menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Raport WSI i wódka 18-02-2007
List Piotra Najsztuba i Macieja Gorzelińskiego do Prezydenta RP nie pozostawia suchej nitki na fragmencie raportu WSI, w których obaj autorzy wyszli na dziennikarzy inspirowanych przez WSI do pisania tekstów, czyli współpracowników, agentów, bo tak się potocznie odbiera wszystkich, którzy się w nim pojawili.

Najsztub i Gorzeliński piszą w liście: „Reportaż śledczy „Belvedere wojna” naszego autorstwa (…) zaczęliśmy pisać w czerwcu 1998 roku, przez dwa miesiące prowadziliśmy rozmowy ze świadkami, urzędnikami i uczestniczyliśmy w głośnych wydarzeniach związanych z tą sprawą. Jak podaje Raport z majorem Trylińskim spotkaliśmy się w sierpniu 98 roku, tuż przed publikacją reportażu. W sposób więc oczywisty nie mógł nas on „zainspirować” do napisania tekstu. Inspiracją prawdziwą był właściciel praw autorskich do butelki wódki „Belvedere”, który uważał, że amerykańska firma, wraz z polskimi wysokimi urzędnikami państwowymi i funkcjonariuszami służb specjalnych chce mu te prawa ukraść.
W rzeczywistości spotkanie w końcowy etapie pisania reportażu z majorem WSI Mieczysławem Trylińskim zaowocował w tekście fragmentem poświęconym nielegalnym działaniom tych służb. Opisaliśmy więc fakt ochraniania przez te służby samego majora i jego brata, współwłaściciela francuskiej firmy, która była stroną konfliktu, jak i fakt usługi sprawdzania przez służby WSI, czy w warszawskiej siedzibie tej firmy nie ma zainstalowanych podsłuchów. Czyli ujawniliśmy to, czemu dziewięć lat później ma służyć podpisany przez Pana Raport.

Ponadto w tej samej części reportażu opisaliśmy ze stopnia, imienia i inicjałów nazwiska funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa, którzy nielegalnie działali na rzecz drugiego uczestnika sporu, firmy amerykańskiej. Przez dziewięć lat państwo polskie nic z tymi ujawnionymi przez nas patologiami nie zrobiło, a teraz doczekaliśmy się z jego strony autoryzowanego przez Pana oszczerstwa. W swoim reportażu opisaliśmy też nieformalne i naszym zdaniem nielegalne działania w tej sprawie kilku wymienionych z nazwiska wysokich urzędników państwowych, działających na rzecz firmy amerykańskiej, próbując w ten sposób pokazać zjawisko niebezpiecznego lobbingu na styku państwa i biznesu. Wymienionym urzędnikom nigdy nic się nie stało.

Nadto, w tym reportażu, jako jedni z pierwszych, opisaliśmy sytuację w której przedstawiciel zagranicznego biznesu próbuje wpływać na swoich polskich partnerów, przedstawicieli skarbu państwa, powołując się na wpływy u prezydenta Kwaśniewskiego i jego żony, zdobyte dzięki wspomaganiu fundacji Jolanty Kwaśniewskiej.”

Antoni Maciarewicz wspominał, w obecności prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że ma twarde dowody, więc niech je wyłoży na stół. Tylko niech nie zasłania się tajemnicą i dobrem służb. Jeśli to wpadka, niech czym prędzej przeprasza.

Jestem po lekturze raportu. Lektura wciągająca i na pewno nie pozwalająca mieć dobre samopoczucie wielu osobom.

Marysia Wiernikowska po lekturze raportu na pewno bardziej zrozumie, dlaczego chodząc za Rudolfem Skowrońskim, natykając się na Aleksandra Makowskiego, Konsalnet, natrafiła na interwencję Jerzego Szmajdzińskiego u będącego wówczas szefem programu pierwszego TVP Sławomira Zielińskiego, który zażądał, by zatrzymał realizację filmu „Zwariowałam”. Bardziej też można zrozumieć niechęć i opór, na jaki natrafiłem forsując premierę filmu Marysi Wiernikowskiej w „Konfrontacji”.

Jeden z moich rozmówców powiedział kiedyś, że problemem jest sposób wykonania likwidacji, a nie fakt jej zrobienia. To samo dotyczy przygotowania raportu. Może warto było jeszcze przełożyć termin oddania raportu. Popracować dalej. Pośpiech w tak czułej materii jest zbędny i może być przyczyną wyrządzenia wielu szkód.

Ten raport jest kolejnym puzzlem w opisie naszej najnowszej historii. Prawdziwą jego wartość i sens powstania zweryfikuje czas.

(12) komentarzy / + dodaj komentarz
Takie czasy nastały
Autor: rzelip
2007-02-19 00:03:28
przestępcy są skazani przez sąd, i to prawomocnie. W przypadku pojawienia si w raporcie nie ma zarzutów, aktu oskarżenia ani tym bardziej wyroku sądu. Raport jest wszystkim.

Giną po drodze agenci WSI
Autor: kos
2007-02-19 01:02:16
Pisał pan o jakiś nazwiskach w raporcie dostarczonym do sejmu, których nie ma w raporcie prezydenckim. Ale nawet i tam w ostatniej chwili cenzurowano. Dziennik- Udostępniona opinii publicznej lista tajnych współpracowników WSI liczyła 58 nazwisk. Tymczasem w oryginalnej wersji raportu nazwisk było 60.
Ile tak naprawdę osób powinno się znaleźć a nie znalazło?

Maciarewicz chyba naprawdę zrobił durnia z...
Autor: donos
2007-02-19 01:12:17
Orliński donosi na Karskiego:" Kulminacyjnym momentem wygłupów Karskiego było nasłanie na „Tęczę” policji by zatrzymała kolportowane tam faszystowskie materiały - czyli wypożyczoną z Filmoteki Narodowej kopię filmu Leni Riefenstal, pokazywaną w ramach przeglądu „Totalitaryzm a sztuka”. Obrazu dopełnia jeszcze to, że - jak przystało na szalenie antykomunistycznego i niebywale solidarnościowego polityka - swoją karierę samorządowca Karol Karski rozpoczął w roku 1988. Wystartował wtedy mianowicie na liście Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego w wyborach do rady narodowej. PRON jak zwykle wygrał wybory przez „landslide victory”, więc przyszły pis-mann został radnym. Jeszcze w ostatnim roku PRL, reprezentując front poparcia totalitarnej władzy. Czy to nie mówi wszystkiego o tym człowieku?"

Dobry żołnierz IVRP
Autor: olo
2007-02-19 11:50:55
Jak TVN puścił taśmy prawdy, kto pierwszy wykonał kontratak? Zgadnijcie? Sakiewicz. Ujawniając Subotica. Teraz kto ukara Samoobronę za krytykę raportu? Sakiewicz zapowiada, że w Gazecie Polskiej ujawni związki Leppera z WSI.

Kolejne ofiary raportu
Autor: donos
2007-02-19 12:00:17
Za granicą zatrzymano kilku znajomych jednej z osób wymienionych w raporcie z weryfikacji WSI - twierdzi były szef Wojskowych Służb Informacyjnych gen. Marek Dukaczewski. Nie podaje szczegółów ani kraju, w którym miało do tego dojść.

Za co przepraszać Najsztuba?
Autor: rolowisko
2007-02-19 13:09:27
Najsztub to takie teksty jak "Państwo Elektromis" i tekstu o aferze w policji poznańskiej. Zawsze grał w jednej drużynie.

Gorzeliński ostatnio doradza
Autor: rolowisko
2007-02-19 13:45:51
Kiedyś to był podobno ideowiec dziennikarz, a dzisiaj z Rafałem Kasprovem
Warszawska Grupa Inwestycyjna
# zakres prac: doradztwo w sytuacji kryzysowej,
# kształtowanie relacji z mediami.
J&S Holding
# zakres prac: pełna obsługa PR.
Obie firmy w ciągłym kryzysie.

Głupi i głupszy
Autor: donos
2007-02-19 13:51:51
I w ten sposób minister Macierewicz strzelił sobie samobójczą bramkę. Bez wątpienia to z jego otoczenia wypływały wciąż „kontrolowane przecieki” do mediów. Miały być rodzajem przystawki i podsycać apetyt opinii publicznej na danie główne. Tyle, że na danie główne nie starczyło już mięsa. Ciurkające informacje płynęły nieprzerwanym strumyczkiem, aż w końcu biedny prezydent nie bardzo miał czym zaskoczyć i zaszokować.

Przesławny raport o WSI okazał się walizeczką z filmu „Głupi i głupszy” (pytanie, kim okazał się Macierewicz?). Miał być w niej milion dolarów i może nawet był, ale się rozpłynął, to tu, to tam. To co zobaczono po otwarciu wieka, nie wyglądało zbyt imponująco. Acz na wszystko są, oczywiście, kwity.
Igor Zalewski dla Wirtualnej Polski

Maciarewicz ma rację
Autor: news
2007-02-19 17:47:29
Jedno jest pewne, że opublikowali oni (Najsztub i Gorzeliński - PAP) swego czasu bardzo duży artykuł w ramach kampanii, którą nazywano wówczas wojną o wódkę, wojną alkoholową. W tym artykule stanęli po stronie jednej z firm konkurujących o dominację na obszarze sektora spirytusowego - powiedział Macierewicz. - I tak się złożyło, że była to firma związana z WSI, a dokładnie będąca współwłasnością brata wysokiego wówczas oficera WSI. I tak się złożyło, być może przypadkiem, że obaj panowie się przedtem z tym oficerem spotkali, nawet dwukrotnie. Wnioski więc proszę wyciągnąć sobie samemu - dodał.

Likwidator WSI zaznaczył, że ta firma rozesłała artykuł Najsztuba i Gorzelińskiego do wszystkich zainteresowanych stron i dziennikarzy, traktując go jako reklamę swego stanowiska.

- Czy im się należą jakieś przeprosiny? Myślę tutaj, że mamy tu do czynienia z zupełnie inną sytuacją. Dziennikarze powinni rozważyć, czy taki sposób działania jest najwłaściwszym (...) Ale to już nie moja rzecz (...) Ja bym nie przepraszał - mówił Macierewicz.

List otwarty Najsztuba i Gorzelińskiego dotyczy informacji, które znajdują się w rozdziale raportu dotyczącym wpływu WSI na kształtowanie opinii publicznej. W sierpniu 1998 r. z Najsztubem i Gorzelińskim miał się spotkać mjr. Mieczysław Tryliński i "udzielić im ściśle ukierunkowanych informacji o działaniach inwestorów na polskim rynku alkoholowym". Z raportu wynika, że właśnie w efekcie tych informacji i spotkania powstał artykuł obu dziennikarzy "Belvedere wojna".

Dla krytyków
Autor: ok
2007-02-21 11:40:41
Michał Rachoń wypunktował to co inni nie widzą w raporcie: Korciło mnie od trzech dni. Ale powiedziałem sobie, że słowa nie pisnę dopóki nie doczytam do końca. Doczytałem, nie czytając wcześniej komentarzy bloggerów czy publicystów. W pięć minut po opublikowaniu raportu wyłączyłem również na dobre tvn24. Nie będę pastwił się nad tvnem, bo chyba dla każdego kto oglądał tę stację w dniu publikacji raportu było jasne, że nikt z komentatorów nie miał szans zapoznania się z tekstem. No chyba, że “znał go skądinąd”, że zacytuję Janusz Korwina Mikke ze słynnego filmu.

No więc jestem po. Na początek rozprawię się z dwoma bzdurnymi argumentami które mimo “ciszy medialnej”, którą sobie zaaplikowałem – jednak trafiły do mnie z ust osób, które tej ciszy sobie nie zafundowały.

1.

Raport rozwalił polski wywiad i kontrwywiad wojskowy.

No więc raport świadczy przede wszystkim o jednej rzeczy: wojskowy wywiad i kontrwywiad, jako służby niepodległego państwa polskiego de facto nie istniały. Kadry WSI obsadzane były wyłącznie oficerami wykształconymi na kursach KGB i GRU w Moskwie i na terenie byłego ZSRR. Było to działanie świadomie zaplanowane jeszcze zanim w Polsce doszło do rozmów okrągłego stołu. Dla przykładu - ostatni szef WSI Generał Marek Dukaczewski odbył taki półroczny kurs... w roku 1989. W dodatku informacja ta znalzała się w dokumentach WSI dopiero w roku 2005.


Taka polityka kadrowa spowodowała, że służby kontrwywiadowcze były całkowicie przezroczyste dla rosyjskich służb wywiadowczych, tym należy tłumaczyć fakt, że kontrwywiad WSI przez cały okres swojego funkcjonowania nie złapał ani jednego rosyjskiego szpiega. Jaskrawym przykładem stopnia infiltracji polskich służb przez służby rosyjskie był fakt utrzymywania aż do...2006 roku umowy o wyłączności na serwisowanie wszystkich samochodów należących do WSI, przez rosyjską firmę kojarzoną z tamtejszymi służbami specjalnymi.


Raport przytacza również przykłady operacji, które formalnie miały za cel infiltrowanie rosyjskich służb, a de facto spowodowały infiltrację polskiego wojska przez służby rosyjskie (opisywane w raporcie sprawy związane z korumpowaniem kierownictwa Marynarki Wojennej RP).


W tym sensie oczywistym jest, że argument o “rozwaleniu polskiego wywiadu i kontrwywiadu” pozbawiony jest sensu. Nie da się “rozwalić” czegoś co i tak nie działa.


1.

W raporcie “tak naprawdę nie ma nic poważnego”


Przytoczę więc tylko kilka spraw, które szerzej opisane są w samym raporcie: Raport podaje do wiadomości publicznej faktyczne znaczenie tak zwanego Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego, którego agentem był Józef Oleksy. Otóż w dokumencie przywołana jest instrukcja operacyjna Czesława Kiszczaka, który stwierdza, że działalność wywiadowcza PRL ma koncentrować się na Agentrualnym Wywiadzie Strategicznym i Agenturalnym Wywiadzie Operacyjnym (czyli właśnie AWO), “przy czym ten drugi był wyraźnie faworyzowany” (strona 17 raportu). Jeszcze niedawno opinia publiczna nie miała żadnych informacji na temat AWO, niektórzy komentatorzy – w tym sam Oleksy twierdzili, że nie była to żadna służba specjalna, ani nawet jej część. Dzisiaj wiemy, że według samego Kiszczaka – AWO miała być swego rodzaju awangardą wywiadu. Premier Józef Oleksy z pewnością zrobił największą karierę z wszystkich żołnierzy tej jednostki.


Raport informuje też w kilku miejscach o działalności Bronisława Komorowskiego, ministra Obrony Narodowej. I o ile drobiazgi w rodzaju drukowania ulotek Unii Demokratycznej za pieniądze wojska i wykorzystywania samochodów służbowych do ich dystrybucji nie są sprawami o wadze państwowej, o tyle na przykład informacja o tym, że obecny kandydat PO na "premiera z Warszawy" miał zainwestować w roku 1992 około 260 tysięcy marek niemieckich w nielegalny “parabank” prowadzony przez jednego z oficerów WSI wydaje się być informacją sensacyjną. Tym bardziej sensacyjne są informacje o próbach odzyskania tych pieniędzy za pomocą wojskowego kontrwywiadu, kiedy inwestycje się nie powiodły.


Wydaje mi się również, że informacje na temat zaopatrywania państw objętych embargiem ONZ na dostawy broni jest informacją sensacyjną. Tym bardziej, w zestawieniu z informacją, że różne grupy interesów wewnątrz WSI konkurowały ze sobą na międzynarodowych rynkach broni, wzajemnie podkopując swoją pozycję i szeroko korzystając przy tym ze wspracia służb rosyjskich. Z raportu wynika również, że WSI utrzymywały kontakty handlowe z terrorystami powiązanymi z Hezbollachem i Dżihadem i to w okresie bezpośrednio poprzedzającym i następującym po atakach z 11 września 2001 roku.


Fakt prowadzenia szerokiej współpracy z WSI i Urzędem Ochrony Państwa Jacka Merkla pseudonim “Bankier”, czyli człowieka ściśle związanego ze środowiskiem “gdańskich liberałów” (Tusk, Lewandowski, Bielecki, etc.) i to właśnie w dziedzinie handlu bronią z terrorystami również wydaje mi się informacją nową i istotną.


W raporcie faktycznie znajduje się cała masa potwierdzeń spraw starych i znanych od dawna z publikacji medialnych, lub z obrad komisji śledczej ds Orlenu. Raport potwierdza, że za strukturami mafii paliwowej stoją ludzie WSI, potwierdza całą masę nieprawidłowości przy przetargu na transporter opancerzony fińskiej Patrii (w Polsce Rosomak).


Wreszcie raport opisuję operację ZEN, która w mojej ocenie jest prawdziwą przyczyną dymisji Radosława Sikorskiego. W tej sprawie współpracownicy WSI operujący na terenach, na których Polska prowadziła misje wojskowe dla własnej chęci zysku wprowadzali w błąd najwyższych urzędników państwowych (ministra obrony, prezydenta), a co za tym idzie – również polskich sojuszników, którzy jak twierdzi raport wielokrotnie zwracali uwagę na nieprawdziwe i dezinformujące informacje, jakie przekazywał polskim władzom współpracownik WSI (a wcześniej UOP, który jednak zrezygnował z jego usług) Aleksander Makowski. Służby wywiadu wojskowego jeszcze po wyborach w roku 2005 próbowały tuszować tę sprawę. Raport twierdzi, że służby wojskowe, między innymi za pośrednictwem meldunków Makowskiego nakłoniły ministra Sikorskiego do podjęcia proponowanych przez niego działań i przedstawienia ich w czasie wizyty w USA, jako oficjalnego stanowiska polskiego rządu. Również na podstawie meldunków Makowskiego szef WSI “zimą 2005 sugerował władzom państwowym wprowadzenie w całym państwie nadzwyczajnych środków, mających ochronić przed zamachem terrorystycznym”.


Raport ma oczywiście sporo niedociągnięć, ale tymi zajmują się tak wybitne umysły, że nie będę startował w tej konkurencji i jak przystało na człowieka, którego obowiązuje dyscyplina partyjna dodam jeszcze, że cztery lata temu zapisałem się do partii PiS właśnie ze względu na stosunek tego ugrupowania do działalności sowieckich służb specjalnych w Polsce. Po publikacji tego raportu mam namacalny dowód istnienia woli politycznej do rozwiązania tego problemu. Po raz pierwszy od 1989 roku.

do ok
Autor: arti
2007-02-22 11:37:17
Twoja teza brzi tak:
- WSI nie dzialalo, wiemy to z raportu, wiec nie ma co plakac ze sie te sluzby rozwala

Czyli przyznajesz, ze dzis nie mamy sluzb wywiadu i kontrwywiadu, co chyba nie odbiega daleko od rzeczywistosci.

Zalozenie tej tezy jest bledne, poniewaz raport przedstawia tylko te sfere dzialania WSI, ktore WEDLUG AUTOROW, byly niezgodne z prawem.

Wielu oficerow i wspolpracownikow sluzylo dobrze Polsce, co do tego nie ma dwoch zdan. Opluwanie ich to tak samo jak opluwanie Polski.

OK?

Wyścig z czasem
Autor: Johny B.Gut
2007-02-27 22:06:23
Niestety ujawnienie raportu to był wyścig z czasem. Musimy mieć świadomość, że nikt oprócz tego rządu nie rozgoniłby tego przewerbowanego towarzystwa na cztery wiatry, a i on (rząd) pomimo, zdawałoby się determinacji, miał z tym ogromne kłopoty. W kontekście wszystkich prób rozbicia i/lub obalenia tego rządu ważyły się losy Polski na dziesiątki lat.
Zastanawiające są dwie daty: dymisja Marcinkiewicza w połowie lipca 2006 i utworzenie przez nowego premiera Jarosława Kaczyńskiego kilka dni póżniej komisji do sprawy rozwiązania WSI i sporządzenia raportu, oraz dymisja Sikorskiego na tydzień przed ujawnieniem raportu. Kto chce niech wierzy w oficjalne powody tych dymisji, ja sądzę że Kaczyński zdał sobie sprawę iż Marcinkiewicz TEGO nie zrobi,a wręcz przeciwnie, będzie sprawę przeciągał w nieskończoność. Jego wyjazd do EBOR właściwie na miejsce Gronkiewicz-Waltz i J.K.Bieleckiego jest wiele mówiący. Z kolei skierowanie przez Sikorskiego na chwilę przed ujawnieniem raportu aktu oskarżenia przeciw Macierewiczowi o zagubienie jakichś świstków (wobec ujawnienia raportu wszystko jest świstkiem) było chyba kolejną ostatnią już próbą niedopuszczenia do ujawnienia raportu. Stąd pośpiech i pewne niedoróbki. Najsztub, mam wrażenie, przez pewien okres (ok 2 lata temu) się wahał
czy nie zostać "wichrzycielem", co ma w naturze, ale ostatecznie stanął po stronie układu. Powyższa sprawa o tym świadczy.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Klatka – film dokumentalny. Praca nad filmem trwała od 24.10.2002 roku, zakończono ją  22 października 2003. Planowana premiera filmu - listopad 2003.
Scenariusz i reżyseria: Sylwester Latkowski; zdjęcia: Tomasz Michałowski, Karina Kleszczewska; montaż: Krzysztof Szpetmański; dźwięk: Igor Grątkowski; redakcja Jerzy Kapuściński, Grażyna Bryżuk; postprodukcja PAY studio TV; grafika: Studio Rogala: sprzęt do realizacji Mega TV; technika realizacji Sony IMX 16:9; producent wykonawczy Opusnet; Produkcja: Agencja Filmowa TVP dla Programu 2, Opusnet, T1-teraz, Sylwester Latkowski


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS