menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Czy Polska jest wasalem USA? 08-11-2006
Trwa gra pozorów, czyli natychmiastowe wezwanie ambasadora USA na dywanik do naszego ministra spraw zagranicznych po ujawnieniu notatki z rozmowy wiceambasadora amerykańskiego z polskim urzędnikiem MSZ. Oczami wyobraźni widzę, jak ambasador nerwowo przebiera nogami przed drzwiami w oczekiwaniu na audiencję. Państwo także? Nie?

Amerykanie od dawna czują się bezczelnie w Polsce. Urzędnik ambasady amerykańskiej w to osoba mająca wielką władzę. Kiedyś odczułem to na własnej skórze. Oto wybrałem się z ekipą telewizji polskiej przed ambasadę USA, by sfilmować kolejkę oczekującą po wizy. Ekipa telewizyjna była oznakowana. Stanęliśmy pod drugiej stronie, by nie rejestrować zbliżeń, a jedynie zarysy ludzi oczekujących w upokorzeniu na upragnioną wizę. Po chwili pojawił się urzędnik z ambasady amerykańskiej i kazał nam odejść, na co zareagowałem, a jakim to prawem? Stoimy na polskiej ulicy, kilkadziesiąt metrów przed ambasadą. Czy ta ulica jest także terenem ambasady? Zażądał ode mnie dowodu osobistego.  Zaprotestowałem.  Legitymować ma mnie prawo tylko policja, jeśli popełniam jakieś wykroczenie. Reakcja? Urzędnik wezwał ruchem ręki, przyglądających się nam z boku policjantom, którzy do tej pory nic nie widzieli nagannego w naszym zachowaniu. Funkcjonariusze podeszli i ku mojemu zdziwieniu posłusznie wykonali polecenie. Zapytałem, a jakim to prawem słuchają się amerykańskiego urzędnika? Wzruszyli bezradnie ramionami. Wraz z całą ekipą przekazaliśmy dokumenty. Ekipie nadal kazałem filmować. Atmosfera gęstniała. Policjanci konsultowali się już na szczęście ze swoim szefem, jak mi później wyjawili, a nie z urzędnikiem amerykańskiej ambasady. Podobno urzędnik chciał, by nas zatrzymać i zawieźć na komendę stołeczną, ale szef skojarzył moje nazwisko i nie chciał mieć afery. Po sfilmowaniu kolejki odjechaliśmy. Niesmak jednak pozostał.

Kiedy wyemitowano nagranie z tego zdarzenia w programie „Nakręcona noc” nikt z władz telewizji nie pomyślał o tym, by napisać list protestacyjny do ambasadora i komendanta stołecznego policji. Zastanawiano się tylko, jakie będą konsekwencje tego antyamerykańskiego materiału.

Tradycyjnie bezczelny, pisze o amerykańskim urzędniku, który chciał dymisjonować naszego wicepremiera, minister Radek Sikorski. Smutne. Minister polskiego rządu uznał, że to normalne, iż amerykanie nas pouczają. Dlaczego od razu w czasie spotkania minister Jesień nie wstał i nie wyrzucił wiceambasadora za drzwi, a pokornie słuchał i notował?

(4) komentarzy / + dodaj komentarz
Jesteśmy folwarkiem USA
Autor: 2248
2006-11-09 22:42:27
Oglądałem ten odcinek Nakreconej nocy. Nieznosiłem pana, ale po nim stałem się fanem. Żal, ze nic Pan już nie robi w TV. Amerykanie trafktują nas jak swój folwark. Pana list do ambasadora by sobie wsadził w cztery klitery wizę pokazał, ze nie wszyscy polacy

Czy Polska jest wasalem USA i Dziennikarzy
Autor: Admin
2006-11-10 11:06:48
Dyskusja na Prawica.net Autor: Sławek data: pi, 10/11/2006 - 00:50
Pisze pan Latkowski, że "Amerykanie od dawna czują się bezczelnie w Polsce" No ja mocno żałuje, że to nieprawda, bo może od dawna byłoby u nas to, co próbujemy dopiero stworzyć po tym co rzeczywiscie było u nas od dawna i długo...
U mnie na ulicy nie ma ambasady USA, to i Amerykanów ani na lekarstwo, wiec cięzko mi stwierdzic, na ile są bezczelni...O, czasem sie przechadzają w parach, jacys adwentysci któregos tam kościoła, ale im z kolei za bezczelnośc mozna policzyć jedynie odmowę słuzby wojskowej.., zresztą Ameryce, a nie nam.

A w sprawach między państwami..? Znów jakaś mało znacząca rozmowa z jakims pionkiem staje sie punktem zapalnym...Jasień powinien wyjśc...Jak wyjśc, jak on ma się własnie dowiadywać, co tam tym Amerykanom chodzi po głowie...Wyjść znaczyłoby się przyznac do poczucia zagrożenia ultimatywnym charakterem roszczeń, czyli tym, czego w tej rozmowie zupełnie nie było...wyjsc znaczyłoby uhonorac brednie jakiegos ciecia postawą dyplomatyczną, raczej więc nalezało zostac i wysłuchac goscia do końca, licząć, że skoro bredzi jak pijak, to moze powie jeszcze coś innego, co mu sie wymknie spod kontroli...To chyba się nazywa polityką...

Pan Latkowski to chyba nie ma szczescia do ludzi, skoro już go nawet Amerykanie wasalizują. Ja widze tylko taki trend w polskiej polityce zagranicznej, by nie stawiać wszystkiego na jednego konia. A że nasze wojsko sie przy okazji nawącha trochę prochu. Ja myślę, ze to jest własnie decydujacy czynnik, czemu Kaczyńscy nie palą się wcale z odtrąbieniem odwrotu...Chcemy mieć taką armię, która będzie zaprawiona w bojach, szczęśliwie nie na własnym podwórku, ale jakby przyszło co do czego...

No strasznie nas zwasalizowali ci Amerykanie, a nawet nam zniesienia wiz odmawiają za zasługi...A ja mówię: i całe szczęście...Bo byłoby juz nas w kraju, o kolejny milion, czy dwa mniej ...I czyjaby to była wina, no oczywiście rządu...który wynegocjował wolny wjazd do raju...
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Tak oto wygląda rosomak
Pan Latkowski zasadniczo ma
Autor: rosomak data: pi, 10/11/2006 - 01:54

Pan Latkowski zasadniczo ma racją. Osobiście mam wątpliwości czy bezcelowe koszarowanie w piachach łykając idiotyzmy amerykańskiej doktryny klęski należy uznać za zaprawę bojową. Raczej prowadzi to do zakażenia wirusem wietnamskim.
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Tak oto wygląda MarcinB
Polska jest krajem nowym na politycznej mapie
Autor: MarcinB data: pi, 10/11/2006 - 03:16

i jako taki musi lawirowac miedzy Rosyjskim imperializmem, europejska dwuwladza (Francja-Niemcy) i USA. Poniewaz USA lezy najdalej i jest najsilniejszym panstwem na Swiecie, dobrze jest go miec po swojej stronie. Liczenie na jakas wielka przyjazn, czyli bezinteresownaosc nie ma co liczyc, ale w zestawieniu z otwarta wrogoscia niedawnych okupantow i lekcewazeniem "starej" Europy opcja amerykanska jest najciekawsza. Kiedy dodamy do tego zaangazowanie, wzajemna pomoc, miedzy dawnymi panstwami sowieckiego obozu, to nasza polityka zagraniczna zaczyna miec rece i nogi. Warunkiem niezbednym jest przesuniecie Macierewicza do MSZ aby odszczurzyl ten resort z sowieckich agentow. List bylych ministrow spraw zagranicznych wyraznie nam unaocznil, ze ciagle mamy sowiecka sluzbe dyplomatyczna i to jest problemem. Natomiast fakt ujawnienia owej rozmowy z zastepca ambasadora USA pokazuje, ze sowieci sa ciagle w srednim aparacie aministracyjnym. To jest glowny problem naszej polityki zagranicznej, nie zas polprywatne poglady pracownika ambasady USA. Innymi slowy gdybysmy byli wasalami USA to Giertych wylecialby z pracy (pamietamy co sie dzialo z ludzmi nieprzychylnymi ZSRR kiedy bylismy wasalami tamtego "pieknego" panstwa), zakladam sie Panie Latkowski, ze nie wyleci.
To bylaby odpowiedz na panskie pytanie.

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Tak oto wygląda ozi
Moze ciekawostka bedzie dla czytelnikow w Polsce ze...
Autor: ozi data: pi, 10/11/2006 - 07:01

...w Australii my tu takze czesto obserwujemy podobnego typu bezsensowne oskarzenia o rzekomy serwilizm amerykanski skierowane do John'a Howard'a, rzecz jasna glownie od lewicowej opozycji politycznej, ale takze ze strony muzulmanskich sasiadow z polnocy. Ze to niby Australia pelni teraz role szeryfa amerykanskiego w tej czesci swiata itd...
Biedny pan Latkowski jest oburzony bo nigdy nie doznal (ze wzgledu na mlody wiek) prawdziwego upokorzenia we wlasnym kraju zniewolonym przez Sowietow. Trudno go o to winic, natomiast jako pracownik mediow wyraznie wykazuje brak balansu politycznego i przesadzajac z waznoscia tego drobnego epizodu blednie buduje awoja "teorie" wasalstwa Polski w stosunku do USA.
Polska , moim skromnym zdaniem, nie ma innej rozsadnej alternatywy jak tylko wspolpracowac przyjaznie z USA, tworzac w ten sposob bufor bezpieczenstwa przed paralizujaca dominacja Niemiec i Rosji. Podobnie jak Australia, geograficznie odizolowana od Zachodu i potencjalnie zagrozona najwiekszym muzulmanskim panstwem Indonezja.

Boguslaw Bob Tejszerski
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Re: Czy Polska jest wasalem USA?
Autor: ProCon data: pi, 10/11/2006 - 05:53

Filmowanie przez zespol tv kolejki ludzi przed budynkiem Ambasady US w Warszawie nie naruszalo zadnych przepisow prawa polskiego. Nikt - zwlaszcza przedstawiciel obcego panstwa (US) nie mial prawa utrudniac panu Latkowskiemu i jego zespolowi korzystania z przyslugujacego mu uprawnienia do pozyskiwania informacji na temat interesujacego go zagadnienia.

Domaganie sie przez pracownika Ambasady US zaprzestania przez tv dokonywanych przez nia czynnosci, a tym bardziej usilowanie legitymownia pana Latkowskiego i proba wydawania polecen funkcjonariuszom polskiej policji sa niedopuszczalna ingerencja.

Wyrazam uznanie dla pana Latkowskiego za nie ugiecie przed bezprawnymi naciskami i ujawnienie tego skandalicznego incydentu. Latwo wyobrazic sobie jaka wrzawa powstalaby gdyby podobne zdarzenie mialo miejsce przed budynkiem ambasady innego mocarstwa.

Odpowiadajac na tytulowe pytanie artykulu "Czy Polska jest wasalem USA?" nalezy stwierdzic, ze nie jest - przynajmniej z formalno-prawnego punktu widzenia. Patrzac jednak na to zdarzenie w kontekscie obecnej awantury wokol "sugestii" zdymisjonowania wicepremiera Rzadu RP odnosze wrazenie, ze ten anonimowy pracownik ambasady US jak i Kenneth MacLean Hillas, Jr. - zastepca oficjalnego przedstawiciela rzadu US wydaja sie traktowac Polske jak jakas banana republic. Skandalem jest fakt, ze wielu akceptuje taki stan rzeczy. Jest wielce znamiennym, ze o obu tych przypadkach dowiadujemy sie w przeddzien Swieta Niepodleglosci Polski.

Przesylam zyczenia wszystkim Czytelnikom i Wspolpracownikom PN.
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Tak oto wygląda Leszek Koltunski
Podchodzmy do rzeczy realistycznie.
Autor: Leszek Koltunski data: pi, 10/11/2006 - 06:53

Polska jest slabym krajem i jest normalne, ze kraje liczace sie traktuja nas z gory. Oczywiscie, trzeba tego typu zjawiska zwalczac, a zwlaszcza - jak pisze p. Michalkiewicz w swoim ostatnim felietonie - 'wypalic zywym ogniem' obca agenture, w tym amerykanska - ale nie dziwmy sie, ze do takich rzeczy dochodzi.
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Czy Polska jest wasalem USA i Dziennikarzy?
Autor: tadeusz stanislawski data: pi, 10/11/2006 - 07:23

cytat:
Ekipie nadal kazałem filmować. Atmosfera gęstniała. Policjanci konsultowali się już na szczęście ze swoim szefem, jak mi później wyjawili, a nie z urzędnikiem amerykańskiej ambasady. Podobno urzędnik chciał, by nas zatrzymać i zawieźć na komendę stołeczną, ale szef skojarzył moje nazwisko i nie chciał mieć afery. Po sfilmowaniu kolejki odjechaliśmy. Niesmak jednak pozostał.

Tak, ma Pan racje ze moze po takim zajsciu pozostac niesmak.
Jednak nie to chcialem podkreslic, calkiem cos innego.
Nawet Pan sobie nie wyobraza , jaki niesmak pozostawil Pan po sobie w opinii czytelnkiow - Panie Latkowski.
Zapewne ogarnie Pana zdziwienie, czego ten czlowiek(przecietny zjadacz chleba)raczy doszukiwac sie w panskich slowach.
Niczego, naprawde niczego, ale w gardle mnie sciska, kiedy czytam(ale szef skojarzył moje nazwisko i nie chciał mieć afery.)takie butne teksty.
Pan naprawde musi byc figurantem, skoro szef Policji kuca przed Panem.

cytat:
Tradycyjnie bezczelny, pisze o amerykańskim urzędniku, który chciał dymisjonować naszego wicepremiera, minister Radek Sikorski. Smutne. Minister polskiego rządu uznał, że to normalne, iż amerykanie nas pouczają. Dlaczego od razu w czasie spotkania minister Jesień nie wstał i nie wyrzucił wiceambasadora za drzwi, a pokornie słuchał i notował?

Przepraszam ze tak mocno to podkreslam-Panie Latkowski, ale naprawde ten niesmak nadal pozostaje.

Musialoby to ciekawie wygladac, zaprasza Pan GOSCIA aby wyciagnac od niego pewne informacje,wazne tak dla Pana jak i panskich przelozonych - prawda(?).
Kiedy uzyskal Pan juz potrzebne informacje,- oraz szczera PRAWDE i sugestie o stanowisku rzadu obcego panstwa - wyrzuca Pan GOSCIA za dzrzwi(koniecznie z kopniakiem).

Az strach pomyslec ze moglibysmy miec takich Ministrow, - i to w dyplomacji - ktorzy tak emocjonalnie traktowaliby zapraszanych GOSCI.

Dziwie sie ze wychodzi to od Pana, czlowieka kulkuralnego i wyksztalconego,w ktorym moznaby pokladac nadzieje na sumienne wykonywanie rzemiosla - jakim jest DZIENNIKARSTWO.
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Dzięki, że Pan to napisał, mogę z czystym sumieniem postawić
Autor: Michał5 data: pi, 10/11/2006 - 09:18

swoją kropkę.
Pozdrawiam nieustannie.
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Tadeusz Stanislawski, Michal5
Autor: ProCon data: pi, 10/11/2006 - 09:47

Problem zatem nie w tym, ze jakis Joe Six-pack arogancko szarogesi sie w Warszawie i probuje stawiac na bacznosc polskiego policjanta, ze robi cos co w Washington DC byloby nie do pomyslenia.
Problem w tym, ze polski dziennikarz opisal to nie tak jak nalezalo.
A moze problem w tym, ze pan Latkowski w ogole mial czelnosc pisac o tym?

Prosze mnie skorygowac jesli zle Panow zrozumialem.
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Nie, panie Procon, Problem
Autor: Sławek data: pi, 10/11/2006 - 10:07

Nie, panie Procon, Problem jest z zastosowaniem miary proporcjonalnej do wydarzeń. Nerwowa reakcja jakiegoś Mr. Nobody przed ambasadą, jakiś ówczesny, a moze jeszcze i dzisiejszy brak wyrobienia niektórych policjantów oraz incydent dyplomatyczny na niskim szceblu - to jeszcze nie powód do mówienia o wasalizacji Polski. W kraju, który był rzeczywiście wasalny przez znaczną część swej dwudziestowiecznej historii, powinno to byc szczególnie oczywiste, zwłaszcza dla dziennikarza..
Jesli pan Latkowski uznaje takie incydenty za wystarczający asumpt do wypowiedzi, ze bezczelność Amerykanów ma w Polsce swoją długą historię, a nasza zalezność ma charakter poddaństwa, to najwyrażniej - po prostu - nie ma dośc nerwów do tego, zeby to co robi, robić z głową...
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Nie panie Slawku
Autor: ProCon data: pi, 10/11/2006 - 10:12

jedynym autentycznym zagadnieniem jest postepowanie pracownika Ambasady US. Sposob relacjonowania jest sprawa drugorzedna.

Wszystko sprowadza sie do jednego:
czy Polska jest suwerennym panstwem i czy bedzie tolerowac tego rodzaju ekscesy.
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
No jak pan widzi Polska nie
Autor: Sławek data: pi, 10/11/2006 - 10:25

No jak pan widzi Polska nie toleruje tego typu ekscesów i jednoznacznie, publicznie określa je jako niedopuszczalne w stosunkach między naszymi państwami...Mam na myśli ostatni incydent dyplomatyczny, a nie zamieszanie przed ambasadą, które policja powinna po prostu zignorowac, lub grzecznie pouczyć nerwowego dyplomatę, by się odpieprzył...No cóż, jeden przykład na to, że "krawężniki" nie potrafią, stanąc czasem na wysokości swojego prostego zadania...nie świadczy zaraz o czołobitności w stosunkach na szczeblu państwowym, prawda?
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Szanowny Panie ProCon, odnosnie naszych stosunków z USA
Autor: Michał5 data: pi, 10/11/2006 - 10:15

myślę mniej więcej to samo, co pan ozi.
Jeśli chodzi o tekst pana Latkowskiego, to smutne, że właśnie on włączył sie teraz w chórek głosów, który fałszywym falsetem zaintonował były prezyden Kwaśniewski- co to go brzydki Powell zwiódł i okłamał.
Radość z wygranej demokratów, i nadzieje z tym związane są aż n a d d t o widoczne pośród pokonanych,acz nie dobitych, a głos pana S Latkowskiego- głupim przypadkiem?
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Panie Michale
Autor: ProCon data: pi, 10/11/2006 - 10:27

Powoluje sie pan na ozi, przytakuje pan Tadeuszowi Stanislawskiemu.
Czy ma pan jakies WLASNE zdanie na temat zdarzenia pod Ambasada US w Warszawie?
Czy wierzy pan w koncepcje suwerennosci narodow i zasade nieingerencji w wewnetrzne sprawy innych panstw?

PS. Zagadnie Kwasniewski-Powell i niedawne wybory w US sa zupelnie nie zwiazane z tym incydentem.
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Myślę że w mało której ambasadzie
Autor: Equatore data: pi, 10/11/2006 - 10:28

lubią jak kręcą się dookoła dżentelmeni z kamerami. Niech w ramach eksperymentu spróbuje przed chińską. Ze względu na opiekę, jaką państwo polskie sprawuje nad ambasadami na swoim terytorium, polskie służby porządkowe są zobowiązane do pomocy personelowi ambasady w celu zapewnienia ładu i porządku. I nie tyczy się to wyłącznie ambasad "hegemonicznych".
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
» zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dyskutować | email this page
Panie Equatore
Autor: ProCon data: pi, 10/11/2006 - 10:37

RP podobnie jak wszystkie inne kraje ma obowiazek zapewnienia bezpieczenstwa znajdujacym sie na jej terytorium placowkom dyplomatycznym i ich personelowi.

Prosze jednak wziac pod uwage ze zespol tv dokonywal czynnosci dozwolonych prawem i w miejscu nie objetym restrykcjami.

Dzialalnosc tv nie stanowila zadnego zagrozenia.
Czy to co robila tv podobalo sie lub nie pracownikom ambasady nie ma absolutnie zadnego znaczenia.

Brak reakcji
Autor: yarek
2006-11-10 16:49:43
Tez mnie , to dziwi. To jakies sowieckie maniery rodem z Usa. Ambasadora powinno sie ciupagiem do Stanow , a nie tylko za drzwi. Moze administracja amerykanska ma jakies plany, co do otworzenia placowki dyplomatycznej na biegunie polnocnym? To bylo by odpowiednie miejsce dla tak zrecznego dyplomaty, pomiedzy pingwinami i fokami łos by sie swietnie komponowal.

bufony
Autor: woodya
2006-11-11 12:05:07
a jak mówiono żeby nie trzymać z tak mocno z USA, zeby nie wysyłać wojska do Iraku, czy do Afganistanu, zeby dla przypodobania się USA nie wojować z Niemcami to obecny rząd i prezydent ciagle mówili że Polska swój honor ma i pluc nam w twarz nie będą jakies żabojady czy inne niemiaszki. I co się okazało, że pełne oburzenia i zadęcia okrzyki Kaczyńskiego o tym jak to nas ten Chirac obraża jakoś nie pojawiły się wtedy kiedy Wielki Brat nie dość że nas obraża to jeszcze wzorem towarzyszy radzieckich mówi nam kto może być w rządzie. I to wyrządza nam szkodę podwóją swoją arogancja - nie dosć że dyskredytuje rząd Polski to jeszcze wzmacnia politycznie najgorszego i nabardzj szkodliwego z ministrów czyli Giertycha. Wszyscy wiemy że każda minuta Giertycha w tym rządzie to minuta stracona ale czy trzeba do tego bufona z USA aby nam to uświadamiać????

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS