menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Papież ofiarą politycznej poprawności 22-09-2006
Tłumy islamistów szargające wizerunkiem papieża Benedykta XVI. Podpalenia kościołów katolickich. Karcące słowa tureckiego premiera. Dystansujące się od papieża artykuły w prasie europejskiej. I milczenie europejskich polityków. Tak ochoczy do uchwał potępiających niesprawiedliwość, nietolerancje parlament europejski, także milczy. Więcej uwagi poświęcił więzieniom CIA w Europie.

Dlaczego milczy nasz prezydent i premier, którzy tak ochoczo przecież lubią przebywać w bliskości Benedykta XVI. Dochodzą tylko jakieś echa półsłówek i dyplomatycznych zawijasów.

Brak reakcji, poparcia papieża w sporze z islamem przez polityków europejskich, to przykład najgorzej rozumianej poprawności politycznej. Bali się wyjść na rasistów? Ksenofobów? Zdumiewa pobłażanie polityków na tak zmasowany atak na papieża. Czy aż tak są już słabi? Czy aż tak sparaliżował ich strach przed konfrontacją, z którą i tak już przychodzi nam żyć? Tylko ślepiec i głupiec nie widzi nowej krucjaty nawracania niewiernej Europy, katolików. I nie mam tu na myśli wyłącznie ekstremistów islamskich, których tak poprawnie polityczne media izolują od tej reszty dobrego islamu. Czy zrobiono badania populacji świata Islamu, by powiedzieć nam, że tylko 10 procent stanowią zwolennicy ekstremizmu islamskiego? A może jest ich więcej? Ilu jest tych, którzy naprawdę nie zgadzają się z dżihadem? Po której stronie jest większość? Wiemy? Nie wiemy. A może boimy się powiedzieć sobie prawdę? Proponuję się wybrać do kraju islamskiego i tam zacząć krzewić religię katolicką lub swój europejski styl życia, by poznać otwartość, tolerancję świata Islamu. Politycy jednak robią dobrą minę do złej gry. Nie oszukają rzeczywistości. Prędzej czy później przyjdzie zapłacić nam za to kolejne wysokie rachunki.

Dżihad islamistów stał się faktem. To nie tylko ekstremiści islamscy, ale w ogóle świat Islamu chce nam odebrać prawo do naszej cywilizacji, do takiego a nie innego stylu życia, w który wpisana jest wolność i swoboda. Pisząc te słowa mam świadomość, że od razu moje poglądy uznane zostaną przez poprawnie politycznych ludzi za ekstremalne. Tak się przecież nie mówi, tak nie wypada. Inna sprawa, że my w Polsce uznajemy, że jakby ten problem, spór, nas nie dotyczył. Tymczasem tak nie jest. Porozmawiajcie szczerze z naszymi polskimi przyjaciółmi wyznawcami Allacha? Zagośćcie w ich domach, a poznacie zupełnie inną twarz ludzi, których zaledwie od czasu do czasu mijacie w największych miastach w Polsce.


(8) komentarzy / + dodaj komentarz
Do pierwszego wybuchu bomby!
Autor: Mateusz
2006-09-24 13:29:19
Do pierwszego zamachu terrorystycznego będzie takie myślenie, że to nie nasza sprawa

Marek Jurek wysłał do papieża list z jakimiś wyrazami poparcia o ile wiem.
Autor: Kanapon
2006-09-24 13:46:53
Był to chyba jedyny taki list jaki papież otrzymał od osób zajmujących ważne funkcje (marszałek to 2-ga osoba w Polsce po prezydencie w razie czego) w Europie a może i na świecie.

Kto mieczem wojuje...
Autor: Robert
2006-09-24 16:24:03
W końcu to Ameryka i Europa są rodzicami islamskiego ekstremizmu, teraz zbierają owoce, które sami zasiali.

Co nie zmienia faktu, że brak poparcia dla papieża jest bardzo niepokojący. Jeśli boją się w tej sprawie, będą bali się i w innych. Wydaje się też, że wspieranie Turcji w wejściu do UE było przedwczesne.

o politycznej poprawnosci
Autor: sus
2006-09-25 10:31:35
chwileczke chwileczke. Uzywajmy słów "radykałowie islamscy", "fanatycy" itp... Zapewniam, ze nie wszyscy wyznawcy islamu chca podkładac bomby w autobusach czy pociagach.
Poza tym przypomnijmy sobie wyprawy krzyzowe prowadzone z celu zdobycia kontroli przez chrzesijan. Krzyzowcy- tacy owczesni terrorysci,czyz nie? prawo historii, tak to juz jest... Czasy sie zmieniaja i panujace religie, swiatopoglad, ideologie rowniez. Religia Mahometa liczy teraz tyle ile wtedy wyznanie chrzescijanskie... Nie odbierajmy im prawa do mordowania ludzi w imie Boga, sami to robilismy- strasznie to brzmi, ale o tym tez sie zapomina w politycznie poprawnej dyskusji...
Nie usprawiedliwiam strasznych atakow, ale nie zapominajmy o wlasnej historii- rownie okrutnej. Nie da sie, wbrew niektorym teoriom socjoligicznym, "przeskoczyc" kilku etapow w rozwoju- i to mozemy wlasnie obserwowac

Do susa
Autor: Marek Wróbel
2006-09-25 14:52:38
Drogi Susie, strasznie mieszasz.

Co z tego, że część muzułmanów chce życia w pokoju, jeśli decydująca część (przywódcy) chcą naszą cywilizację puścić z dymem (i zabrać przy okazji nasze domy, samochody oraz bomby atomowe)? Wróg jest wrogiem, nawet, jeśli w jego szeregach znajdują się przyzwoici, miłujący pokój ludzie. Nawet, jeśli jest ich większość (a nota bene nie jest).

Po drugie, niewiele wiesz o krucjatach. Do czasu, gdy papież Urban zawołał "Bóg tak chce!", islam zagarnął ponad połowę ziem należących do chrześcijaństwa (Afryka, Bliski Wschód - przecież tam się narodziło chrześcijaństwo). I nie zrobił tego metodami pokojowymi. Szturmował już Europę (przez Pireneje i Bałkany). Krucjaty zatrzymały ekspansję islamu, która wprawdzie potem (aż do XVII w.) znów się nasiliła, ale pomyśl, co by było, gdyby nie krzyżowcy? Prawdopodobnie Europa padłaby ok. XIV-XV wieku.

Islam od początku swego istnienia był religią bardzo agresywną; bardziej niż inne. Ostatnie trzy-cztery stulecia "uspokoiły" go, ale głównie dlatego, że doznał wielu porażek od państw chrześcijańskich (w tym i naszego).

Panie Sylwestrze, brawo, popieram! Bóg tak chce :-)

nie jestem katolikiem ale w znacznej mierze z panem sie zgadzam
Autor: donkowalski
2006-09-25 23:41:10
niektorzy wypominaja katolicyzmowi pewne niechlubne fakty z przeszlosci. i rzeczywiscie takie istnieja. w/g mnie jednak aby poznac nature zjawiska - takze religii - nalezy spojrzec na jego zrodla. zrodlem religii chrzescijanskiej jest Chrystus - czlowiek (dla wielu ktos wiecej) o niezlomnych zasadach, ktorych sednem byla bezinteresowna milosc blizniego. takze tego ktory bladzi, nienawidzi, a moze nawet szczegolnie tego. z pewnoscia chrystus byl tak daleki od konformizmu jak i od ekstremizmu. to on mowil "modlcie sie za tych co wam zlorzecza".
i teraz po przeciwnej stronie mamy religie stworzona przez mahometa nazywanego (przez niektorych) prorokiem. czlowieka rowniez niezlomnego i bezkompromisowego. czlowieka, ktory w przeciwienstwie do Jezusa (ten mial nieomal idylliczne dziecinstwo) od dziecka mial do czynienia ze smiercia.
podczas gdy pierwszy wyrzekl sie przemocy i nakazal swoim uczniom go nasladowac, ten drugi nie tylko nie wyrzekl sie przemocy i sam ja z powodzeniem stosowal ale rowniez (juz jako "osoba oswiecona") dowodzil swoja prywatna armia. tradycja islamska mowi, ze mahomet i jego ludzie toczyli jedynie wojne obronna swej medyny, a po wielokrotnym odparciu najezccow poszli do nich (do mekkan) i "bez kropli krwi" przejeli ich miasto. zeby jednak wierzyc w to, by ktos w tamtych czasach oddal swoje krolestwo, swoich bogow, swoje tradycje "bez kropli krwi" trzeba mocmo tego chciec (szczegolnie gdy wezmie sie pod uwage zycie i "tworczosc" kalifow, ktorzy przejeli schede bezposrednio po "proroku").

a wojny krzyzowe byly wynikiem niestety chyba malej wiary "nasladowcow chrystusa", wynikiem desperacji bedacej w glebokiej defensywie przeciwko kalifom "piotrowej stolicy" i mialy chyba znacznie mniej wspolnego z obrona duchowych wartosci niz panskich wlosci.

puenta? chrystus oddajacy swoje, zycie dla/za tych co go nienawidza i mahomet zabijacy swoich wrogow w najlepszym wypadku w obronie swojego zycia jako wartosci nadrzednej.
ot taka powiedzialbym "genetyczna" roznica, ktora nigdy nie pozwoli postawic znaku rownosci miedzy tymi dwoma wielkimi religiami.


Papiez ofiara ULOMNOSCI politycznej
Autor: yarek
2006-09-27 12:51:16
Prawdopodobnie juz najwyzszy czas na to, aby uswiadomic sobie, ze tzw . poprawnosc polityczna to nic innego jak ulomnosc trapiaca wiekszosc europejskich osobistosci oraz pozal sie Boze pismakow. Nie moge sie zgodzic z pogladem, ze obecny islamizm to swoiste deja vu sredniowiecznego chrzescjanstwa. Ciagle przywolywanie argumentu krucjat krzyzowych , to przyklad ulomnego myslenia. Mamy XXI wiek i nie mozna usprawiedliwiac terroryzmu islamskiego pwolujac sie na to , ze jaskiniowcy rozbijali sobie glowy codziennie wiec ja dzis tez jak mi sie cos nie spodoba to wale pala w leb? To taki przejaw atawizmu? Do ktorego mam prawo? Tak? Juz slabo sie robi jak posluchac takich kretynow w kolko i do znudzenia powtarzajacych niczym mantre, ze przeciez byly krucjaty krzyzowe. Byly i sie skoczyly, koniec,kropka. A co mamy? Agresywnych, nietolerancyjnych muzulmanow, ktorzy uzurpuja sobie prawo zabijania w imieniu.....no wlasnie czyim?? Allacha?? Nie sadze. Doszlo do tego, ze rodowity Hollender ginie z reki muzulmanskiego emigranta, bo smial we wlasnym imieniu, we wlasnym kraju, wyrazic wlasna opinie!? To jede z wielu przykladow na to, ze pokojowe wspolistnienie z wyzawcami islamu jest malo prawdopodobne. Europejscy muzulmanie bez zadnej zenady wysmiewaja chrzescjanskie symbole religijne mowiac o krucyfiksie " trupek wiszacy na krzyzu" . Czy ktos ich za to zabija? Nie. Ale sprobujmy podwazyc jakikolwiek dogmat islamu. Dnia ani godziny nie mozna byc pewnym. Skad ja to znam?? No coz, to bardzo typowe dla.......sekt!!! To cecha mozna rzec immamentna, kazdej sekty. Zindoktrynowani czlonkowie sekt zdolni sa do wielu zbrodni w imie swoich idealow lub na polecenie guru. Od dluzszego czasu chodzilo za mna przeswiadczenie, ze ten caly zament zwiazany z islamskim terroryzmem bradzo mi cos przypomina. W pewnym momencie uswiadomilem sobie, ze tak samo by sie dzialo gdyby jakas sekta osiagnela rozmiar religii swiatowej do jakiej niewatpliwie nalezy islam. Uprzedzam, ze nie ma sensu bronic tolerancyjnych i pokojowo nastawionych muzulmanow o ile tacy istnieja. Niech sie sami bronia !!! Niech sami oczyszcza swoje srodowisko z ekstremizmu, to w koncu w ich interesie! Byc moze jednak oni tego wcale nie chca, bo jakim cudem na targu w Bagdadzie kazdego dnia rozchodzily by sie w setkach egzemplarzy, jak pisala Oriana Fallaci kasety z zapisem egzekucji zakladnikow pojmanych przez tych mordercow z Alkaidy?? W komentowanym felietonie pojawia sie przypuszczenie, ze moze tych ekstremistow jest jakies 10% wszystkich muzulmanow. Ludzie !!! Muzulmanow jest kilka setek MILIONOW!!! Kiedy zastanawiamy sie czy jest to 10 czy 15 % , to mowimy o DZIESIATKACH MILIONOW EKSTREMISTOW !!! To po prostu ARMIA NIEMILOSIERNEGO ALLACHA LUB MEGASEKTA!!!
Z prawdziwa radoscia przeczytalem o pierwszym seryjnym samochodzie firmy BMW, ktorego silnik spalinowy jest zasilany wodorem. Oprocz oczywistych korzysci ekologicznych bo spaliny sa tu zastapione woda , a konkretnie para wodna pojawila sie mysl , ze moze ziszcza sie slowa jednego z bohaterow " Syriany", ktory mowi do bogatego szejka, cos w tym rodzaju: " 100 lat temu zyliscie na pustyni w namiotach. Jesli sie nie zmienicie , to za 100 lat do nich wrocicie" . To kwintesencja tego z czym sie obecnie stykamy. Ropa i kasa jaka sie z niej uzyskuje. Gdyby nie te czynniki, to ulomnosc polityczna nam by nie grozila, a z agresywnymi muzlmanami poradzono by sobie tak jak to sie robi w przypadku kazdej innej agresywnej grupy.

Coś się tu pomerdało
Autor: jan
2006-09-30 22:47:50
Czy naprawdę uważa pan że cała nasza cywilizacja jest rzeczywiście tożsama z katolicyzmem ? Napewno wiele dobrego mu zawdzięcza i w nim tkwią faktycznie jej korzenie. Ale czy nie jest GRUBĄ przesadą pisać że to przeciwko czemu buntują się muzułmanie wynika tylko i wyłącznie z katolicyzmu? Moim zdaniem to wynika między innymi z tego co nauce Kościoła zaprzecza.

Wypowiedź Ojca Świętego rzeczywiście nie była wymierzona przeciwko muzułmanom i wbrew interpretacjom nie była wyrażeniem opini, że "muzułmanie są głupi" (tak prymitywnie niektórzy to przedstawiają) Rzeczywiście przy złym jej odczytaniu mogła w pewnym stopniu dotknąć, ale nie o to w niej chodziło. Ja sam mam wrażenie, że emocje są w większym stopniu wiądące w świecie islamu niż w katolicyźmie. Sam nie jestem oczywiście w stanie tego stwierdzić bo muzułmanów nie znam, myślę jednak, że to miał faktycznie papierz na myśli. Była to refleksja nie "rasistowska" a filozoficzna - jednocześnie też chyba trafna i dotykająca sedna. ALE ...

Musimy też zrozumieć, że świat islamu poddawany jest dużej niesprawiedliwości, która nie wynika wcale li tylko z faktu niskiego rozwoju cywilizacyjnego (za który niby ten mniej rozumowy sposób porządkowania świata odpowiada) ale też z ekspansji ekonomicznej zachodu, która z nauczaniem kościoła niewiele ma wspólnego. ...

GŁĘBOKIM FAŁSZEM jest próba zrzucenia odpowiedzialności za wybuchowe nastroje na bliskim wschodzie na Katolicyzm. Na swój sposób Pan do takich wniosków skłania.

Prześladowania katolików i niechęć do podporządkowania sobie siłą ekonomiczną i militarną "dumnego narodu" są dwoma zupełnie innymi zjawiskami - moim zdaniem kompletnie nie do pożenienia.

PS: wszedłem dziś na Pana bloga bo zostawiłęm tu jakiś czas temu komentarz, który był krytyczny, a może nawet i trochę wrogi. Myślałem o tym żeby pana za tą wrogość przeprosić bo przecież nie o to chodzi ... także za wrogość przepraszam... no i przyokazji napisałem to co wyżej - ale teraz już po katolicku - pokojowo :)

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS