menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sprawa porwania Olewnika 31-10-2006
Kiedy piszę te słowa trwają zatrzymania w związku z porwaniem Krzysztofa Olewnika. Przypomnę czytelnikom, historia porwania Krzysztofa Olewnika liczy pięć lat. I może do teraz nie byłaby rozwiązana, gdyby nie decyzja prokuratora krajowego Janusza Karczmarka, który po programie Konfrontacja zdecydował przenieść na prośbę rodziny sprawę do Olsztyna. Dzisiaj już można powiedzieć z pewnością, że gdyby wymiar sprawiedliwości działał prawidłowo, gdyby biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego działało tak jak powinno, Krzysztof by żył.

Dwa lata temu ustalony został mężczyzna, który dzwonił do rodziny Olewników w imieniu porywaczy. Ponad 2 lata znana była osoba, która podkładała listy z żądaniem okupu. Rodzina Olewników nie otrzymała policyjnego negocjatora. Sama zakupiła sprzęt do nagrywania rozmów i przekazywała kopie nagrań policji i prokuraturze. Akcja przekazania okupu nie była monitorowana ani zabezpieczona, pomimo, że policja wiedziała o tym 24 godziny wcześniej. Jakby przykładów niedociągnięć policji i prokuratury było mało w tej sprawie, to na koniec skradziono akta prokuratorskie porwania Krzysztofa Olewnika. Od początku sprawy działał także detektyw Krzysztof Rutkowski, który wziął od rodziny pieniądze za sprawę i pozorując działania mamił ich, że pracuje nad sprawą. Tymczasem jak dzisiaj pokazuje śledztwo, jeden z ludzi Rutkowskiego jest zamieszany w to porwanie. Pamiętam jego hardość w czasie konfrontacji rodziny Olewników z nim, którzy wprost w oczy mówili mu o draństwie, którego się dopuścił. Przed programem trywializował to porwanie mówiąc, że mamy do czynienia z  samoporwaniem Krzysztofa. Ta wersja zresztą była powszechna wśród policjantów pracujących nad sprawą. Według nich Krzysztof Olewnik sam się porwał, następnie sam się zabił, wrzucił się sam do studni, gdzie trzy tygodnie leżał martwy, a potem sam się zakopał dwa metry pod ziemię.

Wielu osobom na rękę było nieudolne działanie policji i prokuratury. Pisanie skarg, wniosków, apeli nie przynosiło efektów. Dzięki temu można było od Olewników wyłudzać pieniądze za pomoc w odnalezieniu Krzysztofa. A żerowali: policjanci, politycy, funkcjonariusz CBŚ, dziennikarz.

Czy były oficer policji M., przyjaciel Rutkowskiego, który już za sam skandaliczny sposób prowadzenia śledztwa powinien wylecieć z policji, stanie przed wymiarem sprawiedliwości? Czy będzie determinacja, by wszyscy winni zostali ukarani? Czy sprawa w wymiarze sprawiedliwości nie zostanie zamieciona pod dywan pod pretekstem braków dowodów?


Tekst napisałem wcześniej, kiedy to dowiedziałem się, że jeden ze sprawców zaczął zeznawać. W poniedziałek zidentyfikowano DNA Krzysztofa. Wstrzymałem publikację, bo trwały zatrzymania. Wczoraj wieczorem zadzwonił do mnie ojciec Krzysztofa Włodzimierz Olewnik. Cieżko mu było mówić. Ja także nie wiedziałem, co powiedzieć. Brak słów.

(6) komentarzy / + dodaj komentarz
Ciężko o komentarz .....
Autor: inka
2006-10-31 23:53:53
Dobrze , że Pan powrócił do tej haniebnej sprawy. SKANDAL !!! i żal...
Co się zmieniło w sprawach poruszanych w KONFRONTACJACH ?
Jakby tak któtko wspomnieć od siebie - gospodarza programu i podsumować sukcesy i kłopoty tego kończącego się roku ? Dzięki.

Nie odpuszczać.
Autor: Paweł
2006-11-01 10:39:16
Uważam, że Pan Olewnik nie powinien teraz tym bardziej "odpuścić" i doprowadzić do skazania wszystkich osób zamieszanych w porwanie i tak mozolne toczenie się śledztwa.
Trzymam kciuki za to, żeby kilka głów "poleciało".

nie odpuszczać
Autor: paweł
2006-11-01 18:38:39
za tak prowadzoną sprawe musi ktoś ponieść konsekwencje oby to się stało jak najszybciej. za to co ta rodzina przeżyła

Pierwsi naciągacze już z wyrokami sądowymi
Autor: Z Sierpca
2006-11-03 21:06:24
Pierwsi naciągacze już z wyrokami sądowymi
Data: 20-01-2006 o godz. 09:11:33 Temat: Życie Sierpca
Eugeniuszowi D., pseudonim Gieniek, doskonale znanemu policji, prokuratura postawiła zarzut porwania biznesmena. Jednocześnie wycofano z sądu toczącą się przeciw niemu sprawę o wyłudzenie 160 tys zł od rodziny Olewnika.

Eugeniusz D. jest już druga osobą, którą prokuratura oskarża o udział w porwaniu Krzysztofa Olewnika. Nazwisko "Gieńka" od samego początku pojawiało się w aktach sprawy, mimo to do tej pory prokuratura znalazła podstawy, żeby oskarżyć go tylko o wyłudzenie 160 tys. zł od rodziny Olewnika.
Proces w tej sprawie od kilku miesięcy toczył się przed sierpeckim sądem. – Teraz akta sprawy zgodnie z prawem wycofaliśmy z sądu – tłumaczy Maciej Kujawski, rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej, która prowadzi śledztwo. – Zweryfikowaliśmy dotychczasowe materiały, które wraz z nowymi dowodami sprawiły, że postawiliśmy Eugeniuszowi D. zarzut udziału w porwaniu. Oczywiście będzie też odpowiadał za tę sprawę z sierpeckiego sądu.
Śledczy nie chcą zdradzić jakie to dowody. – Nie są one rzucające na kolana, bardziej przyczyniła się do tego weryfikacja dotychczasowych materiałów – mówi osoba znająca sprawę. Przypomnijmy, że miesiąc temu warszawska prokuratura postawiła zarzut udziału w porwaniu Sławomirowi K. Jego nazwisko także od dawna przewijało się w materiałach śledztwa. Jednak dopiero na koniec ubiegłego roku postawiono mu zarzut. Poza tą dwójką w areszcie przebywa także Artur S. – Jednemu ze świadków groził utratą życia w ten sposób chciał go zmusić do zmiany zeznań – wyjaśnia Kujawski.– Oskarżamy go o utrudniania postępowania.
Krzysztof Olewnik zaginął w październiku 2001 r. Porywacze wielokrotnie żądali okupu zmieniając za każdym razem czas i miejsce jego przekazania, do którego ostatecznie doszło dopiero po prawie dwóch latach. 300 tys. euro rodzina Olewników zrzuciła z wiaduktu w Warszawie. Mimo to policji nie udało się ustalić kto odebrał pieniądze. Niewiele mniej zachłanni byli naciągacze, którzy zapewniając Włodzimierza Olewnika, że wiedzą, gdzie jest jego syn wyłudzili kolejny milion złotych. W tej sprawie zapadły już pierwsze wyroki.
Ostatnio sierpecki sąd na pół roku w zawieszeniu na dwa lata skazał Wojciecha K., byłego komendanta policji w Drobinie. Zobowiązał go także do oddania Włodzimierzowi Olewnikowi dwóch tysięcy złotych, które były policjant wyłudził na rzekomy zakup lornetki, która miała być wykorzystana do poszukiwań zaginionego Krzysztofa Olewnika. Sąd zdecydował także o zastosowaniu tymczasowego aresztu w stosunku do Andrzeja K., mieszkańca Wejherowa, który nie stawiał się na rozprawy. To właśnie on wyciągnął od rodziny Olewników najwięcej, bo aż 800 tys. zł. Skontaktował się z nimi za pomocą firmy detektywistycznej Krzysztofa Rutkowskiego.
PAWEŁ BRODOWSKI

Źródło: Życie Sierpca

łączę się w żalu...
Autor: onia
2006-11-22 00:27:35
ta sprawa od samego poczatku byla do wyjasnienia,tyle ze nikomu nie zalezalo na zyciu czlowieka!wazniejsze byly pieniadze,interesy,kosztem ludzkiego cierpienia!uwazam ze wreszcie powinno to byc wyjasnione do konca,ze wzgledu na tragedie uczciwej normalnej rodziny!kosztem czego to wszystko,czy w tym nie kraju nie mozna normalnie, uczciwie, zyc i prowadzic interesow,ile jeszcze beda rzadzic uklady i siatki przestepcze?!ukrocmy to wreszcie!zapewnijmy spokoj i bezpieczenstwo!winni powinni wreszcie poniesc odpowiedzialnosc!łączę sie w glebokim zalu i bolu z rodzina państwa Olewników...

Panie Włodzimierzu nie ma słów , ktore mogłyby ukoić ojcowski ból
Autor: Grażyna
2006-12-04 09:18:12
Dojść sprawiedliwości w Polsce, gdzie rządzi polska mafia w postaci policji, prokuratury i sądów jest niemożliwe. Wszyscy ciągnęli tylko pieniądze. Nie ważne było ludzkie życie, a było do uratowania!!!!.Panie Włodzimierzu zrob jak Pawlak,, sądy sądami a sprawiedliwość musi być po naszej stronie,,
Nie ma pan innego wyjścia i tak za długo Pan czekał.Klin wybija się klinem.
Trzeba walczyć takimi samymi metodami.Zyczę wytrwałości, musi Pan żyć zeby sprawę wyjaśnić do końca!!!

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

"Blokersi" to film o polskiej kulturze hip hopowej. Opowiada o młodych ludziach z wielkomiejskich blokowisk, o tym jak żyją, jaka jest dzisiaj ulica w Polsce. Poza raperami są tu grafficiarze, break dance`owcy i ludzie związani z kulturą hip hopu. Prawdopodobnie po raz pierwszy wiele osób zobaczy, czym jest w naszym kraju kultura hip hopu, kto w niej żyje i kto ją tworzy.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS