menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sprawa Szeremietiewa: Farmus uniewinniony z zarzutu korupcji 18-12-2006
„Na 2 i pół roku więzienia za ujawnienie tajnych informacji skazał w poniedziałek Sąd Rejonowy w Warszawie Zbigniewa Farmusa, b. asystenta wiceszefa MON Romualda Szeremietiewa. Jednocześnie sąd uniewinnił Farmusa od zarzutu korupcji. Przypomnę, że właśnie media zarzuciły żądanie łapówek od zagranicznych koncernów zbrojeniowych. W rozmowach Farmus powoływać się miał na swego szefa. Słucham komentarza na gorąco sprzed sądu w TVN24. Dziennikarka mówi o licznych wątpliwościach jakie były w związku z tą sprawą. Jakoś ich w szeroko dostępnych mediach do emisji programu „Konfrontacja” i artykułu Piotra Pytlakowskiego w „Polityce” nie artykułowano.
 
Przypomnę. „Były wiceminister obrony Romuald Szeremietiew zniknął ze sceny politycznej w 2001 roku. Najpierw artykuł w gazecie, potem szukanie dowodów. Dopiero po dwóch latach zarzuty, a po czterech proces opatrzony klauzulą tajności. Od 5 lat Szeremietiew jest bez wyroku, ale w oczach opinii publicznej już został skazany.”

Stanisław Remuszko wyjawił na portalu Prawice.net, że bezskutecznie próbował opublikować artykuł o sprawie Szeremietiewa – „Dług honorowy”. Zamieszczenia tego tekstu odmówiły następujące dzienniki: „Fakt”, „Gazeta Wyborcza”, „Nasz Dziennik”, „Nowy Dzień”, „Rzeczpospolita”, „Super Express”, „Trybuna” i „Życie Warszawy”, oraz tygodniki: „Gazeta Polska”, „Głos”, „Nasza Polska”, „Newsweek”, „Ozon”, „Polityka”, „Przegląd”, „Przekrój”, „Tygodnik Powszechny”, „Tygodnik Solidarność” i „Wprost”.

Po emisji programu „Konfrontacja” (22.03.2006) na łamach rzeczpospolitej ukazał się tekst Małgorzaty Soleckiej, kierownika działu krajowego "Rzeczpospolitej" zatytułowany „Naruszone prawo”  wzywający tak naprawdę do zdjęcia z anteny programu. Do tej pory  po takim apelu na Woronicza 17 spadały głowy. Solecka zarzucała:” Program "Konfrontacje" ma wybitnie autorski charakter. Treści tam prezentowane i zapraszani goście nie pierwszy raz budzą kontrowersje. Nie jest to jednak prywatne medium, lecz telewizja publiczna.”. Szefowa działu krajowego „Rzeczpospolitej” szła dalej: „autor programu łamie zasady etyki dziennikarskiej i stronniczo przedstawia problem”.

Media, dziennikarze milczeli. Udawano, że nic się nie wydarzyło.

(6) komentarzy / + dodaj komentarz
A na co pan liczył?
Autor: Były dziennikarz
2006-12-18 12:57:35
A na co pan liczył, że dostanie nagrodę za ten program, Pytlakowski za artykuł? Bertold Kittel współautor artykułu o kasjerze MON, od którego wszystko się zaczęło, dostał za 2006 od SDP główną Nagrodę Wolności Słowa za publikacje w obronie demokracji i praworządności, demaskujące nadużycia władzy, korupcję, naruszanie praw obywatelskich i praw człowieka.

I jeszcze na dokładkę Grand Press
Autor: Kosiarz
2006-12-18 16:15:51
W kategorii "dziennikarstwo śledcze" zwyciężył Bertold Kittel z "Rzeczpospolitej za cykl 11 tekstów "Prezes, któremu ufa minister" o prezesie PZU. Kittel podziękował swojej redakcji i wszystkim, którzy wspierali go podczas pracy nad artykułami.

4 władza
Autor: Gość
2006-12-18 20:19:48
Media mogą z człowiekiem zrobić wszystko.

media
Autor: maria
2006-12-18 22:05:11
co się dzieje z mediami czy w mediach? czuję się jak za komuny, zaczęłam słuchać RM niemal jak Wolną Europę, rozpoznaję dziennikarzy i ich kłamstwa (mniej lub bardziej wyrafinowane).
Zmartwiłam się, że nie mogę oglądać Konfrontacji, bo to bardzo dobry program i dobrze robiony.
Pozdrowienia dla P.Latkowskiego !!!!

Co się dzieje z mediami
Autor: k.d
2006-12-18 22:34:23
TVP prawie jak za Kwiatkowskiego. Z dnia na dzień gorzej. RM niestety to tylko wąski fragment rzeczywistości. Liczyłem na ciekawą TVP i ciekawe PR. Niestety jestem totalnie zawiedziony. Jedynie na stronach internetowych PR można czasem znaleźć coś ciekawego.

http://szeremietiew.blox.pl/2007/11/Marszalek-w-ornacie.html
Autor: Salon42
2007-11-20 15:34:16
Mam w ręku „Dziennik” (19.11.07.) i czytam: „Kraj według PiS to podwórko, na którym wygrywa ten, kto mściwiej rozliczy innych i ciężej obrazi. A cóż się do tego nadaje niż brudy z archiwów tajnych służb. Prawdziwości ich już nikt nie weryfikuje. Łatwość wrzucenia „pomyj” do mediów przez rządzących, oczywiście anonimowo, rozzuchwaliła polityków PiS.”

Hm, mściwe rozliczenie za pomocą brudów tajnych służb łatwo wrzucanych do mediów!!!! Coś wiem na ten temat. Do dziś nie wyplątałem się z tych „brudów” służb wyrzuconych w media.

Patrzę jednak - artykulik „Dziennika” „Nocne gry i zabawy polityków PiS” opatrzony jest fotografią damskiego oblicza autorki o cierpkim uśmieszku i złym spojrzeniu i podpis: Anna Marszałek, zastępca szefa działu śledczego.

Przed laty red. Marszałek oskarżyła mnie „mściwie” i nie weryfikując „prawdziwości” zarzutów „anonimowych”. Za swoje tekst dostała następnie rozliczne nagrody i zaszczyty. Po latach okazało się, że Farmus, wg niej mój „kasjer”uciekający z kilkoma paszportami do Szwecji, został uniewinniony i z paszportem kanadyjskim, jedynym jaki miał poza polskim, wyjechał do Kanady. Mnie do dziś nie osądzono bo „wymiarowi” jakoś nie spieszno. A red. Marszałek nie napisała, że pomyliła się i przeprasza „kasjera” i może mnie. Twierdzi, pytana przez dziennikarza Leszka Szymowskiego (luty 2007 r.), że w 2001 r. pisała prawdę i teraz też by to powtórzyła. ”Autorka artykułu w \"Rzeczpospolitej\", Anna Marszałek, w rozmowie z Polskim Radiem podtrzymuje wszystko to, co napisała w tekście \"Kasjer z Ministerstwa Obrony\". http://www.polskieradio.pl/krajiswiat/archiwum/media/przemilczane/artykul1754.html

Cytuję raz jeszcze tekst z „Dziennika”: „Czy politycy PiS nie zauważyli, że społeczeństwo w wyborach odrzuciło takie zabawy i zostali na podwórku sami?” Dalczego niby sami? – towarzyszy im przecież Anna Marszałek.

Polskie przysłowie mówi: diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Dziś zadwonił w „Dzienniku”.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski, twórca "Blokersów" "Klatki" i "Śledczaka", tym razem opowiada o świecie seksualnej dewiacji Ten film wywołuje wstrząs. Temat pedofilii powraca do mediów przy okazji kolejnych spraw o wykorzystywanie seksualne dzieci. Pojawiają się artykuły, reportaże, wywiady. Tym razem oglądamy pełnometrażowy dokument. Wszystko zaczyna się sceną rozgrywającą się w samochodzie. Młody gej, świadek w sprawie posądzenia ks. Jankowskiego o pedofilię, opowiada o swoich przeżyciach związanych z tą sprawą. W końcu wyciąga telefon komórkowy i dzwoni do swojej matki, by przyznać się do udziału w tej historii. W trakcie rozmowy mężczyzna zaczyna płakać. Ma świadomość, że środowisko, w którym się wychował ...
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS