menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Widacki wspiera dziennikarzy i demokracje 01-05-2007
Pierwszy maja. Poczytałem biografię Franka Sinatry, skosiłem trawę i po trzeciej dzisiaj kawie, zajrzałem na chwilę w sieć, by dowiedzieć się, co się dzieje na świecie? Co się wydarzyło w naszym kraju?

„Chcą walczyć o demokrację” – donosi Dziennik.pl. Czytam i nie wierzę własnym oczom. Przez chwilę myślę, że to jakiś żart, ale to nie pierwszy kwietnia a pierwszy maja.

Oto w tym czerwonym od flag i nie tylko święcie 1 maja (Na ich pochodzie w stolicy wzięło udział z 800 osób. Frekwencja znacznie spadła po zlikwidowaniu przymusu uczestniczenia w pierwszomajowych pochodach.),takie postacie jak Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Cimoszewicz i Jan Widacki stworzyli Ruchu na Rzecz Demokracji. Jako ozdobę zdobyli noblistkę Wisławę Szmborską, która z racji wieku chyba zapomniała jak to jej kiedyś służył miraż z polityką, gdy zbłaźniła się socrealistycznymi wierszami.

Sygnatariusze oświadczenia twierdzą, że "łączą ich m.in. szacunek dla demokracji i państwa prawa oraz stosunek do integracji europejskiej, którą traktują jako słuszny wybór". W oświadczeniu podkreślają też szacunek dla zrywu "Solidarności" i jej przywódców oraz dla "okrągłego stołu".

Jakże oni, Kwaśniewski i Cimoszewicz, znakomicie kiedyś rozumieli, co to demokracja, wolność słowa, jakże wspaniałą Polskę nam od lat 80-tych budowali, którą tak dobrze podsumował Józef Oleksy w rozmowie z Aleksandrem Gudzowatym i Janem Bisztygą.

"Jesteśmy zdecydowani wspierać środowisko dziennikarzy broniących swej niezależności i wolności mediów. Bez wolnych mediów nie ma demokracji" - napisali w oświadczeniu.

Jan Widacki wspierający dziennikarzy? Dlaczego tak nie broni ich niezależności i wolności, gdy chcą się zająć fundacją ”Bezpieczna służba”? Wówczas unika dziennikarzy, zasłania się za parawan kruczków prawnych.

Przypomnę krótko o co chodziło. Nieżyjący już Wojciech Papina zeznał: „Herszman założył fundację na rzecz polskiej policji z zoną Jeremiasza Barańskiego, Krystyną Barańską i Markiem Minchbergiem. Krystyna Barańska figurowała wprawdzie w fundacji, ale była tylko figurantką. Fundacja została założona po to, żeby można było prowadzić nielegalne interesy. Herszman pokazał mi zdjęcia z okazji otwarcia szkoły policyjnej w Szczytnie, na których był. Na zdjęciach byli także generałowie policji, ksiądz Jankowski i chyba Marek Minchberg. Była taka sytuacja, że w mojej obecności Barański i Herszman rozmawiali o założeniu fundacji.” Zeznania te znajdują potwierdzenie w relacji innego świadka, członka Fundacji Pomocy Osobom Poszkodowanym przy wykonywaniu zadań na rzecz Bezpieczeństwa Państwa i Porządku Publicznego „Bezpieczna Służba”, Romuald Marka Minchberga, złożonych 15 marca 2003 roku w Warszawie: „Z rozmów, które wobec mnie prowadzono wynikało, że fundacja ma być „przykrywką” dla prowadzenia interesów polegających m.in. na przemycie spirytusu. W czasie organizacji tej fundacji główną osobą, która miała „wejścia” na wysoko postawione osoby był Herszman. Natomiast sprawy formalne załatwiał Tomasz Cymerman. Tomasz Cymerman prowadził razem z Władkiem Komarem klub bilardowy, którego nieoficjalnym właścicielem był Leszek Barański. (…) Dwa albo trzy razy jako członek fundacji byłem w ministerstwie spraw wewnętrznych. Były to spotkania z ministrem Widackim,( w rządzie Mazowieckiego) i panem Nóżką (byłym Szefem Urzędu Ochrony Państwa). W nawiązaniu, byłem też w towarzystwie wiceministra Widackiego, Herszmana na otwarciu szkoły policyjnej w Szczytnie. Razem polecieliśmy tam helikopterem – opowiadał Minchberg prokuratorom. Jak wynika z jego relacji, organizatorem wylotu na uroczystość do Szkoły Policyjnej w Szczytnie był ówczesny wiceminister spraw wewnętrznych profesor Jan Widacki. Herszman mówi: „Spotykałem się parę razy z nim, powiedział, że do Szczytna pojedziemy, bo tam będzie dobrze, bo się poznamy z nową władzą.”  Zwieńczeniem spotkania był wspólny lot Zdzisława Herszmana i wiceministra Jana Widackiego ze Szczytna do Mrągowa, na prywatną kolację.”

Jan Widacki mógłby też pomóc dziennikarzom w kilku innych sprawach swoją otwartością.

Na zdjęciach:Jan Widacki oraz Zdzisław Herszman i Marek Minchberg  w Szczytnie podczas opisywanych wydarzeń (1990)


(3) komentarzy / + dodaj komentarz
Panie Sylwestrze,
Autor: Bogdan
2007-05-02 09:48:50
po smierci Barbary Blidy ruszyl temat mafii weglowej, ktorym sie Pan zajmowal swego czasu. Moze pokusilby sie Pan o jakis komentarz tego, co sie dzieje, bo zdaje sie, ze pojawiaja sie watki dotad nieobecne w mediach.

...
Autor: Guess_who!
2007-05-03 21:56:09
ojj...

Żydokomuna z Polski i Wiednia
Autor: aa
2007-06-23 22:15:52
Żydokomuna z Polski i Wiednia

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film dokumentalny, Produkcja Program II TVP & TPS Studio Filmowe, czas 64 minut; produkcja 2002 rok.
Nagroda: Najlepszy Polski film dokumentalny Festiwalu Filmowego w Kazimierzu nad Wisłą 2002.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS