menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Czy w sprawie Gudzowatego chodzi o prawdę? 27-12-2006
Praktycznie bez echa przeszła dzisiejsza informacja, że prokuratura postawiła zarzut płatnej protekcji Tadeuszowi Jacewiczowi. Wkrótce usłyszeć ma go Lech Jaworowicz. Obaj mieli nakłaniać Aleksandra Gudzowatego do wręczenia łapówki synowi Leszka Millera. Tymczasem dzisiaj w mediach ważniejszą wiadomością była sprawa ankiety Giertycha. I kolejny odprysk kanapkowy Surmacza. A wiec tematy, które nie mają takiej rangi jak ten. To pryszcze przy tym. W sprawie pojawia się przecież nazwisko ówczesnego premiera rządu RP.

Wokół sprawy Aleksandra Gudzowatego trwa dziwna gra. Toczy się powoli, niemal w cieniu. Media są jakby niechętne w nagłaśnianiu sprawy. A jeśli się to dzieje, to jakby półgębkiem. Można także zapytać, dlaczego mając do wyboru kolekcję taśm Gudzowatego, tak naprawdę poznaliśmy zapis mało znaczących taśmy z zapisem nagrań rozmowy Gudzowatego z Michnikiem, a nie z żądaniem łapówki od Gudzowatego? Pojawiły się tylko prasowe artykuły.
Jeden z moich rozmówców uważa, że mediom nie zależy na uwiarygodnianiu Gudzowatego. Dlatego dzisiaj ważniejsza była chęć liczenia uczennic w ciąży przez Romana Giertycha. Dlaczego nie zależy? Bo to miałoby godzić w Michnika, Gazetę Wyborczą. Może coś jest na rzeczy, ale nijak nie mogę się zgodzić z tym, że sprawa płatnej protekcji oznacza uwiarygodnienie się Gudzowatego. Gudzowaty w tej sprawie też nie działa przejrzyście. I najważniejsze, kto naprawdę wierzy, że Gudzowaty to święty polskiego biznesu?

Prokuratura, która jakby mogła to do ostatniego dnia trzymałaby w więzieniu Lwa Rywina, w tej sprawie wydaje się być miękka. Porównajmy to z działaniem w innych sprawach o charakterze korupcyjnym. Prokuratura tym razem nie zatrzymuje podejrzanych przy pomocy brygad antyterrorystycznych w asyście kamer. Nie organizuje konferencji prasowych. Zgada się na kaucje. A przecież zeznania Jana Bisztygi, Aleksandra Gudzowatego i zapis nagrania wydają się być twardymi dowodami.

Inny mój rozmówca, bliski współpracownik Aleksandra Gudzowatego, wspomniał, że w ogóle prokuratura nie zajęłaby się sprawą, gdyby nie interwencja jednego z byłych polityków. Kto ma teraz interweniować, byśmy poznali kolejną warstwę sprawy Gudzowatego? Sam zainteresowany Aleksander Gudzowaty też przycichł. Czy ktoś z dziennikarzy prowadzi śledztwo dziennikarskie w tej sprawie? O co w ogóle chodzi w sprawie Gudzowatego? Czyj interes jest teraz ważniejszy? Gudzowatego? Millera? Tej czy innej grupy polityków? Czy na pewno w sprawie Gudzowatego chodzi o prawdę?

(5) komentarzy / + dodaj komentarz
Loża minus pięć
Autor: Gościu
2006-12-27 23:32:07
Gudzowaty powiedział kiedyś o loży - 5. Jak widać nadal jest silna. Rzeczywiście przy tym robien ie afery z ankiety MEN jest śmieszne i zastanawiające.

Gudzowaty o Loży minus pięć
Autor: Gościu
2006-12-27 23:33:53
Gudzowaty: Ja uważam, że istnieje Loża Minus Pięć, która działa regularnie od początku prywatyzacji, mając w tym cel własny. Na pewno nie dobro kraju. Ta Loża ma swoje interesy i jest obsługiwana także przez pracowników służb specjalnych, którzy robią wszystko – moim zdaniem – żeby nie ujawnić prawdy. Oni istnieją ponad podziałami politycznymi, ponad rządami. Mają dojścia do każdego kolejnego układu politycznego. Druga z moich teorii jest taka, że kiedy nastąpiła odwilż w krajach komunistycznych, to globalne organizacje – z procedur postępowania, nie ze złej woli – wymyśliły program na tanie przejęcie majątku w Europie Wschodniej. To już widać: wykupione Węgry, Polska… Oni opracowali procedury wycen i przejmowania. To czynności, które wykonują firmy konsultingowe. Co poniektórzy w Polsce za wprowadzenie takich procedur dostali tytuły honorowe, nagrody ekonomiczne lub zagraniczne pochwały. I takiemu wzorcowi poddano PGNiG. Uważam, że firmy konsultingowe, które wyceniały tę spółkę, działały według określonego schematu, a zarząd po prostu zaniżył wartość księgową.

Moje zdanie
Autor: sneyks
2006-12-28 01:56:36
Jedno jest pewne i to jest zdanie 22 latka który patrzy na to z zainteresowaniem że jednym z najwiekszych kryminalistów III RP jest pan Leszek M. i mam nadzieję że odpowie za swoje czyny, a w szczególności za pana Papałę, w którym to morderstwie takałeś gnoju łapy.

Ciężarne za to sie puszkuje, a Jacewicz na wolności
Autor: Salon42
2006-12-28 10:08:37
W sobotę "Życie Warszawy" ujawniło skandaliczną decyzję katowickiej prokuratury apelacyjnej, która wysłała do aresztu Marię S. na dwa tygodnie przed terminem porodu.

Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek w rozmowie z "ŻW" przyznał, że sprawa ta go poruszyła. - Zapewniam, że osobiście przyjrzę się aktom śledztwa. Niewykluczone, że należało zastosować inne środki zapobiegawcze, np. poręczenie majątkowe - mówi Kaczmarek.

W przyszłym tygodniu o losie Marii S. zdecyduje sąd okręgowy. Zażalenie na aresztowanie kobiety miało być rozpatrywane przed świętami, ale do rozprawy nie doszło w wyniku skandalicznych uchybień. - Sąd twierdził, że nie ma oryginału postanowienia o aresztowaniu mojej żony i dlatego nie może się zająć sprawą - mówi Tomasz, mąż aresztowanej. (PAP)

Brawo dla autora bloga!
Autor: Andrzej-Łódź
2007-01-14 23:06:54
Tego oczekuję szperając w necie-takiej roboty. Dzięki.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS