menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Znęcanie się w polskich komisariatach to codzienność 02-10-2006
Według aktu oskarżenia Sebastiana S., tak był mocno bity i kopany, że by zagłuszyć jego wycie z bólu zakneblowano mu usta. Nie jest to jednak akt oskarżenia skierowany przeciwko gangsterowi, a czołowemu opolskiemu policjantowi Tomaszowi J. Tenże funkcjonariusz kryminalne sprawy rozwiązywał nie za pomocą rzetelnej pracy śledczej a przy pomocy torturowania świadków i podejrzanych. Przez osiem lat w ten sposób uzyskiwał właściwe i słuszne zeznania. Tak „urobiony” podejrzany trafiał przed oblicze prokuratora i sądu, który oczywiście nie widział śladów pobicia zatrzymanych.

Agnieszka Łukowska w „Gazecie Wyborczej” zdumiona pyta, jak przełożeni, prokuratura, i sędziowie przez lata nie dostrzegali, jak w imię walki z przestępczością nagminnie łamano prawo? Odpowiedź niestety jest prosta. Znęcanie się psychiczne i fizyczne nad osobami przesłuchiwanymi jest codziennością w komisariatach i komendach policji. Poznałem wielu ludzi, którzy przeżyli w naszych komisariatach swoje „Guantanamo”. Nie wytrzymali i przyznawali się do tego, czego nigdy nie zrobili.

Czy ktokolwiek poza Tomaszem J, który „zewsząd był chwalony, bo miał bardzo dobre wyniki w wykrywaniu przestępstw”, odpowie za to? Czy komendant główny policji powała specjalną grupę do zbadania tej sprawy, by odpowiedzialność ponieśli inni policjanci, którzy przyzwalali na ten proceder? Minister sprawiedliwości zapyta prokuratorów, dlaczego milczeli, udawali, że wszystko jest w porządku? Ten proceder trwał lata. Musiano słyszeć krzyki, wycie z bólu, widzieć pobitych ludzi.

Zapewniam jednak, że tak się nie stanie. Szefowie Tomasza J. w policji nawet nie zostaną ukarani zabraniem premii. Prokuratorzy nie wniosą o rewizję procesów opartych o tak nikczemnie zdobyte przesłuchania. Minister sprawiedliwości nie zorganizuje konferencji prasowej związanej z walką z bestialstwem popełnianym w imieniu prawa. Nikt nie chce poważnie przyjrzeć się problemowi. A to, co dochodzi do mediów, to zaledwie wierzchołek góry.

Sprawa w Opolu skończy się na Tomaszu J. Dlaczego? Bo mamy do czynienia z solidarnością grup zawodowych – policjantów, prokuratorów, sędziów i nagminnym przekonaniem, wynikającym z braku umiejętności zawodowych, braku chęci do przeprowadzenia żmudnego śledztwa, że inaczej się nie da, jak tylko zastosować tortury psychiczne i fizyczne. Liczą się wyniki, a nie ich wiarygodność. Presja na zrobienie sprawy jest ważniejsza niż prawa człowieka i prawda w ogóle.

Felieton dla dziennika Metropol.

(5) komentarzy / + dodaj komentarz
Ale ja Panu WIERZĘ, że tak jest!
Autor: Veni_Venissa
2006-10-02 22:48:51
Ale ja Panu WIERZĘ, że tak jest. Ja już wczesniej pisałam Panu, dlaczego. Tylko dlaczego Pan nie wierzy w Ziobrę????????
Po pierwsze, wielu pracujących w więziennictwie, prokuraturach, sądownictwie, to albo ludzie, działający dawniej dla potrzeb dawnego PZPR-u, albo ich synowie i wnuki, albo po prostu zakompleksione, za przeproszeniem tłuki - nieuki o cechach psychopatycznych, bądź z innego typu zaburzeniami osobowości (napewno nie z nerwicą, bo to nie jest zaburzenie osobowości).Sami byli bici, bądź podlegali w dzieciństwie innym formom przemocy, a w wieku dojrzałym kompensują sobie bycie w roli ofiary, wchodząc w rolę KATA! Bardzo wielu takich idzie np. na resocjalizację,czy socjologię. Wiem to z autopsji, bo miewam z takimi ludźmi kontakty. Znam osobiście przypadek pewnej studentki socjologii, która studiowała na dwóch kierunkach, na dwóch różnych uczleniach, w dwóch różnych miastach, która bardzo sprytnie, niebywale sprytnie (!!!) oszukiwała swoich wykładowców, faszując przez dwa lata podpisy w indeksach, żeby dostać BEZ NAUKI zaliczenia z większości rpzedmiotów na obu uczelniach! Gdyby Pan zapoznał się dokładnie z jej historią i zachowaniem,to by Pan bez dłuższego zastanawiania się stwierdził,że ma Pan do czynienia z dziewczyną ASOCJALNĄ! I pomyślec,że miała być socjologiem! TO SA fakty, fakty i jeszcze raz FAKTY!
Z drugiej strony, trzeba mieć także na uwadze to, że tzw. przestępcy - podejrzani - oskarżeni, różne rzeczy mogą opowiadać,byle tylko uchornic siebie przed odpowiedzialnością karną.CO nie znaczy jednak, że jedno drugiego nie wyklucza...

Errata:
Autor: Veni_Venissa
2006-10-02 22:51:46
ERRATA: Nie znaczy to jednak, że jedno drugiego nie wyklucza...

Mafia państwowa
Autor: Karol
2006-10-04 16:06:31
Bo to mafia panstwowa.

Dla jednych pomyłka, dla innych zbrodnia
Autor: Kos
2006-10-04 16:15:55
U nich nazywa się to pomyłka. Jak ty zrobisz jest to zbrodnia: Decyzja o ponad 900-tysięcznym zadośćuczynieniu, jakie ma zapłacić wielkopolska policja 20- letniemu Dawidowi Lisowi, omyłkowo postrzelonemu przez funkcjonariuszy, jest ostateczna. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie policji w tej sprawie.

*
Autor: konik
2006-10-04 17:16:25
a solidarnośc grupy zawodowej dziennikarzy - dlaczego o niej Pan nie wspomniał?

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film opowiada o aktualnej sytuacji panującej w polskich aresztach śledczych. Zdjecia rozpoczęto 1 września 2003 roku, ich zakończenie planowane jest w maju.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS