menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sikora w świecie mediów 03-02-2007
Blisko czterogodzinne spotkanie ze Sławkiem Sikorą. Rozmowa o jego doświadczeniach z mediami. Mediami, dzięki którym wyszedł na wolność i mediami, które dzisiaj spychają go na margines. Jestem ciekawy jak zachowają się teraz wobec Sławka Sikory ludzie z telewizji Polsat. To nie on do nich przyszedł z propozycją, to oni mu zaproponowali prowadzenie programu. Jak widać ostateczny medialny cios przyszedł z telewizji Polsat. Nie wystarczył tylko komunikat, że po obejrzeniu pilota cyklu zrezygnowano? Musiano linczować Sikorę?

Jest osoba w Polsacie, która mówi, że po jego trupie kryminalista będzie prowadził program. Kiedyś i mnie to spotkało, ze strony innej osoby. Może warto zwrócić uwagę, że Sławek Sikora jest byłym kryminalistą, a nie aktualnym. A to różnica. Byłym kryminalistą jest też były marszałek sejmu, obecny poseł na Sejm Józef Zych. Józef Zych jest obecnie przewodniczącym sejmowej nadzwyczajnej komisji do spraw zmian w kodyfikacjach oraz do rozpatrzenie oraz komisji prezydenckiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (druk nr 880 - przedawnienie roszczeń). Jakoś nie słyszałem, że ta osoba protestowała, zakazywała mu działalności publicznej. Zych dalszym swoim życiem spłacił swój dług. Jest człowiekiem godnym szacunku.
Być może nie do końca zrozumiano mój prowokacyjny wpis „Dlaczego polskie media nie protestują przeciwko pedofilowi Polańskiemu?” Zapytałem tylko, dlaczego Sławek Sikora ma być inaczej, czyli gorzej traktowany niż Andrzej Samson i Roman Polański? Samson ma prawo w swoich książkach radzić, pouczać. Polański robić film, wskazywać i moralizować.  A Sikora ma stać grzecznie pod ścianą. Albo daliśmy mu kredyt zaufania, albo nie. Albo uwierzyliśmy w jego przemianę, albo nie. Tekst jest niezgodą na to, co z nim zrobiono.

Na marginesie nie chodziło o odpowiednik programu 997, a zupełnie coś innego. Dziennikarze pisali tak naprawdę o czymś czego nie było. Nie znając zamysłu.

Na zdjęciu reżyser filmu "Dług" Krzysztof Krauze i Sławomir Sikora

(8) komentarzy / + dodaj komentarz
NEUROTYCZNA DUMA WROGÓW S.SIKORY
Autor: Veni_Venissa
2007-02-03 23:23:17
Ja już Panie Sylwestrze wczoraj do upadłego w Salonie24 tłumaczyłam J.Wróblowi, dlaczego uważam,że POLSAT wraz z innymi dziennikarzami, zwłaszcza LISEM postąpili z Sikorą najzwyczajniej po świńsku. Ale to wszystko odbija się jak groch o ścianę.Nie wiedziałam,że taka średniowieczna i zaściankowa mentalność panuje wśród warszawskich dzienniakrzy.
Pozwolę sobie tu przytoczyć moje wypowiedzi, które zamieściłam w Blogu Jana Wróbla, który nie omieszkał wczoraj podzielić się nieopisaną radością z faktu,że nie dopuszczono Sikory do prowadzenia programu w Polsacie:

"Pewnie, że rządzą się (p.POLSAT) zyskiem i dlatego zrezygnowano z nadawania programów Sikory. Bali się,zwłaszcza w kontekście podejrzenia Solorza o współpracę z SB. A tym czasem UKATRUPILŚCIE Sikorę. Akurat tak się składa,ze swego czasu interesowałam się jego sprawą; czytałam o niej u Sylwestra Latkowskiego i w innych informacjach. Znam jego historię i historię ułaskawienia i nawet SAM KACZYŃSKI stanął w obronie Sikory! Zamiast ułatwić Sikorze resocjalizację i całkowity powrót do społeczenstwa, umożliwić mu twórcze wykorzystanie własnych doświadczeń, to wy go odrzuciliście, daliście po prostu kopa. Tak to wygląda.A jak to jest,że alkoholików nie pijących, bądź "byłych" narkomanów uważa się za najlpszych terapeutów, bo najlepiej znają problem nałogu oraz przeżycia towarzyszące osobie, która jest uzależniona? Niech Pan Panie Janie zapyta psychoterapeutów, czy oni odrzucają możliwość bycia terapeutą osobie, ktora sama miała kiedyś jakieś problemy emocjonalne? Oni powiedzą Panu,że mogą być terapeutami i jeszcze b-j empatycznymi i skutecznymi, bo znają "problem" ze wszystkich stron. Nie każdy zabójca jest jednakowo zdegenerowany, nie każdy z nich jest psychopatą, nie każdy z nich ma nieodwracalnie naruszony ZDROWY RDZEŃ osobowości!
(...)
A może to ambicje niektórych dzienniakrzy odegrały tu znaczącą rolę w ukatrupieniu Sikory? Może chcą w ten sposób dać do zrozumienia,że NIE KAŻDY MOZE BYĆ DZIENNIKARZEM/REPORTERM itp.?"

"NACZELNĄ ZASADĄ

wszystkich działań terapeutycznych, rewalidacyjnych, rehabilitacyjnych, resocjalizacyjnych JEST PEŁNE PRZYWRÓCENIE JEDNOSTKI DO ŻYCIA W SPOŁECZEŃSTWIE, uczynienie z niej PEŁNOPRWNYM jego członkiem, stworzenie jej godnych warunków do działań konstruktywnych, na rzecz społeczeństwa.A Wy co zrobiliście? UBEZWŁASNOWOLNIŚCIE GO,spętaliście go "kaftanem bezpieczeństwa"!Trzeba było najpierw ZWERYFIKOWAĆ batalią testów psychologicznych Waszą HIPOTEZĘ, czy Sikora ma rzeczywiście nieprawidłowo ukształtowaną osobowość,czy nie! A nie dokonywać SAMOSĄDU! Bo czymże to było jak własnie nie SAMOOSĄDZENIE i przyklejenie Sikorze łatki PSYCHOPATY?"

"O co to, to nie!

Z całym szacunkiem Panie Janie,ale nie jest Pan po psychologii, nie jest pan po resocjalizacji, nie jest po rewalidacji i nie jest Pan psychiatrą, tylko historykiem! I muszę tu interweniować BO WPROWADZA PAN W BŁĄD CZYTELNIKÓW! Sam fakt,że nauczyciel cierpiał na depresję w ŻADNYM WYPADKU NIE DYSKWALIFIKUJE WARTOŚCI JEGO SYSTEMU NERWOWEGO I NIE śWIADCZY O TYM,ŻE BĘDZIE STANOWIĆ ON ZAGROŻENIE DLA UCZNIÓW, ANI DLA SIEBIE! Są bardzo różne rodzaje depresji, o różnej etiopatogenezie, a samo rozpoznanie JESZCZE NIC NIE MÓWI o tym, jak dana osoba będzie sobie radzić w pracy!Jak już zakończył leczenie, tzn.,ŻE ZOSTAŁ UZNANY ZA ZDROWEGO i nic innego, ZDROWEGO! Podobnie, jak w przypadku całkowicie innej jednostki chorobowej, jaką jest shizofrenia. Dlatego tez od pewnego czasu środowiska medyczne prowadzą co roku kampanie, uświadamiające POLSKIE SPOŁECZEŃSTWO, czym jest ta choroba. Ma uświadomić,że osoba prawidłowo leczona może w pełni funkcjonować jako równoprawny członek społeczeństwa. To , co Pan mówi jest JAWNĄ DYSKRYMINACJĄ ludzi, którzy mają takie, a nie inne, CHWILOWE deficyty w sferze emocjonalnej!
Za mało Pan wie na temat psychiki człowieka (z racji swojego przygotowania zawodowego),żeby mógł Pan wypowiadać się AUTORYTARNIE, czy Sikora nie jest pełnowartościowym członkiem społeczeństwa,czy jest.To,że jest Pan dyrektorem, nie znaczy to,że może Pan skazywać cżłowieka NA ŚMIERĆ SPOŁECZNĄ!
Przy całym szacunku dla Pańskich innych wypowiedzi, jestem oburzona tym, co Pan tu ludziom przekazuje nt. cżłowieka. Czy jest on normalnym, czy nie jest normalnym.Czy będą z niego ludzie, czy nie będą!NIc Pan nie wie o mózgu człowieka, NIC! Gdyby Pan studiował te zgadanienia, albo prowadził w tym zakresie badania,mówiłby Pan ZUPELNIE CO INNEGO!Aż nie chce mi się wierzyć,że i wśród nauczycieli jest tak ZASTRASZJĄCO NISKI POZIOM WIEDZY nt. różnych schorzeń, czy zaburzeń rozwojowych."

"Wręcz przeciwnie, Panie Janie, OCENIA pan, etykietyzuje i stosuje bardzo PROSTE ugólnienia, niczem chłopi z "Chłopów" Reymonta

Jeśli nie widzi Pan,że nie dokomuje Pan wartościowania systemu nerwowego hipotetycznego nauczyciela, który cierpiał na depresję,czy Sikory, w którym widzi Pan NIEBEZPIECZNEGO PSYCHOPATĘ (bo w rzeczywistości cały czas Pan daje nam to do zrozumienia), to jest bardzo zastanawiające i potwierdza Pan,że PEDAGOGIEM Pan nie jest, tylko nauczycielem historii, który być moze ukonczył jakieś dodatkowe kursy z metodyki prowadzenia przedmiotu w szkole.
I nie ma czegoś takiego jak rewidalizacja, tylko REWALIDACJA"

Zapomniał LIs jak był u nas?
Autor: Kiedys Gdansk
2007-02-04 00:12:21
Lis jakoś nie krzyczy, ze nie chce pracować w TV z agentami. To jego szefów oskarża się o agenture. Swojączystość chciał pokazać na chłopaku z Długu? Śmieszny jest. Był korespondentem i dobrze wie, że ludzie z kryminału, którzy siępozytywnie zmienili są tutaj w mediach. To oni najlepiej przekonują. Niech Lis powie, ze Nurowski to świnia, a potem kopie tego biedaka Sikore. Emigrant z Chicago

Lis jest czysty jak łza, wiemy wszyscy
Autor: Salon42
2007-02-04 11:28:51
Jego szef, członek zarządu też zaliczył jakąś przygodę kryminalną. Lis udaje, że nie wie?

Błąd
Autor: alek
2007-02-04 14:01:26
Sylwku, często się z Tobą zgadzam, ale tym razem nie. Porównywanie tego czego dopuścił się Sikora z tym za co Ty siedziałeś, czy też z przestępstwem Józefa (nie Jerzego na litość) Zycha, to duże nadużycie. To jest morderca. Facet, który zabił. Powszechnie o tym wiadomo i wielką hipokryzją byloby kreowanie go na gwiazdę programu kryminalnego. Koniec kropka. Niech mu się w życiu wiedzie. Sam byłem jednym z pierwszych, którzy poparli jego prośbę o złagodzenie kary. Byłem wówczas w szoku po filmie "Dług". Ale Sikora nie powinien szukać sobie zajęcia akurat w programie kryminalnym. Jeszcze raz: koniec kropka.

Zostawcie w spokoju Sikore
Autor: Kama
2007-02-04 15:14:37
Pan Sylwester ma rację.

Z bloga Sławka Sikory: Liczą się intencje.
Autor: Admin
2007-02-04 16:03:03
Chciałbym Wam napisać kilka słów o ostatnich wydarzeniach.
Posypały się na mnie gromy, zaatakowano mnie, że „pcham się ludziom do domów”, że „nadużyłem zaufania” tych, którzy tak licznie i solidarnie poparli moje starania o ułaskawienie.
BOLI!
Od roku aktywnie działam społecznie. Jeżdżę po uczelniach, by dzielić się traumatyczną przeszłością, wracać do bolesnych przeżyć tylko po to, żeby inni nie dali się wpędzić w kozi róg, w ślepy zaułek, z którego nie ma wyjścia. Słyszę, że ludzie dzięki mojej historii zyskują odwagę by opowiadać o rzeczach, o których sami ze strachu wcześniej woleliby zapomnieć. Okazuje się, że jest bardzo dużo do zrobienia.

Młodzi są wspaniali. Na spotkania przychodzą studenci prawa, psychologii, resocjalizacji. Wierzą, że można coś z tym zrobić. Nie można dać się zastraszać, odwracać się gdy innym dzieje się krzywda. Podobne wartości starałem się zawrzeć w blogu, jednocześnie zawierając w nim zapis sinusoidy moich uczuć. Czasem byłem szczęśliwy, czasem cierpiałem. Ilość internautów towarzyszących mi w mojej codzienności na blogu przeszła moje wyobrażenia. Poczułem się potrzebny i uwierzyłem, że mam znów żyć jak normalny człowiek.

Pisać zacząłem jeszcze w więzieniu. Nie jestem wcale jedynym, który w ten sposób radzi sobie z więzienną codziennością. Jeden z bydgoskich dziennikarzy przekonał mnie bym mu ten dziennik pokazał. Moje notatki trafiły do wydawcy z Gdańska. Nadał on im nieco spójniejszą formę i tak powstał Mój Dług. Wiem, że nie jest to dzieło wiekopomne, ale tez nigdy do tego miana nie aspirowało. Miałem nadzieję, że opis tego co czuje i czego doznaje człowiek uwięziony stanie się przestrogą, przed wszelkimi działaniami, które mogłyby sprawić, że trafiliby tu choćby na moment. Bo to zawsze jest skaza. Rana i stygmat, którego nikt nie może z siebie zmyć.

Niedawno minął rok od momentu gdy znów zostałem przywrócony życiu. Niczego nie można porównać do mojego szczęścia i wdzięczności wobec wszystkich wspierających mnie ludzi dobrej woli. Stąd pomysł na kolejną książkę. Czuję, że jestem to winien wszystkim, którzy mnie poparli. Miałem nawet zamiar umieścić ich podpisy jako posłowie do książki.

Dopiero tutaj na wolności mogłem napisać szczerze o swoich emocjach. Napisać prawdę, którą tam w więzieniu każdy osadzony musi w sobie tłumić. Książka, która ukaże się w maju, będzie zapewne końcem mojego pisania. Nie skończą się jednak ideały, które nosiłem w sobie przez całe życie. Wierzę w sprawiedliwość. Taką, której polski wymiar sprawiedliwości wciąż nie gwarantuje. Taką, którą nosi w sobie każdy, walcząc ze sobą by w nią nie zwątpić.

Choć dla systemu dużo robi minister Zbigniew Ziobro to zanim my wszyscy na powrót uwierzymy w praworządność, minie jeszcze wiele czasu. Musimy, więc walczyć o nią sami. Jeśli nie dla nas samych, to przynajmniej dla naszych dzieci.

Spróbowałem więc napisać coś, co byłoby pewnym zamknięciem tamtej ponurej, więziennej historii. Pokazać pełną prawdę, na którą za kratami nie ma miejsca. Przyznanie się do wrażliwości to za murem swoisty wyrok śmierci.

W sierpniu zgłosili się do mnie młodzi ludzie pracujący dla Polsatu. Mieli pomysł na program opowiadający o niewyjaśnionych przestępstwach. Pomyślałem, że warto spróbować - miałem nadzieję, że dzięki Polsatowi uda mi się przełamać stereotyp skazańca, który po wyroku może tylko na powrót stać się kryminalistą. Miałem też nadzieję, że dzięki telewizji uda się zjednoczyć tych, którzy w sprawiedliwość wierzą, a przynajmniej za nią tęsknią.

Sprowadzono mnie do parteru. Tomasz Lis, porównuje moją działalność do hipotetycznej sytuacji, w której Krolopp – dyrygent pedofil uczy dzieci, Samson – psychoterapeuta leczący wibratorem wydaje poradniki psychologiczne, a chciwy poseł full-wypas Pęczak naucza etyki w biznesie. Jan Wróbel z Dziennika niczym Rejtan rwie szaty tylko po to by nie dopuścić do skandalicznego precedensu, Piotr Semka zarzuca mi, że jego podpisu nadużyto.

Przepraszam, myślałem, że chciał Pan poprzeć dla mnie wolność. Wszyscy chętnie piszą o telewizji, programach, skandalach. Szkoda, że nie zajmą się losem Artura Brylińskiego. On pokornie czeka, aż spełni się obietnica prezydenta, który już 2 lata temu obiecał go ułaskawić. Postanowił żyć w cieniu – dziś doskonale go rozumiem. Miałem nadzieję, że program może pomóc także jemu. Teraz mogę tylko się o niego modlić, bo na życzliwe zainteresowanie dziennikarzy chyba nie mogę liczyć.

Cóż… Twórcy opinii dają mi dziś jasny sygnał. Nie podskakuj Sikora. Zabiłeś – w społeczeństwie nie ma dla Ciebie miejsca. Byłeś, jesteś i pozostaniesz kryminalistą. Nie ważne co robisz, nie ważne są Twoje chęci pomocy innym, Twoje ideały. Siedź w domu na zasiłku i się nie wychylaj.

Dziś zastanawiam się nad dalszym pisaniem bloga. Czy jest sens przekonywać innych do czegoś, co jak wyraźnie widać po tekstach komentatorów nie ma żadnego sensu. Człowiek, który popełni błąd nie ma szans by go naprawić w Polsce. Choćby nawet bardzo chciał…

http://splacamdlug.blog.interia.pl/

Dyskusja na prawica.net
Autor: Admin
2007-02-05 20:29:00
Samoobrona Autor: Radek Buczyński data: nie, 04/02/2007 - 06:50
Samson i Polański to ewidentni zboczeńcy. Natomiast postawa Sikory wynikała z "krzyku na puszczy". Nikt nie chciał na początku uwierzyć w jego zeznania. Więc wziął sprawiedliwość w swoje ręce. Już za to odpokutował,

Panie Latkowski, czy pan nie
Autor: Sławek data: nie, 04/02/2007 - 15:14
Panie Latkowski, czy pan nie dostrzega róznicy między kalibrami spraw? Pan Sikora brał udział w morderstwie dwóch osób ( w tym jednej, prawie przypadkowej), popełnionym w drastycznych okolicznościach, co w całym cywilizowanym świecie wywołuje największą mobilizację aparatów sprawiedliwości i budzi powszechny dreszcz grozy a pan POlański, wprowadzony w błąd, albo i nie, nielegalnie zafascynował się dziewczyną, która według miejscowego prawa była niepełnoletnia, choc w innym państwe mogłaby być uznana za już dojrzałą do seksualnych zabaw....Jak śmie pan w ogóle zestawiac ze sobą te dwa przypadki? Głupi pan jest, czy co?

Oglądałem "Dług" > Film jest kiepski i w ogóle nie odpowiada na pytanie, jak było mozliwe, aby dwóch dorosłych ludzi dało się steroryzować jednemu człowiekowi do tego stopnia, aby rzucić na szalę całe swoje człowieczeństwo...wyglądąło na to, jakby akcja działa sie na jakiejs bezludnej wyspie...owszem, szantaż,( dziwaczny w sumie, owszem grożby - niespełnione w sumie, owszem słowna przemoć - ale własciweie bez konsekwencji...Wszystko to było bardziej nierealne, niz realne i wskazywało raczej na to, że stan nieznosnej opresji powstawał głównie w umysłach dwóch słabych ludzi, którzy straciwszy poczucie komfortu i zniechęceni tym, że raz, czy drugi, nikt nie zareagował na ich sytuację, tak jak oczekiwali, postanowili usunąc problem w najprymitywniejszy sposób...

Przyjęcie propozycji przez pana Sikore, by swoją osobą -, kojarząca się, czy się chce , czy nie, z najgorszą zbrodnią, jaka może poełnić człowiek i przywołująca na myśl, wszystkie szeroko opisywane w swoim czasie szczegóły tej zbrodni, łącznie z odcinaniem martwych głów - a więc przyjęcie tej propozycji, by swoja osobą wypełniac na sposób niemalże rozrywkowy, masową wyobraźnię wolnej od innych zajęć, telewizyjnej widowni - swiadczy o tym, że poziom jego refleksji moralnej niewiele rozwinął sie od czasu "Długu"
A pańkie panie Latkowski przychodzenie w sukurs Panu Sikorze, kosztem ludzi takich, jak Polański...tez kaze watpic albo w pańskie intencje, albo w pańskie kwalifikacje...

Panie Sławku
Autor: Radek Buczyński data: nie, 04/02/2007 - 15:20
Czy oglądał Pan film Piła?
Człowiek doprowadzony do ostateczności sięga po drastyczne metody.

Ale dlatego, że -
Autor: Sławek data: nie, 04/02/2007 - 15:31
Ale dlatego, że - psychologicznie rzecz ujmując -pojęcie ostatecznosci dla każdego ma inne granice...to istnieje prawo, także to moralne, pokazujące, do czego nie wolno się posuwać...
Byc może to, co okazało się ostatecznością dla pana Sikory, ktoś inny przeszedł i rozwiązał w taki sposób, że dzis sie z tego śmieje...

Autor: Radek Buczyński data: nie, 04/02/2007 - 17:01
Co zrobić gdy moje zycie i życie mojej rodziny jest zagrożone, a strózowie prawa nie reagują?
Chyba pozostaje Samoobrona.
http://www.prawica.net/node/6096#comment

A Bogusław Chrabota udaje, że nic się nie dzieje i pisze w swoim blogu
Autor: zekzkarowej
2007-02-05 22:22:33
Sikorski za nami, Afganistan przed nami…

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Satyra dokumentalna. Po raz pierwszy kamera zagląda za kulisy szołbiznesu w Polsce. Obok znanych postaci ze sceny muzycznej jak Krzysztof Krawczyk, Marek Kościkiewicz, Robert Leszczyński, Maciej Maleńczuk, Myslovitz , Marek Sierocki, Piotr Metz, Hirek Wrona, Michał Wiśniewski, Negatyw, poznajemy nieznanych szerszej widowni decydentów, szare eminencje polskiego szołbiznesu. Film ukazuje przemilczaną dotąd stronę szołbiznesu w Polsce, w którym normą jest oszustwo, manipulacja.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS