menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Nie każdy Road Runners MC to bandyta 24-03-2007
Dwu i półgodzinne spotkanie z runnersami w Piasecznie pod Warszawą, w czasie  Boruta Rally Cup Imola 2007. Rozmowa, w czasie której upewniam się, że nie wszystko jest tak czarne jak to maluje się ostatnio. Nakłada się przeszłość na teraźniejszość. Dawne zdarzenia na dzisiejszy obraz klubu. Nie można wszystkich ustawiać pod jedną linię – "runners" to bandyta. Rzeczywiście Road Runners MC to zorganizowana grupa motocyklistów i to raczej nie grzecznych chłopców, większość z nich to chłopaki z robotniczych rodzin, których polska rzeczywistość pozostawia samych sobie i spycha na margines. Ale uproszczeniem jest robienie z niej zorganizowanej grupy przestępczej.

Niedługo także inne kluby motocyklowe mogą być spostrzegane podobnie jak runnersi. Jak każde hermetyczne środowisko, o sznycie, które kojarzy się ze strukturą gangu.
Myślę, że warto zacząć od wyjaśnienia śmierci S.P. w areszcie śledczym w Tarnowskich Górach. Zapytać o to, co pytają runnersi: Czy to prawda, że był niewielkiego wzrostu i wagi?
Czy to prawda, że od lat pracował jako kierowca w firmie zajmującej się pielęgnacją zieleni miejskiej?
Czy to prawda, że próbowano podczas przesłuchania wywierać na niego "presję", w wyniku, której zmarł?
Czy to prawda, że przed aresztowaniem był młodym, zdrowym mężczyzną przechodzącym jako zawodowy kierowca regularne badania?
Czy to prawda, że po przesłuchaniu jego stan zdrowia dramatycznie się pogorszył?
Czy to prawda, że objawy, na które uskarżał się w celi przypominają wstrząśnienie mózgu?
Czy to prawda, że gdy skarżył się strażnikowi w celi, jego prośby zostały zignorowane?
Czy to prawda, że nie dopuszczono do niego adwokata?
Czy to prawda, że gdy stracił przytomność, współwięźniowie prosili strażnika o pomoc, a ten przez 40 minut ignorował ich prośby?
Czy to prawda, że karetka z człowiekiem w ciężkim stanie czekała w więzieniu około trzech godzin na zorganizowanie konwoju do szpitala?
Czy to prawda, że w szpitalu nie wykonano tomografii komputerowej, tłumacząc to tym, że pacjent był w śpiączce? ( Przypomnę tylko, że czeskiemu skoczkowi, który przewrócił się w Zakopanem, właśnie w śpiączce wykonano takie badanie).
Czy to prawda, że nie chciano dopuścić rodziny do widzenia z synem?
Czy to prawda, że ten młody i zdrowy wcześniej człowiek, po dwóch tygodniach spędzonych w areszcie śledczym, przesłuchaniu i opiece, jaką zapewnił mu wymiar sprawiedliwości, zmarł?
Czy to prawda, że sekcja zwłok nie wykazała przyczyny śmierci?
Czy to prawda, że jak na tak dziwne okoliczności zgonu nadzwyczaj pospiesznie wydano rodzinie zwłoki i zgodę na pochówek?

Przedstawię także inne pytania zadawane mi przez członków Road Runnersów MC:

Czy to prawda, że zaraz po aresztowaniach ukazał się na stronie Komendy Policji w Katowicach szkalujący artykuł, w którym sugerowano, że klub zleca lub wykonuje zabójstwa, a także handluje bronią i narkotykami?
Czy to prawda, że podczas zatrzymania przeszukano 10 domów i nie znaleziono w nich nic, co mogłoby być podstawą do postawienia takich zarzutów?
Czy to prawda, że w publicznej telewizji, zaraz po aresztowaniach, ukazał się program przygotowywany już wcześniej, do którego materiały nakręciła CBŚ?
Czy to prawda, że podczas tego programu pokazano właściciela domu w małej miejscowości, niewinnie oskarżonego człowieka i pomówiono go publicznie o nielegalne posiadanie broni, narkotyków i przywództwo w gangu motocyklowym?
Czy to prawda, że od razu było wiadomo, że broń pokazana w programie jest bronią gazową, a w dodatku jej właściciel od lat posiada na nią zezwolenie?
Czy umyślnie nie podano tej informacji w telewizji?
Czy to prawda, że pomawiany mężczyzna w określonym nakazie aresztowania czasie nie był nawet członkiem klubu Road Runners MC Poland?
Czy to prawda, że próbuje mu się przypisać przywództwo grupy przestępczej, tylko, dlatego że obecnie jest prezydentem klubu Road Runners MC Poland?
Czy to prawda, że przez trzy miesiące pan prokurator nie miał czasu go nawet przesłuchać?
Czy prawdą jest, że wykorzystuje do tego celu skruszonych przestępców, którzy w zamian za nadzwyczajne złagodzenie kary, zgodzili się z nią współpracować?
Czy ci agenci, CBŚ próbują skłócić ze sobą kluby motocyklowe w Polsce, w celu osiągnięcia szybszych i spektakularnych wyników?
Czy to prawda, że w środowisku motocyklowym w Polsce bójki zdarzają się bardzo rzadko?
Czy to prawda, że dwa razy do roku polskie kluby motocyklowe spotykają się na kongresie, na którym mogą w spokoju przedyskutować wszelkie problemy?
Czy to prawda, że klub Road Runners MC Poland był inicjatorem i wielokrotnym organizatorem takich kongresów?
Czy to prawda, że tego rodzaju spotkania rozwiązują w sposób cywilizowany wszelkie nieporozumienia i konflikty między klubami?
Czy to prawda, że na kongres może przyjechać każdy, kto ma dobrą wolę i chce uczestniczyć wspólnie z innymi w tworzeniu środowiska motocyklowego w Polsce?
Czy to prawda, że zloty motocyklowe organizowane, co roku przez kluby zrzeszone w kongresie, gromadzą wiele tysięcy ludzi, których łączy wspólne braterstwo i motocyklowa pasja?
Czy to komuś przeszkadza, że wielkie masowe imprezy w wielu miastach Polski są organizowane przez pasjonatów nie czerpiących z tego żadnych korzyści finansowych?
Czy to prawda, że obecność policji na tych imprezach ogranicza się do asystowania podczas parady motocyklowej?
Czy można porównać sporadyczne wypadki naruszania porządku przez nietrzeźwych motocyklistów z regularnymi bitwami, jakie policja toczy na stadionach piłkarskich?
Czy komuś przeszkadza, że w Polsce oddolnie tworzy się środowisko ludzi połączonych wspólną pasją i mogących w przyszłości upomnieć się o swoje prawa?
Czy kibicom piłkarskim policja strzela w plecy, tak jak motocyklistom naruszającym przepisy o ruchu drogowym?
Czy próbuje się nas zastraszyć: Nie organizujcie się, bo oskarżymy was o uczestnictwo w gangu!?
Czy to prawda, że cała sprawa stała się już tak niewygodna, że prowadzi ją już czwarty prokurator?
Czy to prawda, że polskie służby udostępniły dane osobowe członków klubu, sugerując policjom innych krajów, że należą oni do zorganizowanej grupy przestępczej.
Zdjęcie z dokumentacji filmu. Zlot Road Runners MC w Skarżysku Kamiennej, rok 2003.

(6) komentarzy / + dodaj komentarz
Szacunek
Autor: krakers
2007-03-24 23:53:58
Podziwiam odwagę pana. Zapomniał pan jak rzucili się na pana po filmie o rugbystach z Arki? Szkoda, że nie ma już Konfrontacji.

Policja rozbija środowisko motocyklowe.
Autor: Tatzz
2007-03-28 10:04:49
Obecne władze rękami policji i prokuratury chcą rozbić środowisko motocyklowe. Jak widzimy nie przebierają w środkach. Do motocyklistów można strzelać, a w aresztach nie mają szans na przeżycie.
Najwiekszy polski klub motocyklowy RRMC, organizujący najlepsze
i najbezpieczniejsze imprezy motocyklowe jest komuś niewygodny.
Pytanie komu ?

MC to nie chór koscielny
Autor: Quastl
2007-08-22 10:45:41
Wstepnie trzeba wspomniec, ze kluby MC to nie chlopcy spiewajacy w chórze koscielnym na mszy niedzielnej. Kazdy, kto porusza sie po tej scenie, powinien to wiedziec. Ale niestety porównywanie takiego klubu do grupy przestepczej jest nowa moda - nie tylko w Polsce, ale prawie wszedzie na swiecie.
Jak trafnie stwierdzil pan Latkowski, srodowisko takie lub podobne zawsze bylo celem ataku wladz. Po prostu ludzie zawsze juz bali sie czegos, co bylo dla nich niezrozumiale lub nieosiagalne.
Przesteców znajdzie sie w kazdym srodowisku, obojetnie czy chodzi tutaj o kluby MC, kluby wedkarskie, filatelistów czy nawet funkcjonarjuszy policji. Czy ktos juz kiedys pomyslal o tym, zeby zrobic z policji grupe przestepcza, bo kilku policjantów zlamalo prawo?
Chcialbym jeszcze krótko odpowiedziec na komentarz napisany przez niejakiego "Krakusa". Nie znam tego przypadku, dlatego nie moge wypowiedziec sie na specjalnie ten temat, lecz ogólnie wyglada to tak: Zaistnieje nieporozumienie, z tego klotnia, z klotni bojka. Jest to cos, co nie jest wynalazkiem sceny motocyklowej, a nawet w porównaniu dosc rzadko w tej scenie sie zdarza. Gdy dwoch wedkarzy pokloci sie, czyja ryba jest wieksza i wyniknie z tego bójka, raczej nie pisza tego w gazetach. Kto zna to srodowisko, ten musi przyznac, ze to wlasnie czlonkowie klubów MC sa ludzmi, którzy na zlotach nie sa pijani i zaczepni. Oczekuja jedynie szacunku, który sa gotowi odwzajemnic, jesli tylko ktos ma zachowanie. Suma sumarum chodzi o to, ze np. gdy ktos po pijaku zaczepi np. mnie, moja zone, moich przyjacieli lub podobnie, nie bede sie przygladal lecz zareaguje - zaleznie od sytuacji. Ale do tego nie musze byc ani czlonkiem MC, ani przestepca. Wystarcza "miec jaja"! No i wlasnie pan Latkowski chyba je ma, bo nie boji sie poruszyc tematu, który jest dla niektórych "niewygodny".

Na pytania stawiane w tym blogu, obawiam sie, odpowiedzi nie bedzie, przynajmniej oficialnie. A szkoda, bo wtedy wreszcie gazety mialyby o czym pisac. Chociaz naglówki jak "Oskarzony motocyklista okazal sie jednak niewinny" nie sprzedaja sie tak dobrze, tania sensacja ozdobione artykuly. No ale cóz... z prawda juz zawsze tak bylo, i sie chyba nie zmieni.

nie ma sie co dziwic
Autor: obserwator
2008-05-07 12:03:09
Nie ma sie co dziwic, jak na zlot przyjezdza ekipa \"runnersow\" i leją palami wszystkich którzy sie nawiną... bo np ktos ma zolta kurtke, zolty motocykl itp itd, nie wspomne ze wymagaja jakis chorych zgod na organizowanie zlotow (trzeba odpalic dzialke), zakladanie innych klubow - jak nie - wpier...

moze nie wszyscy sa tacy sami...

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS