menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Nadal niewygodny temat 03-09-2006
Sławek Sikora, w swoim blogu zamieścił ciekawy pogląd na temat polskiego więziennictwa, polityki karnej. Już rok temu chciałem go zaprosić do programu „Nakrecona noc”, ale wówczas nie chcieliśmy zadrażniać sytuacji wokół niego. Ważyły się losy jego ułaskawienia. Pamiętam, jak powiedział, że tym razem może być różnie, gdy wejdzie ponownie za mury. On już w wiezieniu stał się malowanym ptakiem, a takiemu trudno tam przeżyć. Umówiliśmy się, że jego brat natychmiast przekaże mi informację, gdyby spotkało go jakieś draństwo za murem. By nie zostawiać go bez wsparcia, interwencji z zewnątrz, tam gdzie z człowiekiem można zrobić co się żywnie podoba. Na szczęście wszystko potoczyło się dobrze. Sławek jest już na wolności. Tak jak w programie Konfrontacja, tak i w blogu Sławek przedstawia wyraziste poglądy na temat więziennictwa, ale jakże można mieć inne, kiedy się tam było. Sikora pisze: „Pewnie jako jeden z ostatnich wziąłem udział w programie poruszającym temat polskich więzień czy aresztów śledczych. Do programu zostali zaproszeni przez Sylwestra Latkowskiego prof. Andrzej Bałandynowicz, Piotr Pytlakowski, pani wiceminister Sprawiedliwości ds. więźniów, Dyrektor Generalny Służby Więziennej płk dr Jacek Pomianowski i ja.

Mieliśmy okazję podyskutować o stanie więziennictwa w Polsce. Tylko przez 20 parę minut nie jest nikt wstanie o tym mówić. Sylwek postarał się wywołać oby nie ostatni raz sprawy z kratą w tle. Bo może się za jakiś czas okazać, że nikt tego drażliwego tematu nie będzie chciał poruszać. Przypomnę tylko, że ów niby nie problem jak niektórzy luminarze sceny politycznej sądzą, dotyczy rocznie blisko 160 tys. osób. Rotacja jest na poziomie ok. 83 tys. osób. To znaczy, że 83 tysiące co roku wpada do celi, lub pod celę i ją opuszcza. A bawiąc się w statystyki to przyjmijmy że ten jeden co dostał się w tryby wymiaru sprawiedliwości ma 4 osoby wspólnie z nim przeżywające traumę więzienia czyli matki, żony, siostry, kochanki, przyjaciółki, bracia, wujowie, kuzyni, znajomi, pracodawcy, podwładni, jednym słowem przekrój społeczeństwa. To sumując tych wszystkich wujków, siostry i kuzynów daje ok, 700 tys. ludzi zamieszanych w ten system. Proszę bardzo rocznie problemu więzień dotyka grupa ponad 700 tys. osób. Szanowni Panowie Politycy toż to potężny elektorat. Panowie a to tylko rok. A przeliczcie to przez tylko 15 lat wolności z Orłem w Koronie w tle. Toż to wielka liczba, a nie margines jak się zwykło mawiać. Niestety o więzieniu mówi się w Polsce bardzo mało. Jeżeli już to, gdy dowiadujemy się o drastycznym przypadku i wówczas jak z pod ziemi wyskakują chętni do zaostrzania kar. Nie powiem, ale sądziłem, że gdy minister Ziobro nastanie to zaraz zaczną się jatki. Takie stwarzał pozory. A tu profesjonalna praca. I przede wszystkim złapał wymiar sprawiedliwości za uzdę i w ciszy pracuje. Liczę, że jako młody człowiek wiekiem a nie doświadczeniem zrozumie, że nie potrzeba karać więzieniem ludzi choćby takich jak pijani rowerzyści, podobno w liczbie 17 tysięcy osób odsiadujący kary więzienia. Aż mi nie chce się w to wierzyć. Ale może jednak to prawda. Czy alimenciarze w liczbie też kilkunastu tysięcy. Po co ich trzymać w więzieniu i to na nasz koszt. Przypomnę, że skazanych na kary specjalne czyli dożywocie i 25 lat niech będzie 2000 osób, a na kary za zbrodnie niech będzie jeszcze 20 tys., no dobrze 30 tysięcy, pewnie i tak przesadziłem. To po kiego grzyba trzymać w więzieniu 83 tys. osób. Czyli ponad 50 tys. ludzi. Tylko po to by podatnik miał na co płacić? Panowie znajdźcie kary alternatywne. Choćby system probacji tak niechętnie w tym kraju wprowadzany, który się na całym świecie doskonale sprawdził przy drobnych przestępcach. Ale nie, my za wszystko karzemy karą więzienia i najlepiej długoterminową. To jest chore. Po co dziadka wsadzać do więzienia tylko za to że prowadził rower po dwóch piwach? Pytam, po co? I to są fakty. Ale prasa o tym nie pisze. Bo jaki dziennik by się sprzedał, z tytułem na pierwszej stronie dziadek jadący polną drogą po dwóch piwach trafił do więzienia na 6 miesięcy. To się nie sprzedaje. Jeszcze jedno w tej sprawie. Ten dziadek, może być każdego z nas dziadkiem. No może nie moim, bo moi dziadkowie już nie żyją.
Więzienie dotyczy każdego z nas. I o tym Szanowny Czytelniku pamiętaj. Każdy jest wstanie w ciągu jednej chwili przeistoczyć się, czy przepoczwarzyć w zdyscyplinowanego więźnia, stojącego za chwilę grzecznie z wybałuszonymi oczami, wpatrzonego w oddziałowego, który nadzoruje wydawanie choćby karmy śniadaniowej. I pomyśleć że ten przykładowy wybałuszony tymczasowoskazany był jakiś czas temu np. człowiekiem władzy.” (http://splacamdlug.blog.interia.pl/).

(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS