menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Michnikowszczyzna (4)- Optymizm Ziemkiewicza 17-12-2006
Dobiłem do końca. 398 strony. Rozumiem, że po przeczytaniu książki Rafała Ziemkiewicza część inteligencji może zrzucić wszystko na Michnika i po sprawie, nie na swoją małość, konformizm, hipokryzję, pyche. To Michnik stworzył taki a nie inny system opinii w Polsce. My jesteśmy zwolnieni z odpowiedzialności za niego. Cóż my biedaki mogliśmy zrobić?

Prawda, zgadzam się z Ziemkiewiczem, że Gazeta Wyborcza stworzyła salon, jednych wynosząc na piedestał, innych zrzucając na niziny, decydując o tych piszemy a tych zmilczamy, mając przez wiele lat monopol dotarcia do opinii publicznej. Do dzisiaj to „boskie naznaczanie” ma miejsce u redaktorów Gazety. Teraz nawet wzmocnione poczuciem wojny z niedawnym anty-salonem. Nie usprawiedliwia to jednak niezauważenia prawdy o polskiej inteligencji, a zwłaszcza tej związanej z mediami, która po prostu choruje na pragmatyzm. W przeciwieństwie do Ziemkiewicza nie uważam, że zaraziła się pragmatyzmem od Michnika. Dzisiaj, kiedy pękł monopol opiniotwórczy Gazety Wyborczej to co Ziemkiewicz nazywa „michniwszczyzną” panoszy się po wielu redakcjach. Jego kumple i koleżanki, także mają problem ze słuchaniem odmiennego zdania, chcą narzucić swoją wizję rzeczywistości, historii, tak jak i Gazeta Wyborcza ustalają kogo zapraszamy do naszego salonu, a kogo nie. Polemika z nimi oznacza stanie się ich wrogiem. Także dzielą świat na swoje towarzystwo i obce.

Na tylnej okładce książki można przeczytać, że Rafał Ziemkiewicz książką „Michnikowszczyzna” poszedł na noże z redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej”. Zgoda. Ale czy udało mu się zasztyletować Michnika? Czy w ogóle uda mu się wywołać publiczną debatę nad podniesionym problemem?

Rafał Ziemkiewicz, wierzy, że jesteśmy bliscy uzdrowienia naszej publicznej debaty. Jest większym optymistą niż ja.

(14) komentarzy / + dodaj komentarz
Michnik Urbanem III RP?
Autor: admin
2006-12-17 14:57:31
Przeniesiona dyskusja:

Michnik "Urbanem III Rzeczpospolitej"
Autor: ams 2006-12-17 09:29:09

nazwanie Michnika "Urbanem III Rzeczpospolitej" - obaj klamia tak samo. Z tym, ze Urban nie ukrywa swojej nienawisci, a takze kpi z glupoty swoich czytelnikow... Nie mowiac juz o zerowaniu na najnizszych instynktach.

A nisza Michnika jest grupa uwazajaca sie za "inteligencje", z tym ze watpliwa jest inteligencja osob nie potrafiacych odejsc od podawanych in przez tow. Michnika schematow czy wzorcow jak powinni myslec... A ci sie tego trzymaja... No coz, jest to tylko inteligencja komunistyczna. Wychodowana w posluszenstwie towarzyszom. (!)

Jak wyżej, ale (2)
Autor: Git 2006-12-17 12:34:43

Zgoda z poprzednikiem, choć niepełna - Michnik zsążył już sobie wychować młodą "inteligencję", tych do czterdziestki, jeszcze bardziej zglajszachtowanych imysłowo.

Panie Sylwestrze, Michnik to Ueban III RP, nie ma się czym oburzać, sztucznego oburzenia, ostatnio małpą w czerwinym, mamy już po pachy.

tak sie zastanawiam...
Autor: gec2006-12-17 14:01:3
tak sie powaznie zastanawiam. czy gdyby powstala ksiazka, krytykujaca naczelnego, albo guru innego srodowiska (nie wiem, np naczelnego dziennika, albo rzeczpospolitej), uzywajaca slow w stylu uzytego w tytule sformulowania albo urban 3 rp, to tamto srodowisko postapilo by zdecydowanie inaczej. nie bronie michnika, tylko tak sobie mysle, ze latwo jest rzucic kamieniem w jakis autorytet, nawet przesadnie wyniesiony na
piedestaly, bo... jest.

Coś na rzeczy, czyli nowi Michnicy
Autor: Salon42
2006-12-17 17:07:55
Kiedy pisze pan, że na chorobę Michnika chorują też koledzy Ziemkiewicza, warto przytoczyć bloga Adama Haribu o Cezarym Michalskim
Co się stało z Cezarym Michalskim?
Bardzo ciekawe spostrzeżenie zapisał Adax na swoim blogu. O Cezarym Michalskim mianowicie i jego małym tekściku z dzisiejszego „Dziennika”, w którym upaja się wręcz jaką to moc media posiadają – moc obalania polityków i kreowania rzeczywistości. Jednocześnie fakt upodabniania się "Dziennika" nie tylko do „Wybiórczej” ale także do zwykłego tabloidu pomija machnięciem ręki. Ba – sugeruje nawet, że to stan zdrowy i pożądany, by zdecydowanie interweniować w obronie czystości życia publicznego.

Doprawdy trudno mi to pojąć co się z tym rozsądnym człowiekiem stało. Bo coś musiało się stać, skoro zapomniał, iż rolą mediów nie jest kreowanie rzeczywistości, ale jej jak najwierniejsze opisywanie. A wierne opisywanie nie polega na rozpalaniu emocji do czerwoności (jak to robiła do tej pory „Wybiórcza” i tabloidy), ale na spokojnym przedstawianiu wszystkich aspektów danego wydarzenia, analizowaniu sprawy z wielu stron, dostrzeganiu niuansów, kulis, drugiego, trzeciego dna i tłumaczeniu mechanizmów przeciętnemu czytelnikowi nie znanych. Tego wszystkiego „Dziennik” ostatnio wydaje się nie doceniać i coraz bardziej upodabnia się do „Faktu”. A pan Michalski nie widzi problemu.

Mało tego. Wojciech Wencel w „Rzeczpospolitej” z 9-10 grudnia 2006r. opisał jak Michalski broni „autorytety” przed polskim zaściankiem, który odrzucając malkontenckie głosy entelegentów ośmiela się dostrzegać piękne strony naszego kraju.:

„Gwóźdź do tej klapy wbił jeden z redaktorów "Dziennika” Cezary Michalski, gniewnie polemizując z dziesiątkami listów i e-maili od czytelników, którzy ośmielili się wyśmiać utyskiwania pisarzy na kondycję dzisiejszej Polski. Nie obyło się bez pogardliwych słów o „drobnej inteligencji zaściankowej”, a więc o „nauczycielach z prowincji z pensją 1000 złotych miesięcznie, studentach i drobnych przedsiębiorcach”, którzy „starają się udowodnić laureatom Nagrody Nike, że Polska jednak zaczyna być troszeczkę sexy i że może warto tutaj żyć”. Debata rozpoczęta jako święto wolnej myśli zakończyła się więc tradycyjnym atakiem na ciemny lud, który nie chce szanować odziedziczonej po Peerelu hierarchii. Na szczęście lud swoje wie i sformułowane przez Michalskiego upomnienie najpewniej skwituje wzruszeniem ramion”.

A już zupełnie zdziwił mnie tekst zastępcy naczelnego z 14 grudnia 2006, gdzie wyraził pozytywne zdanie o pomyśle degradacji gen. Jaruzelskiego, ale okrasił go wyjaśnieniem, że do owego zdania skłania go chłodny namysł, bo „zemsta na stojącym nad grobem starcach już mnie nie kręci”. No i niby jest ok, ale po co używa michnikowszczyzny kojarząc degradację zbrodniarza z zemstą?
http://haribu.blog.onet.pl/

Zmilcza nie tylko Gazeta
Autor: Kaśka
2006-12-17 19:52:53
Sprawdziłam blogi. Jest pan chyba pierwszą osobą, która odważyła sie z tzw.osób publicznych, dziennikarzy odnieść do ksiażki Michnikowszczyzna? Ksiażka tak zła, czy górę biorą obawy, nie narażanie sie Wielkiej Gazecie i wielkiemu Redaktorowi?

Głupstwa Pan pisze w pierwszym komentarzu nt Michnikowszczyzny
Autor: wodnica
2006-12-17 22:34:50
Skoro w EMPiKach brakuje książki Ziemkiewicza z powodów politycznych, to co w wyeksponowanych miejscach robi tam "Salon" Łysiaka i "Salon 2"? Zresztą Łysiak był zawsze w EMPiKach obecny (podobnie jak "Viagra mać" czy "Polactwo", o wiele lepiej eksponowane), także wtedy, gdy w mediach nikt nie używał jego nazwiska.
A brak "Michnikowszczyzny" w niektorych salonach może wynikać np. z kiepskiej dystrybucji (nie wiem, z którym dystrybutorem książek współpracuje wydawca tej książki) lub z jakichś innych logistycznych przyczyn. Może to wina wydawcy? "Polactwo" Fabryki Słów łatwo było znaleźć w EMPiKach. Osobiście je tam kupiłam. Może w Red Horse po prostu leży marketing?
No i w sklepie internetowym EMPiKu można książkę Ziemkiewicza kupić bez problemu, więc pisanie o "zamilczaniu" jest nieprawdą.

Piszę to pod tą notką, ponieważ pod pierwszą nie działa mechanizm dodawnaia komentarzy. Co więcej, nawet nie można przeczytać tych, które zostały wcześniej dodane.

Braki Michnikowszczyzny
Autor: gec
2006-12-18 11:34:19
Na blogu Ziemkiewicza (salon24) "rozczaili" temat. Najprawdopodobniej po prostu Empik eksponuje te tytuly, za ktore zaplacil wydawca - tak jak w supermarketach - za ekspozycje towarow w lepszym/bardziej widocznym miejscu placi dystrybutor.

Jest w Empiku
Autor: Barton
2006-12-18 19:44:33
http://www.empik.com/search.jsp?query=michnikowszczyzna¤tCategory=1&wyszukajW=2&searchPolish=on&searchLanguage=

Zawód
Autor: Bob
2006-12-18 20:18:29
Książka Ziemkiewicza mnie zawiodła. Może rzeczywiście powinien napisać ją jakiś śledczy dziennikarz.

Pragmatyzm PISu
Autor: Salon42
2006-12-18 22:15:38
Szef klubu PIS zakneblował posłów. Mają szlaban na wypowiedzi dla prasy.

Michnikowszczyzna to przypadlosc nie tylko Michnika
Autor: yarek
2006-12-19 15:56:41
Wiaze sie z nieodparta POKUSA, ktorej ulegaja dziennikarze wszelkich mediow. Bo co to za frajda byc przekaznikiem wydarzen skladajacych sie na rzeczywistosc? Ale byc kreatorem rzeczywistosci? Kto sie temu oprze? To przeciez juz prawie polityka, a w kazdym badz razie wladza. Dziennikarze staja sie politykami, politycy dziennikarzami, a przynajmniej felietonistami. Wiec czemu sie dziwic? Skoro robisz przy lajnie, to sie nim ubrudzisz, a w najlepszym przypadku przesiakniesz fetorem ;-))

Kłamczuch Ziemkiewicz
Autor: GW
2006-12-19 19:34:48
Milewicz zarzuca Ziemkiewiczowi kłamstwo. Ale wiadomo Ziemkiewicz kłamie w słusznej sprawie

Gówno Prawda
Autor: Agantowy
2006-12-22 16:07:38
Gazeta Wyborcza stała się zwyczajną szmatą. Szkoda pisać, każdy zna te teksty, widzi manipulacje etc. "Dziennik" natomiast, po udanym wejściu, dziś też aspiruje do miana szmatławca. Chyba to dzisiejszy 'odcinek' tej gazety donosi ... hehe... właściwie to taki "FAKT", że już zapomniałem. W każdym razie pierwsza strona i chyba seksafera (do zarzygania...). Też ten dziennik staje się powoli syfem, takie polityczne "Skandale" jak GW... Szkoda, bo kupowałem...

Już wiem!
Autor: Agantowy
2006-12-22 16:11:25
To dzisiaj w Dzienniku to o kanapkach było! SERIO!! Pierwsza strona o tym, że jakiś minister przekręcił żeby kanapki do pociągu podrzucili komuś... Brawo dziennikarstwo śledcze w Dzienniku! Niedługo będziecie tak dobrzy jak Wroński z tym drugim zasuszonym (nazwisko na S. ale taki znamienity ciennikarz, że pozwoliłem sobie zapomnieć), starym cepem, sierpem i młotem pisali.

Krasnoludki i MIchniszczyzna
Autor: Kosa
2006-12-24 14:32:04
A jednak miał chyba Pan rację. Ziemkiewicz w swoim blogu pisze: Ale... przy okazji kliknąłem w Merlina, zobaczyć, jak tam się ma moja książeczka (wczoraj twardo trzymała miejsce 3. w sprzedaży ostatnich 14-u dni) I patrzę - zniknęła. Zniknęłą z listy bestsellerów i w ogóle z oferty sklepu. Wyszukiwarka nic o niej nigdy nie słyszała, choć inne moje ksiązki, nawet te sprzed 10 lat, podejmuje się na zamówienie sprowadzić.

Może tej "Michnikowszczyzny" nigdy nie było? Może mi się tylko wydawało, że ją napisałem? Może lepiej sprawdźcie Państwo u siebie na półkach, czy nadal tam jest, bo może, jeśli była kupiona w Merlinie, zniknęła?

Te krasnoludki to wiedzą, jak człowiekowi sprawić na święta przyjemność...

Nowi Michnicy, czyli M. Karnowski
Autor: Gość
2006-12-28 11:44:42
Pan Karnowski we wczorajszym Dzienniku z oburzeniem piętnował uczestnictwo Panów Niesiołowskiego,Olejniczaka i Kalinowskiego w programie Majewskiego.Paradoks polega na tym,że pisze to dziennikarz,który nie widział nic złego w rozmowach polityków PiS z Panią Beger.Widocznie tak zauroczyły Go wiecznie nadęte,bez uśmiechu twarze Prezydenta i Premiera,że na słowa potępienia zasługuje minimum uśmiechu u polityków.Na szczęście jest to przedstawiciel dziennikarzy "niezależnych" na jedną kadencję polityczną.
Zwracam uwagę, że w tymże programie, jako beneficjent prezentu, wystąpił również między innymi niejaki Roman G, miłościwie nam panujący minister najlepszego rządu w historii od czasu dinozaurów. Co więcej, wręczył on Szymonowi swój prezent.Ze względu na bytność po właściwej stronie jest on zapewne wyjęty spod krytyki
towarzysza Karnowskiego.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film opowiada o aktualnej sytuacji panującej w polskich aresztach śledczych. Zdjecia rozpoczęto 1 września 2003 roku, ich zakończenie planowane jest w maju.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS