cały felieton Dunin. .

Stwierdził, że chcemy przedstawić jego słowa w absurdalnym kontekście, że chodzi nam tylko o to, żeby mu "przyłożyć".

Parada
Autor: Elzbieta
2006-06-12 01:17:24
Zgadzam sie z trescia powyzszego komentarza.
Pragne dodac,ze w USA parady sa 1 raz w roku.Ogladalam je w pierwszych
latach pobytu tutaj.Obecnie nie .Jest to przewaznie niesmaczny wyglad. Prowokacyjne zachowanie,na pierwszym miejscu przebierancy damsko- mescy [trans.].Uwagi przechodniow niepochlebne.
Homoseksualisci sami odslaniaja sie w tych pochodach i budza takie,czy inne negatywne glownie ,komentarze .Niech w Polsce wychodza na ulice,jesli maja takie potrzeby ,Wkrotce tylko straca na tym. Zwlaszcza,ze sa obecnie glownie wykorzystywani przez lewice i PO,jaka jeden z "wdziecznych " elementow walki z obecnym Rzadem.
"Nev York Times ",juz to przekreca i krzyczy o nietolerancji i homofobii.Jest "zorkierstwowane" to i w innych krajach.
Tak,ze z jednej strony ten temat,a z drugiej "huzia" na Gertrycha ,czy Leppera
Mielismy roznych ministrow oswiaty,uczniowie rzadko znali ich nazwiska i nic nie obchodzilo ich jak rzadza,a obecnie prosze zobaczyc i posluchac...
ZNP to zawsze byla przybudowka PZPR,[pracowalam w szkolnictwie].
Poki nie zmieni sie "naczalstwa",nic sie nie zmieni w ZNP.

Szczwana
Autor: PRAWICA.NET: Napisał(a) komiko7 w nie
2006-06-12 01:41:28
Znana dziennikarka telewizyjna Kazimiera Szczuka (po polsku powinno być Szczukówna, gdyż Szczuka - to nazwisko jej ojca, znanego warszawskiego adwokata) udzieliła ostatnio wywiadu amerykańskiemu dziennikowi "New York Times". Oświadczyła w nim, że padła ofiarą nagonki w polskich mediach, ponieważ jest Żydówką. Jak podaje dziennik "Życie Warszawy", rewelacje Szczukówny o polskim antysemityzmie przedrukował natychmiast inny poczytny dziennik nowojorski "International Herald Tribune".
Jak pamiętamy, Kazimiera Szczukówna sparodiowała w TV Polsat niepełnosprawną organizatorkę podwórkowych kółek różańcowych Magdę Buczkównę, prowadzącą modlitwę w radiu Maryja oraz w telewizji Trwam. Stąd fala krytyki pod jej adresem. Nie ma to nic wspólnego z jej rzekomym żydostwem. Jestem klientem i przyjacielem jej ojca znakomitego adwokata Stanisława Szczuki, więc wiem, że pochodzi ona z katolickiej rodziny i została ochrzczona jako dziecko przez katolickiego kapłana i to nie byle jakiego, gdyż przez księdza rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Mama pani Kazimiery jest z domu Winawerówną, ale i ta rodzina, acz o żydowskich korzeniach, była spolonizowana oraz katolicka. A zatem pani Kazimiera nie jest Żydówką ani według kryteriów polskich i katolickich, ani według kryteriów żydowskich, gdyż starozakonni nie uznają żydostwa osób wyznania katolickiego. Na upartego pani Kazimiera może być uznana za rasowego mieszańca żydowsko-aryjskiego wyłącznie według hitlerowskich ustaw norymberskich. Szkoda, że tego wszystkiego nie wyjaśniła amerykańskim dziennikarzom."

Pedofilia bezobjawowa
Autor: SLD
2006-06-12 13:52:53
Oto wpis Zaremby, który wywołał atak Sierakowskiego i Gazety Wyborczej: Ostatni program "Warto rozmawiać" poświęcony pedofilii - zrazu chłodny. ekspercki, pod koniec burzliwy i rozdyskutowany. Ujawnił on paradoksy w stosunku do tego tematu. Lewica starego typu wzywa do twardej walki z tym zjawiskiem. Ale wewnątrz środowiwsk homoseksualnych pobłyskuje refleksja - skoro nadrzędną zasadą jest szczęście dla każdego, czemu nie dać prawa do niego również pedofilom. W Polsce powiedziała o tym szczerze jedynie Kinga Dunin. ale w programie Pospieszalskiego pokazano działacza Partii Zielonych z Niemiec, który opowiada się za stopniowo coraz większą tolerancją wobec pedofilów. Ten pan przyjedzie w tym roku na Paradę Równości. Prawica też ma kłopot - z jednej strony broni rodziny przed wścibstwem lewicy, z drugiej - pedofilia to dobry symbol demoralizacji współczesnych czasów (patrz skrajne wypowiedzi Wierzejskiego, ale przecież ludzie mniej skrajni też mają powody do niepokoju). Stąd rozdwojenie obu stron sporu ideowego. Ale pedofilia to nie tylko pole ideologicznych harców. Z tą realną jest nie mniej problemów. Bo z jednej strony trudno wskazać coś równie obrzydliwergo jak wykorzystywanie pozycji ojca, krewnego czy przyjaciela domu wobec bezbronnego dziecka. Z drugiej - trudno to udowodnić, za to latwo wywolać u dzieci konfabulację - np. żeby rzucić na kogoś podejrzenie. W USA były już przykłady zbiorowych psychoz - oskarżono np. jak się okazało niesłusznie, kilkuosobową rodzinę prowadzącą prywatne prezedszkole. W Polsce pedofilia stała się narzędziem rozgrywek w rozpadających się małżeństwach - w kilku przypadkach oskarżenia przeciw ojcom czy ojczymom były preparowane przez matki. W efekcie nie wiadomo, czy bić na alarm - jak tabloidy - czy wzywać do uspokojenia emocji - inaczej każde wzięcie nie swojego dziecka na kolana będzie okazją do hiesterii. Prostej recepty nie widać. Niczego w tej sprawie nie jestem pewien, także i statystyk.

Komentarze
Autor: Prawica.net
2006-06-14 00:36:41
Czy ktoś morze mi powiedziec po co homoseksualiści tak lubią sie eksponowac. Dlaczego tak kochają sie obnosic ze swoją chorobą? Co kogo obchodzi że on chodzi z facetem za ręke? Po co przyjeżdżają do Polski na jakieś zjazdy skoro my tu ich nie chcemy? Nie mogą zrozumiec, szanowac tego że my poprostu nie chcemu szerzyc wsród narodu neopogaństwa i zepsucia? niech ktoś mi na to odpowie, bo ta sprawa wierci mi dziure w brzuchu.
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Czy czeka nas potop?
Napisał(a) ulcik140 w wt, 13/06/2006 - 05:41

Mnie juz rece opadly.Przeciez to nie jest tolerancja to jest paranoja.Czlowiek normalny nie jest w stanie juz zrozumiec zadan wykolejencow.Jeszcze bardziej trudno jest zrozumiec poparcie dla tych zadan,wydawaloby sie ,ze normalnych ludzi.Sodoma i Gomora w porownaniu z dzisiejsza rozpusta byla wzorem zachowan moralnych i etycznych.Zaczynam wierzyc w krakanie Cassandry dotyczace naszej przyszlosci cywilizacyjnej.Wrocimy do epoki kamienia lupanego i znowu bedzie moralnie i po czlowieczemu.
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Faszyzm też narodził się
Tak oto wygląda marekpl
Napisał(a) marekpl w wt, 13/06/2006 - 09:47

Faszyzm też narodził się z mniejszości! Komunizm podobnie.
Ta socjalistyczna prowokacja, to próba rozwałki Polski od wewnątrz! Metodyczne niszczenie prawdziwych wartości i takich postaw. To cios w serce naszej chrześcijańskiej tradycji. To przemoc, to intelektualny gwałt na prawie do godności i prawa do intymności.

Skąd tak nagle pojawiły się rzesze kochających inaczej? To nie grzyby! Nie wyrośli po deszczu lecz wyszli odpowiednio ukształtowani przez socjalistyczne młodzieżówki i ich starszych nauczycieli! Kto ich promuje i jaki ma prawdziwy cel?

Gdzie w tym wszystkim prawo naszych najmłodszych - naszych dzieci do poczucia godności, do wzrastania w bezpiecznych warunkach jako normalny chłopiec i dziewczyna, kobieta i mężczyzna - w dosłownym tego słowa znaczenia, a nie "produkcja" socjalistycznego wymysłu różnorakich dziwadeł.
Piszę normalnych, albowiem dla mnie ci pedałujący po naszych miastach w godzinach przed 22 są dziwadłami, którzy manifestują swoją nienormalność. Dla zawsze pozostaną pedałałami i lesbami.

zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
cytat z: Sylwester
Napisał(a) kropka w wt, 13/06/2006 - 08:53

cytat z: Sylwester Latkowski:
W moim programie „Nakręcona noc” wielokrotnie dawałem wyraz swojego stosunku do homoseksualizmu, feminizmu. Obrywałem za to od środowisk prawicowych. Po emisji programu „Zatrzymać gejów?” Straciłem co tygodniową emisję programu. Zredukowano mnie. Jestem zwolennikiem prawnego uregulowania związków homoseksualnych na drodze cywilnej bez możliwości adopcji dzieci.

Brrrrr.... :(
Niepotrzebnie się Pan sili na obiektywizm bo to typowy postmodernistyczny brak kręgosłupa. To nic chwalebnego a wręcz źródło tego pleniącego się zła. Tacy właśnie ludzie dopuścili do tego z czym mamy teraz do czynienia.

A co z poligamistami, Panie Sylwestrze? Czy nie uważa, że trzeba to uregulować?

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
O, ja też mam miękki
Napisał(a) Catbert w wt, 13/06/2006 - 10:03

O, ja też mam miękki kręgosłup - więc w razie czego przynajmniej będę "u doktora" w dobrym towarzystwie.

Z tekstu wynika - że to raczej Pańscy faworyci p. kropka mają kłopoty z kręgosłupem - pewnie woleliby być nadal zapraszani i "felietonizować się" gdzie lubią.

Regulacja cywilna polega np. na tym, że jak pederasta z pederastą mieszka razem i kupi mu samochód, to nie musi płacić od tego podatku, że mu "dał". Albo - jak jeden z pederastów umrze - to drugiego nie wyrzucają z mieszkania, bo jest prawnie "obcy" i nie ma tytułu prawnego.

Panu się myli "rodzina" z regulacją cywilną.

Dla ciekawości - regulując cywilnie związki homoseksualistów blokuje Pan lewackie żadanie legalizacji ich jako małżeństw - bo argumentem za małżeństwami jest właśnie "cywilny" problem.

Pzdr: Witek
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Panie Witku, legalizacja
Tak oto wygląda Lesław
Napisał(a) Lesław w wt, 13/06/2006 - 10:21

Panie Witku, legalizacja związków partnerskich to błąd. Trzeba uregulować kwestie finansowe w ramach jakiegoś ogólnego mechanizmy wskazywania osób bliskich. Żadnego prawa specjalnego dla homoseksualistów.

zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Re: Panie Witku, legalizacja
Napisał(a) Catbert w wt, 13/06/2006 - 10:35

Panie Lesławie - nie mam na myśli jakiegokolwiek prawa dedykowanego konkretnej grupie - chodzi mi po prostu o swobodę zawierania umów - dla wszyskich - pederaści by na tym też skorzystali - a nie mieliby argumentu, że potrzebne jest uregulowanie ustawowe ich związków.

"Związki partnerskie" nie byłyby potrzebne - i nie miałoby racji domaganie się ich.

Pzdr: Witek
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
W takim razie mówi Pan o
Napisał(a) kropka w wt, 13/06/2006 - 13:13

W takim razie mówi Pan o czymś calkiem innym niż to co ma na myśli Pan Latkowski.

TYLKO I WYŁĄCZNIE monogamiczne małżeństwo (kobiety i mężczyzny) powinno mieć przywileje, reszta społeczeństwa powinna być traktowana normalnie jak każdy obywatel, co do tego jak powinna być traktowana jest już inną bajką i ma tylko luźny i pośredni związek z kwestią sodomitów.

A moi faworyci się wygłupili, ja też czasami się wygłupię… cóż nikt nie jest nieomylny. :(

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Problem jest gdzie indziej
Tak oto wygląda Ireneusz
Napisał(a) Ireneusz w wt, 13/06/2006 - 10:25

Dlaczego aż trzeba cywilnie regulować dziedziczenie jednego pedała po drugim pedale?
Panowie.
Nie w tym rzecz.
Istnieje coś takiego, jak testamenty i nie widzę żadnej potrzeby żadnych innych regulacji prawnych w tym względzie. Poproszę tylko o jedno jedyne uczciwe posunięcie - jeśli ktoś dziedziczy testament ABSOLUTNIE nigdy nie może płacić od tego żadnego podatku. Ktoś, kto zebrał swój majątek podatki dawno zapłacił.
Ograbianie nieboszczyków = podatki od testamentów.
Odbywa się u nas czyste i prawne świętokradztwo. Polska jako państwo moralnie jest poniżej kanibalizmu, ograbia groby swoich obywateli.
Gdzie więc nam rozwiązywać problemy moralności czy niemoralności pederastów i lesbijek? Nie dorośliśmy takim problemom do pięt.

zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
O to mi chodziło - żeby
Napisał(a) Catbert w wt, 13/06/2006 - 10:38

O to mi chodziło - żeby swoboda dotyczyła kwestii własności, dziedziczenia itd. - a nie legalizacji swobody obyczajowej, przez wpisanie jej do ustawy.

Pzdr: Witek
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Re: Problem jest gdzie indziej
Tak oto wygląda Artur K.ewski
Napisał(a) Artur K.ewski w wt, 13/06/2006 - 16:12

cytat z: Ireneusz:
Dlaczego aż trzeba cywilnie regulować dziedziczenie jednego pedała po drugim pedale?
Panowie.
Nie w tym rzecz.
Istnieje coś takiego, jak testamenty i nie widzę żadnej potrzeby żadnych innych regulacji prawnych w tym względzie. Poproszę tylko o jedno jedyne uczciwe posunięcie - jeśli ktoś dziedziczy testament ABSOLUTNIE nigdy nie może płacić od tego żadnego podatku. Ktoś, kto zebrał swój majątek podatki dawno zapłacił.
Ograbianie nieboszczyków = podatki od testamentów.
Odbywa się u nas czyste i prawne świętokradztwo. Polska jako państwo moralnie jest poniżej kanibalizmu, ograbia groby swoich obywateli.
Gdzie więc nam rozwiązywać problemy moralności czy niemoralności pederastów i lesbijek? Nie dorośliśmy takim problemom do pięt.

Bravo!!!!! Popieram, już nie muszę nic pisać na ten temat!

zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Wszystkiemu winne jest państwo
Tak oto wygląda BTadeusz
Napisał(a) BTadeusz w wt, 13/06/2006 - 17:17

Gdyby państwo nie opodatkowywało ruchu pieniądza, wesołek mógłby z wesołkiem zarabiać wspólnie, lub oddzielnie, darowywać pieniądze i rzeczy sobie nawzajem bez poczucia krzywdy w stosunku do normalnych ludzi.
Płaciliby pogłowne, jak wszyscy inni obywatele.

zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Jak napisałem kiedyś że
Tak oto wygląda Lesław
Napisał(a) Lesław w wt, 13/06/2006 - 10:19

Jak napisałem kiedyś że Latkowski to taka chorągiewka, to zostałem zakrzyczany. Keidyś było modne być homopozytywny, to był. Teraz się wymądrza.

Lepiej by było, panie Latkowski, aby Pan troche lepsze te programy robił. Bo miota się Pan od ściany do ściany.

zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Całkowicie olewajmy ich!
Tak oto wygląda Dariusz Adamczewski
Napisał(a) Dariusz Adamczewski w wt, 13/06/2006 - 13:38

Moje poglądy, co do homoseksualizmu są od bardzo dawna radykalne. Oczywistym jest, że przez lata nie zmieniły się nawet o milimetr na ich korzyść! Dlatego nie pozwólmy sobie wchodzić na głowy z ich zboczonymi żądaniami. Komuniści i demokraci za dużo im pozwolili, a teraz stają się nawet ich narzędziem walki politycznej. Homoseksualizm bez tabu, legalne lekcje w szkołach, małżeństwa, adopcja dzieci, co lub czego jeszcze zapragną?!

Bardzo dobrze się stało, że nie odbyła się zaplanowana przez LPR kontr manifestacja. Pedalstwo nie miało na kogo płakać do kamer i dziennikarzy z tych stacji tv, radia i wydawnictw popierających homoseksualizm. Uregulujmy ten proceder raz na zawsze!. Pozwólmy im po sobie dziedziczyć, i to wszystko. Jeśli chcą się pobierać, proszę bardzo. Niech jadą na wakacje do Holandii czy Szwecji i tam zawierają związek. W Polsce jest i będzie nadal to niemożliwe.

Sylwester Latkowski ma całkowitą rację. Doskonale dostrzegł, iż w tym dniu wszystkie wrogie media zdominowane były wyłącznie pedalskim przemarszem, co i ja odbieram jako jedno z wielu jego głównych siedlisk. Przecież był to dzień szczególny, gdzie nasza reprezentacja miała za chwilę zagrać pierwszy bardzo ważny mecz. A tu jako pierwszy news stacje radiowe i tv podają – parada równości gejów i lesbijek....

Na miejscu rządu, części normalnego seksualnie parlamentu, ugrupowań przeciwnym zboczeniom, itd., całkowicie bym ich ignorował tak, jakby absolutnie ich nie było. Niech sobie chodzą na swoje parady nawet codziennie, zobaczymy komu pierwszemu się to znudzi. Kontr manify nic nie wniosą, mało tego przyciągną na nowo problemy. Podkręcajmy śrubę pedałom ale nie na ulicy. Nie warto!. Nie traktujmy ich poważnie, a wyłącznie jako chorobę, wybryk natury, czy nawet przejaw mody. Inaczej mówiąc niecenzuralnie – całkowicie olewajmy ich!

Dariusz Adamczewski
******************
Na pohybel czerwonym !!!

zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Świete słowa są powyżej
Napisał(a) Pułkownik w wt, 13/06/2006 - 15:45

Zgadam sie z powyższym komentarzem. Im mocniej człowiek wali głową w mur tym go bardzije głowa boli. Dajmy pederastom to czego sie najbardziej boja- cisza, ignorancja. A jeśli ktoryś z nas zxauważył by że probują zalegalizowac swoją chorobe to wtedy tzrba interweniowac werbalnie ale nie można walczyc z nimi na ulicy chyba że w jakiejś bardzo ekstremalnej sytuacjii. Nie dajmy im splugawic naszego chrześcijańskiego modelu państwa, bo wtedy będziemy zgubieni.
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
walczyć z nimi poprzez
Tak oto wygląda marekpl
Napisał(a) marekpl w wt, 13/06/2006 - 17:50

walczyć z nimi poprzez całkowitą alienację w społeczeństwie. Ryzyko musi kosztować. Skoro wybierają niech nie wywierają.

zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Hmmm...panowie Gauden i
Napisał(a) Sławek w wt, 13/06/2006 - 18:23

Hmmm...panowie Gauden i Pacewicz nie raczyli odpowiedziec autorowi.
Widze też, iz żadna lesbijka nie pofatygowała się z odpowiedzią. Natomiast liczba gejów na prawicy. net.( w tym jeden wojskowy!) przerosła nawet moje liberalne wyobrażenie...
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Do Admina!
Tak oto wygląda Dariusz Adamczewski
Napisał(a) Dariusz Adamczewski w wt, 13/06/2006 - 19:20

Komentarz pana Sławka narusza regulamin PN - "ad personam". pkt 7. reg. PN . Proszę o interwencję!

"7.Przestrzegamy kultury wypowiedzi, w tym zwłaszcza powstrzymywanie się od ataków "ad personam". Nie zachowujemy się wulgarnie."

Dariusz Adamczewski
******************
Na pohybel czerwonym !!!

zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Re: Do Admina!
Napisał(a) Ali.K. w wt, 13/06/2006 - 21:36

cytat z: Dariusz Adamczewski:
Komentarz pana Sławka narusza regulamin PN - "ad personam". pkt 7. reg. PN . Proszę o interwencję!

"7.Przestrzegamy kultury wypowiedzi, w tym zwłaszcza powstrzymywanie się od ataków "ad personam". Nie zachowujemy się wulgarnie."

Dariusz Adamczewski
******************
Na pohybel czerwonym !!!

Następny donosiciel szura nóżkami.

P. Sławek słusznie zauważył, że tabuny idiotów zaczynają ględzić na pstryknięcie, i rozważają kwestie prawne; a jakie to mądre?
Pederasta rąbie aż wióry lecą przez cały rok, to i rzeczywiście co bystrzejszemu chodzi o legalizację. W ten sposób, promiskuistycznie, zagarnie np. mieszkania z całej Zatoki Czerwonych Świń, wykończy swoich partnerów i zgarnie, i zostanie latyfundystą.
Pan Latkowski przed paru laty zaczął filmem o Dworcu Centralnym, i przyznam, że do dziś nie wiem jak to się skończyło. Miały wielkie nazwiska paść.
Wtedy myślałem na melodię skubi dubi du.
A dzisiaj, to olewam.
Myślę o Dariuszu A. - dlaczego donosi.
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Dziękuję za egzegezę...
Napisał(a) Sławek w wt, 13/06/2006 - 21:53

Dziękuję za egzegezę... sam nie miałbym cierpliwości...choc pewnie użyłbym innych słów...
Pan Dariusz chciał dobrze, przejął się chyba, że tak jak na lewicy. pl. - opcja komentarzy moze zniknąć po takich wybrykach, jak mój( swoją drogą - to prawda, że nigdy do tej pory tam nie byłem, nawet poczytać... własciwie nie wiem dlaczego, jakoś nie przyszło mi to do głowy...)
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Re: Dziękuję za egzegezę...
Napisał(a) Ali.K. w wt, 13/06/2006 - 22:18

cytat z: Sławek:
Dziękuję za egzegezę... sam nie miałbym cierpliwości...choc pewnie użyłbym innych słów...
Pan Dariusz chciał dobrze, przejął się chyba, że tak jak na lewicy. pl. - opcja komentarzy moze zniknąć po takich wybrykach, jak mój( swoją drogą - to prawda, że nigdy do tej pory tam nie byłem, nawet poczytać... własciwie nie wiem dlaczego, jakoś nie przyszło mi to do głowy...)

Pańska niechęć do... jest zupełnie zrozumiała.
A jeśli chodzi o Pana Dariusza A. to widać, że ryje pod Adminem.

Nie będę szerzej uzasadniał - zobojętniałem.
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Uśmiałem się...Pan to
Napisał(a) Sławek w wt, 13/06/2006 - 21:38

Uśmiałem się...Pan to potrafi żartowac...
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
Re: Uśmiałem się...Pan to
Napisał(a) Ali.K. w wt, 13/06/2006 - 22:25

cytat z: Sławek:
Uśmiałem się...Pan to potrafi żartowac...

Wygląda to jak reklama dentysty lub masażystki, w każdym razie wypadło w niezbyt dobrym guście. Doceniam znaczenie reklamy i nie jestem jej przeciwny, jednakże najpewniejszą reklamą jest skromność i kulturalne metody postępowania.
Chciałbym, aby Pan zrozumiał, że zwróciłem uwagę na ten gorszący wpis Dariusza A. wyłącznie z uwagi na szacunek, jaki kilka razy dla Pana żywiłem (dwa, czy coś koło tego).
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym
To było do pana Darka:)
Napisał(a) Sławek w wt, 13/06/2006 - 22:46

To było do pana Darka:) Znaczy, że chyba żartował, apelujac do Admina...:) Czasem głaszczę pod włos, ale raczej nie masuję...

Zaś co się tyczy z uwagi na szacunek, to z punktu na wzajemność moje obliczenia szacunkowo pokrywają się z pańskimi...W takiej sytuacji uważam, że naprawdę nie był mi pan nic winien...
zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | wyślij komentarz znajomym

Po Paradzie - sprawy, policja, młoda faszystka
Autor: CENTRUM INFORMACJI ANARCHISTYCZNEJ [11.06.06]
2006-06-14 00:47:25
Jeden obywatel Niemiec nadal przybywa w areszcie przy Komendzie Stołecznej w Pałacu Mostowskich w Warszawie. Ma zarzuty, w tym "napaść" na funkcjonariusza.
Wczoraj policja nie chciała udzielić więcej informacji prawnikom i prawnik nie mógł się widzieć z zatrzymanym. Na komendzie funkcjonariusz tłumaczył nam, między innymi, że "W Polsce nie ma prawa do telefonu", co nie jest prawdą. Dziś prawnik znowu będzie próbować widzieć się z zatrzymanym.

Bardzo często teraz policjanci próbują udzielać nieprawdziwych informacji, o tym czego nie wolno robić, lub do czego ludzie nie mają prawa.

Z innych spraw, wczoraj działaczka faszystowska Halina z Chorzowa ponad godzinę składała fałszywe zeznania na policji przeciw jednemu aktywiście. Chodzi o to, że człowiek zrobił zdjęcia działaczy z ONR - którzy sami cały czas filmowali Paradę Równości i osoby z parady. W tym może sfotografował dziewczynę, która wtedy spanikowała i zdecydowała się wymyślić jakieś bajki o "groźbach karalnych" i bezpodstawnie złożyła zeznanie na policji o popełnieniu przestępstwa.

Policja odebrała aparat cyfrowy. Akurat, policja wczoraj tłumaczyła między innymi że "nie wolno fotografować policjanta", co także jest nieprawdą. Dziś mówią że "może" aktywista sfotografował notatki funkcjonariusza na filmie.

Jak naprawdę wygląda sytuacja prawna w tej sytuacji?

To prawo niestety - jak wiele innych - daje policjantom trochę pola do interpretacji, jednak nie ma wątpliwości, że każdy obywatel ma prawo fotografować policjanta (oprócz UOP), z wyjątkiem sytuacji, gdy grozi mu niebezpieczeństwo, lub gdy policjant znajduje się w miejscu, które nie jest ogólnie dostępne. Policja musi jednak ostrzec, że nie wolno fotografować, ale to nie może być stosowane w zwykłych sytuacjach, gdzie policja stoi w miejscu publicznym albo wykonuje rutynową pracę.

Tą informację mamy od MSWiA, choć warto wymagać tłumaczenie, dokładnie jakie są te "niektóre czynności".

Uprzejmie informuję, że każdy obywatel RP ma prawo do fotografowania policjantów. Jednocześnie nadmieniam, że funkcjonariusze Policji mogą Panu zabronić robienia zdjęć w miejscu gdzie jest zakaz fotografowania oraz podczas wykonywania niektórych czynności służbowych, w trakcie których nie jest wskazane przebywanie osób postronnych.

Z poważaniem
Jarosław Skowroński
Rzecznik Prasowy MSWiA

Także interesujące jest to, o dziennikarzach:

ZARZĄDZENIE Nr 13 /2000 KOMENDANTA GŁÓWNEGO POLICJI
z dnia 25 września 2000 r. w sprawie metod i form działalności prasowo - informacyjnej w Policji.

§10.
1.Dowodzący działaniami policyjnymi może wyrazić zgodę na dostęp dziennikarzy do miejsca wykonywania czynności w pełnym lubograniczonym zakresie.

2.Zgoda, o której mowa w ust.l, nie jest wymagana wobec dziennikarza zbierającego informacje, nagrywającego dźwięk, fotografującego lub filmującego miejsce wykonywania czynności z terenu ogólnie dostępnego.

3.W przypadku użycia uzbrojonych oddziałów lub pododdziałów Policji, dowodzący działaniami policyjnymi może umożliwić dziennikarzom dostęp do miejsca wykonywania czynności po ostrzeżeniu, że policjanci tych oddziałów lub pododdziałów nie mogą zapewnić dziennikarzom bezpieczeństwa fizycznego.

Karnowski w blogu broni Zarembę
Autor: On_13
2006-06-15 10:00:55
Michał Karnowski w blogu broni swego redakcyjnego kolegę: Dunin atakuje Zarembę 1Gazeta Wyborcza po raz kolejny zajmuje się dziś Piotrem Zarembą. Zajmuje się specyficznie - bo jego sprostowaniu towarzyszy kolejny atak Kingi Dunin, atak pełen nieuzasadnionych zarzutów typu "kłamstwo". Gazeta przytacza też fragment wpisu blogowego P.Z., od którego sprawa się zaczęła, ale nie daje już czytelnikowi możliwości zapoznania się z felietonem Dunin, którego ten wpis dotyczył!
Trudno, nie pierwszy to raz gdy obiektywizm GW znika gdy pojawia się obiekt ataku.

--- Edycja: 2006-06-14 13:42:14---
Dunin atakuje Zarembę 2
FELIETON Kingi Dunin, Wszyscy jesteśmy pedofilami
Wystarczy włączyć na chwilę telewizor, żeby na którymś kanale zobaczyć parkę kilkuletnich dzieci przebranych za pana i panią albo raczej za dziwkę i macho, prężących się w erotycznym tańcu lub wyśpiewujących teksty wcale nie o misiach i pajacykach, tylko o gorączkowym poszukiwaniu partnera miłosnych uciech. Małe dziewczynki wystawia się w konkursach małych miss piękności, które niewiele różnią się od tych dla dorosłych, czytaj: bardzo młodych kobiet. W reklamach czternastki udające dwunastki namiętnymi wargami domagają się... czegóż by? Oczywiście czekoladki! Modelki są coraz młodsze, a dojrzałość coraz bardziej zakazana. Dzieci prawie od niemowlęctwa uczone są podkreślania seksualnych walorów swojej płci. Firmy kosmetyczne przygotowują specjalne zestawy kosmetyków dla lolitek. Komentatorzy sportowi ślinią się na widok nie tyle pięknego serwu, ile zupełnie innych zalet młodziutkich tenisistek. Już nie tylko młodość i coraz bardziej młodość, ale dziecięcy seksualizm staje się elementem wabiącym, ważnym wymiarem kultury, z którą obcujemy na co dzień. A corocznie parę tysięcy dziewczynek w wieku od 12 do 15 lat rodzi dzieci. Według polskiego prawa sprawcy owych ciąż są przestępcami. A jeśli to rówieśnicy młodocianych mamuś? To znaczy, że dziewczynki też złamały prawo. Krótko mówiąc, żyjemy w kulturze pedofilskiej, która tylko lekko przesłania swoje skłonności. A jednocześnie udajemy, że do 15. roku życia dziecko jest naczyniem czystości.
I tu wołami chciałabym napisać: nie postuluję zmiany tej prawnej granicy. Jakaś powinna być. Ale nie może to być granica naszego myślenia, a w pogoni za pedofilem nie powinniśmy wcale czuć się tacy szlachetni i niewinni. Można oczywiście z pedofila uczynić symbol całego zła tego świata i podniecać się własnym oburzeniem moralnym. Szkoda tylko, że wówczas przestajemy widzieć, co się dzieje wokół nas.
Przy okazji sprawy Andrzeja S. podniesiono kilka pobocznych problemów - a to jakości moralnej polskiego środowiska psychoterapeutycznego, a to standardów obowiązujących w mediach. Mało komu jednak przyszło do głowy, żeby rozejrzeć się wokół siebie, a może nawet spojrzeć w lustro.
A można też zadać sobie pytanie, czemu w istocie służą przyrządzane w pikantny sposób i wciąż podgrzewane historyjki o pedofilach. Mówię tu szczególnie o sposobie, w jaki korzysta z nich prasa brukowa, która - jak wiadomo - daje ludziom to, czego chcą. Andrzej S. twierdził podobno, że pornograficzne zdjęcia dzieci służyły mu do pracy naukowej. I jakoś nikt mu nie chce uwierzyć. Redakcji "Faktu" rzecz jasna nie wierzymy, że chodzi jej tylko i wyłącznie o dobro dzieci, bo wiadomo, że chodzi o skandal i kasę. A czytelnikom - o co chodzi? Po prostu o informacje?
Skąd ta przyjemność - jakże przyjemnie wpływająca na nakład - zapoznawania się z takimi właśnie informacjami?
Tyle równie ważnych rzeczy dzieje się dookoła i nawet można sobie o nich poczytać - ale to nie ten dreszczyk,prawda?
--- Edycja: 2006-06-14 13:00:22---

Zobacz komentarze (4) | Skomentuj
14.06.2006 12:49
I jeszcze slowo o Dunin... (3)
Nie, to nie jest prawda. Zupełnie nie podzielam odczuć o jakich opowiada Kinga Dunin. Pedofilia mnie obrzydza, małe dziewczynki mnie nie kręcą. Kobiety owszem i zapewniam - mimo lektury Lolity uważam, że trudno się pomylić.
Pani Kingo, zaprawdę, nie wszyscy jesteśmy pedofilami! NIe wszyscy żyjemy w kulturze pedofilskiej. Co więcej, mam wrażenie, że zaprezentowane w powyższym felietonie widzenie świata ograniczone jest do grup naprawdę marginalnych. Ich przedstawiciele czasem zapominają jak w niewielkim stopniu ich postrzeganie rzeczywistości politycznej i marzenia ideowe są podzielane przez społeczeństwo. W chwili takiego zapomnienia Dunin popełniła właśnie powyższy felieton. Potem jednak przyszła refleksja, zwłaszcza że Zaremba doskonale wyłapał myśl Dunin. I stąd te histeryczne próby wyplątania się z tego co zostało napisane. Stąd ta afera i tak brzydkie potraktowanie znakomitego publicysty.

pozdrawiam
Autor: ali baba
2006-06-16 11:30:30
Hej Sylwester,

Podziwiam cię za twoją pracowitość i twoje nabyte możliwości. Widziałem kilka twoich dokumentów i muszę przyznać, że masz duży potencjał i siłę przebicia. Brakuje mi jednak w twoich produkcjach, głębszej analizy problemów, próby zastanowienia nad ich przyczynami. Zdaje sobie sprawę, że cały czas się rozwijasz, więc mam nadzieję, że za jakiś czas twoje produkcje będą bardziej dojrzałe. Tego ci życzę.

serdecznie pozdrawiam,
ali baba
www.ateista.org

Do przemyślenia
Autor: Z blogu Łysakowskiego
2006-06-18 20:24:09
Wprost pokrętnie. Wbrew pozorom i rezolucjom, antygejowska histeria nie ogranicza się w Polsce do Wierzejskiego z przyległościami. W datowanym na dziś (czyli już niezbyt aktualnym) numerze "Wprost" znajdą zainteresowani artykuł Piotra Lisickiego "Gejolucja" ze wstrząsającym podtytułem: Ostatecznym celem ruchu gejowskiego jest rozbicie tradycyjnej rodziny. Tekst ilustruje fotka, na której widać ruch gejowski w Polsce, czyli Biedronia trzymającego za rękę Jarugę-Nowacką (zdjęcie skądinąd niezwykle obiektywne jak na organ obnoszący się z homofobią; taka Gazeta Wyborcza – ponoć gay friendly – gros materiałów o Paradzie Równości opatrzyła wizerunkami dwóch drag-queen, jedynych bodaj, które na owej imprezie widziano); w tekście zaś same kwiatki.

Po kolei jednak. Artykuł zaczyna się, dla zbudowania nastroju, opisem profanacji Najświętszego Sakramentu przez zboczeńców, którzy w tym celu specjalnie napadli na kościół w Minneapolis. Po owym krótkim wstrząśnięciu czytelnikami Lisicki gładko przechodzi do profilu psychologicznego degeneratów i przeprowadza analizę motywów, którymi w swych dążeniach kierują się geje i lesbijki. Motywów dość prostych:
Aktywiści homoseksualni (...) po prostu nienawidzą społeczeństwa, w którym muszą żyć. Nie mogą się pogodzić z najbardziej pierwotnym i wydawałoby się nieubłaganym prawem natury, zgodnie z którym dzieci rodzą się w związkach mężczyzn i kobiet. Tym, co atakują, nie są te czy inne obyczaje, ale sama zasada natury, ojcostwo i macierzyństwo jako takie. Dlatego ostatecznym celem ruchu homoseksualno-lesbijskiego jest rozbicie tradycyjnej rodziny, zniszczenie więzi między rodzicami a dziećmi i zastąpienie ich innymi, wolnymi od tyranii natury związkami.

Przeanalizujmy to, co autor ma na myśli. Czy postulaty homoseksualistów są rzeczywiście antyrodzinne? Czy konsekwencją ich spełnienia będzie – jak twierdzi Lisicki – odwrócenie praw natury: brzemienni mężczyźni, matki niekochające własnych dzieci? Nie ma na to najmniejszych dowodów, ba, właściwie są nawet kontrdowody. Siła z jaką geje i lesbijki, zwłaszcza w Ameryce, domagają sie praw do zawierania związków małżeńskich, wskazuje właśnie na to, jak ważne są dla nich symbole związane z rodziną i stałym, długim związkiem. To, o co walczy tzw. lobby homoseksualne, przede wszystkim, to nie żadne symbole, tylko instytucjonalne rozwiązania: możliwość wspólnego opodatkowania, ustawowe dziedziczenie wypracowanych razem dóbr, wspólność majątkowa, prawo do opieki nad chorym towarzyszem życia lub wspólnie wychowywanym dzieckiem jednego z partnerów, renta po tragicznie zmarłym partnerze i inne niedoceniane przez heteroseksualistów drobiazgi, których brak uprzykrza życie każdej dłużej funkcjonującej pary. Spełnienie tych postulatów wobec 4 procent populacji w żaden, najmniejszy nawet sposób nie wpływa – i wpłynąć nie może – na sytuację zwykłej, heteroseksualnej rodziny. Kobiety i mężczyźni w parach heteroseksualnych wzajemną atrakcyjność, chęć legalizacji związku czy pragnienie posiadania dzieci odczuwają niezależnie od tego, czy urzędy państw, w których mieszkają, pozwalają parom homo brać śluby, czy nie. Ludzie tak samo zakochują się w sobie w Brazylii, Estonii, Kamerunie, jak w Holandii czy Hiszpanii – są wszak ludźmi. Za instynkty i zachowania takie jak miłość czy rodzicielstwo odpowiadają neuroprzekaźniki występujące w mózgu każdego człowieka niezależnie od kultury. Nie ma też żadnych dowodów, że pozwolenie gejom i lesbijkom na rejestrowanie związków, a nawet na zawieranie małżeństw, i wywiera jakiekolwiek oddziaływanie na małżeństwa żyjących wokół heteroseksualistów. W żadnym z państw, w których zalegalizowano małżeństwa jednopłciowe, nie skoczyła w konsekwencji tego posunięcia krzywa rozwodów. Ba, z różnych statystyk wynika, że w relatywnie bardziej konserwatywnych Stanach Zjednoczonych (na 50 stanów same sex marriages legalne są tylko w jednym: Massachusetts) rozwodzi się znacznie wyższy procent wstępujących w związki małżeńskie, niż w liberalnej, dopuszczającej małżeństwa bez względu na płeć Kanadzie. Zachodnioeuropejskie kraje akceptujące związki partnerskie, np. Wielka Brytania czy Francja, notują znacznie wyższy przyrost naturalny niż walczące z takimi rozwiązaniami Polska, Rosja czy Łotwa. Wniosek nasuwa się jeden: fakty nie potwierdzają tez Lisickiego. Właściwie to nawet przeczą im w całej rozciągłości.

W innych miejscach w tekście znajdujemy już kłamstwa wprost. Weźmy fragment: w Polsce nikt nie napada na homoseksualistów, (...) nie są znane przykłady zwolnienia z pracy za mniejszościową orientację seksualną. Tu już nie wierzę, że autor czegoś nie dopatrzył, ogólnie dostępny jest bowiem Raport o dyskryminacji i nietolerancji ze względu na orientację seksualną w Polsce, o którym więcej pisałem w poprzedniej notce. Gdyby jednak autor nie wierzył lewicowej propagandzie, polecam choćby nagrania z Marszu Tolerancji w Krakowie, rozbitego przez Giertychowych patriotów w maju 2004. Relacja jednego z uczestników: Gdyby nie redaktorzy Tygodnika Powszechnego zostałbym zabity pod drzwiami ich redakcji przez kilkunastu uzbrojonych w kije i łańcuchy ludzi. Przejeżdżający obok radiowóz nawet się nie zatrzymał, mimo, że było widać bezpośrednie zagrożenie życia. Czym się zaś kończy trzymanie się dwóch dorosłych mężczyzn za ręce, poczytać sobie można sobie u Oliveiry.

Bohaterem kolejnego przekłamania jest rząd hiszpański, który ponoć zakazał lekarzom położnikom posługiwania się w dokumentach nowo narodzonych dzieci określeniem „ojciec” i „matka”. W końcu społeczeństwo nie od razu przyzwyczai się do sytuacji, w której dzieci będą miały dwie mamusie lub dwóch tatusiów. Co zatem zrobić? (...) Należy w ogóle zlikwidować rodzicielstwo i rodziny; optymalnym rozwiązaniem byłoby przejęcie wychowania przez państwo, połączone z zakazem ustalania ojcostwa i macierzyństwa. Trudno tę wypowiedź nazwać inaczej, niż wyjątkowo perfidną manipulacją. Po pierwsze, rząd Hiszpanii nie zakazywał lekarzom wpisywania do dokumentów słów "ojciec" czy "matka", tylko zezwolił na wpisywanie np. dwóch matek. Nawet w Polsce, gdy kobieta rodzi, jej mąż zostaje uznany za ojca automatycznie, nawet jeśli jest bezpłodny. Chodziło o to, żeby, jeśli kobieta ma małżonkę, a nie małżonka (w Hiszpanii może wybrać), ta druga kobieta miała te same prawa, co miałby na jej miejscu facet, nie będący biologicznym ojcem dziecka.

By pozostać w klimatach międzynarodowych, oberwało się też Duńczykom: Trzy tygodnie temu duński parlament zdecydował, że z bezpłatnego sztucznego zapłodnienia w szpitalach publicznych będą mogły korzystać lesbijki i kobiety samotne. (...) Dotychczas lekarze mogli dokonywać sztucznego zapłodnienia tylko w wypadku kobiet zamężnych bądź pozostających w związku partnerskim z mężczyzną. Teraz ten warunek zniknął, biologiczna bariera uniemożliwiająca kobietom rodzenie dzieci bez udziału mężczyzn została pokonana. [Bzdura, od kiedy to kobiety mocą ustawy mogą stają się dzieworodne? Nadal dawcą nasienia, nawet w Danii, jest facet. W tym sensie kobieta nie może począć dziecka bez udziału mężczyzny. Zawsze jednak, wbrew temu, co pisze autor, może i mogła je bez udziału faceta urodzić. Zwykle przy porodzie asystowała położna, czyli inny osobnik płci żeńskiej] Kobieta nie musi już mieć męża, by zajść w ciążę i urodzić dziecko [jakby kiedykolwiek musiała]; wystarczy, że będzie miała ochotę na dziecko, a państwo musi jej to załatwić. [W tym, że do tej pory musiało to załatwiać jej mającej męża koleżance, dziennikarz "Wprost" nie widzi problemu]

Na koniec dochodzi autor do nieco sprzecznych ze sobą, choć równie absurdalnych wniosków: z jednej strony twierdzi, że ruch homoseksualny walczy o dzieci, by wpajać im homoseksualizm, z drugiej strony – że celem działań aktywistów gejowskich jest w istocie… odebranie dzieci heteroseksualnym rodzicom! Konsekwencje są nieuchronne – grzmi Lisicki - państwa, które raz uległy homoseksualnym rewolucjonistom, nie będą potrafiły się im oprzeć później. I jakkolwiek teraz wizja całkowitego zakazu wychowania dzieci przez rodziny albo wprowadzenia rodzicielstwa wielopartnerskiego – piękne słówka, nieprawdaż? – zdaje się projektem utopijnym, wcale tak nie musi być. Kiedy w 1989 r. Dania jako pierwsze państwo na świecie wprowadziła prawo uznające związki homoseksualne za równe małżeństwom, nikt nie mógł przewidzieć, że wszystko potoczy się tak szybko.

W tym momencie z krzesła spadam, oniemiały. Jak szybko? Co się potoczy? Czytam artykuł, czytam o duńskim systemie rodzinnym w Internecie i nigdzie ani słowa o zakazie wychowywania dzieci przez rodziny. Nic, jako żywo. Żaden gej żadnej Dunce do tej pory dziecka nie odebrał. Po przetarciu oczu wiem już jednak, o co chodzi.

Swego czasu filozof Artur Schopenhauer popełnił dziełko "Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów". Opisywał w nim brudne chwyty, jakich należy użyć w dyskusji, by zwalczyć racje przeciwnika lub przynajmniej wyprowadzić go z równowagi. Oprócz najsłynniejszego z nich, argumentum ad personam (w polskim dyskursie o homoseksualistach niemal zmonopolizowanego przez LPR), widzimy u Schopenhauera choćby sposób 29: dywersję. Przeciwnik jakiegoś rozwiązania zaczyna mówić o obiekcie lub zjawisku nie związanym bezpośrednio z dyskusją, jakby było to przedmiotem sporu, wykazuje szybko, dlaczego rzecz ta jest zła lub głupia i z dumą ogłasza, ze spór wygrał. Sama ta technika może zresztą zahaczać o schopenhauerowski sposób 24: fabrykowanie konsekwencji (polegające na tym, że z wypowiedzi oponenta przez fałszywe wnioskowanie i przekręcanie pojęć wyprowadza się twierdzenia, których ów w ogóle nie miał na myśli) i o wiele podobnych zabiegów…

Pozostaje oczywiście pytanie, dlaczego pismo aspirujące do miana niezależnego tygodnika opinii puszcza teksty podobne wyżej przytoczonemu. I kto za te teksty płaci. Bo chyba nie Giertych z Wierzejskim.

19:45, tomek.lysakowski

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS