menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Do trzech razy sztuka 08-09-2006
Dzień odwoływania spotkań. Przekładania zdjęć na przyszły tydzień. Jeden z moich rozmówców ujawnia pomysł reklamówki PIS wymierzonej przeciw PO. Fragmenty trzech walk Gołoty, wszystkie przegrane. To zderzone z przegranymi wyborami parlamentarnymi PO, wyborami prezydenckimi Donalda Tuska. Trzecią przegraną mają być wybory samorządowe.
Jadąc dzisiaj ulicą, patrząc na bilbord z Tuskiem i hasłem „Razem”, pomyślałem, czy aby komuś się nie pomyliła kampania samorządowa z prezydencką? Nawet te same zdjęcia wykorzystali.
Po raz kolejny widać słabość ekipy wyborczej, pr-owców platformy. Ale ci panowie zawsze mieli wysokie mniemanie o sobie.

(2) komentarzy / + dodaj komentarz
"Razem" z PiS
Autor: Sopot wita!
2006-09-09 10:51:14
Kampania wyborcza w mieście Donalda Tuska szykuje się ciekawie. Szczególnie w kontekście wiadomości pochodzących z Lublina, gdzie 50 czlonków Platformy rzucilo legitymacjami. Z plotek docierających z Sopotu wynika, że w mieście w którym jeszcze latem zeszłego roku mieszkali obaj pretendenci prezydenckiej kampanii wyborczej – Lech Kaczyński i Donald Tusk, szykuje się nowy podział.

Od długiego już czasu trwa w Sopocie konflikt wewnątrz rządzącego środowiska, które przy okazji poprzedniej ordynacji wyborczej przyjęło dla niepoznaki nazwę Samorządności Sopot (SS*). Jest to lokalna mutacja PO, jakich znamy masę we wszystkich powiatach naszego pięknego kraju. Nie wiem, czy wszystkie “przystawki” PO, (chyba wolno tak mówić o aperitifach konkurencji, skoro konkurencja tak o naszych...) są w równym stopniu zwasalizowane, co Samorządność Sopot, ale jeśli tak jest to cała kampania wyborcza opierająca się na sloganie “Razem” oznaczać mogłaby w wymiarze ogólnopolskim “Razem (z kumplami)”.

Konstrukcja poprzedniej ordynacji wyborczej doprowadziła do tego, że w Sopocie efektywny próg wyborczy wyniósł około 15%, a to z kolei doprowadziło do sytuacji w której prawie jedna czwarta wyborców nie ma swojej reprezentacji w Radzie Miasta. Ten stan rzeczy spowodował z kolei, że jeśli jeden lub drugi radny chciałby wyremontować drogę, którą obiecał wyborcom – mógł budować “Razem” z PO, albo nie budować jej wcale.

Ci którzy nie chceli budować “Razem” mieli zasadniczo dwie drogi: albo milczeć o widocznych gołym okiem przekrętach (większość wybrała tę opcję), albo mówić i przyjąć jako konsekwencję to, że życzliwe Biuro Informacji i Promocji, zwane przez urzędników tutejszego magistratu “wydziałem politycznym”, dołoży starań aby do lokalnych dziennikarzy dotarły informacje o tym na przykład, że dany delikwent w podstawówce zmoczył łóżko, co świadczy o jego niskim morale, ogólnej kłótliwości, a przede wszystkim o gówniarstwie. Konsekwencją pierwszego wyboru, było głównie prawo do otrzymywania darmowych biletów wstępu na mecze tutejszego zespołu koszykówki, bo o jakiejkolwiek aktywności Rady trudno mówić, jeśli 95% jej uchwał zostało podjętych w poprzedniej kadencji na wniosek prezydenta, a nie radnych.

Z końcem zeszłego roku w Sopocie nastąpiło polityczne przesilenie. W wyniku buntu jednego z radnych PO, Prezydent stracił kontrolę nad Komisją Rewizyjną, która uchwaliła bardzo dla niego niewygodny plan kontroli miejskich przedsięwzięć biznesowych. Sprawą zaczęły interesować się lokalne gazety, za nimi lokalna telewizja... Skutkiem tego całego zamiesznania prezydent trafił w sam środek politycznej burzy, której spodziewać się nie mógł, bo przecież do tej pory niezawodnie działał albo kij, albo marchewka.

Jak słychać w mieście – w ciągu najbliższych dni ujawni się Nowa Platrofma Sopocka, organizacja działająca od listopada zeszłego roku, której członkami są sympatycy i członkowie PO, między innymi ci którzy nie akceptują metod działania lokalnych pokemonów Donalda.

Najciekawsze jest jednak to, że Nowa Platforma Sopocka ma zblokować swoje listy z lokalnym Prawem i Sprawiedliwością. Bardzo jestem ciekaw, jak Donald wytłumaczy kolegom z partii, że w jego rodzinnym mieście członkowie PO wolą iść do wyborów “Razem” z PiS, niż “Razem” z Donaldem.

(*)Wszystkim tym, którzy chcieliby mi zarzucić faszyzm, nacjonalizm, kurskizm, lub grassizm uprzejmie donoszę, że to nie ja, ani nie tutejszy PiS wymyślił nazwę oraz skrót rządzącego w Sopocie ugrupowania. Oni tak sami z siebie...

Michał Rachoń z Sopotu napisał to w swoim blogu

Smacznego
Autor: Barton
2006-09-11 07:51:00
Panie Sylwestrze, nie samkuje Panu odgrzewany Donald?
Swoją drogą, to dziwne że PO wierzy ekipie od budowania wizerunku, która już dwa razy poniosła klęskę.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski, twórca "Blokersów" "Klatki" i "Śledczaka", tym razem opowiada o świecie seksualnej dewiacji Ten film wywołuje wstrząs. Temat pedofilii powraca do mediów przy okazji kolejnych spraw o wykorzystywanie seksualne dzieci. Pojawiają się artykuły, reportaże, wywiady. Tym razem oglądamy pełnometrażowy dokument. Wszystko zaczyna się sceną rozgrywającą się w samochodzie. Młody gej, świadek w sprawie posądzenia ks. Jankowskiego o pedofilię, opowiada o swoich przeżyciach związanych z tą sprawą. W końcu wyciąga telefon komórkowy i dzwoni do swojej matki, by przyznać się do udziału w tej historii. W trakcie rozmowy mężczyzna zaczyna płakać. Ma świadomość, że środowisko, w którym się wychował ...
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS