menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Skok SOK-istów na kasę? 28-06-2007

Jak zyskać szybciej uprawnienia emerytalne? Wystarczy mieć  za sobą senatora PIS Stanisława Koguta, do niedawna przewodniczącego Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ "Solidarność" w Warszawie. Ten załatwi swoim, by nadano uprawnienia policyjne wybranej grupie zawodowej, tworząc nową służbę specjalną. Dzięki temu ok. 3 tys. SOK-istów zyska możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę i inne świadczenia. Projekt ustawy ma wkrótce ujrzeć światło dzienne. Czy Polska ma obrosnąć w szereg służb o charakterze policyjnym? Jakie grupy zawodowe mają mieć jeszcze  swoją policję?


(3) komentarzy / + dodaj komentarz
Cała prawda o działaczach związkowych w Polsce.
Autor: płotka
2007-06-29 00:25:13
Działacz związkowy chcący zostać policjantem? Związkowcy to współczesna nomenklatura

Mam dość kawioru, chcę krupniku
Autor: meditop
2007-06-29 09:49:32
Jak patrzę na działaczki związkowe pielęgniarek to nie widzę żadnej róznicy między nimi a działaczami związków górników, hutników, stoczniowców. Niewygodna prawda o ich proteście jakoś jest przemilczana przez pompujące ten protest media.
19.06.2007 r. - wtorek
O godzinie 15.00 do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przybyła delegacja manifestujšcych przedstawicieli środowisk służby zdrowia w składzie: Dorota Gardias - przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Longina Kaczmarska - wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Janina Zaraś - członek Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Iwona Borchulska - członek Zarządu Krajowego OZZPiP, Marek Undermann - wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Maria Ochman - NSZZ Solidarność, Elżbieta Buczkowska - przewodnicząca Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, Konstanty Radziwiłł - przewodniczący Naczelnej Rady Lekarskiej, Jacek Nita - wiceprzewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej.


Delegację zaproszono do pokoju nr 7 na parterze budynku KPRM, w którym zwyczajowo przyjmowani są przedstawiciele manifestujących.
Petycje z rąk delegacji przyjęli Mariusz Błaszczak, minister-członek Rady Ministrów, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Małgorzata Sadurska - sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Bolesław Piecha - sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia i Andrzej Sośnierz - Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.


Reprezentanci manifestujących oznajmiają jednak, że nie chodzi im o złożenie petycji, lecz o bezpośrednie spotkanie z Prezesem Rady Ministrów lub Wiceprezesem Rady Ministrów. Oświadczają, że do czasu takiego spotkania nie opuszczą sali.


Z uwagi na obowiązki służbowe Prezesa Rady Ministrów i Wiceprezesa Rady Ministrów, które uniemożliwiły natychmiastowe spotkanie, delegacja poczęstowana została kawą, herbatą i napojami.


Przedstawiciele rządu rozmawiali z protestującymi do czasu przybycia Przemysława Gosiewskiego, Wiceprezesa Rady Ministrów (ok. godz. 17.00).

Manifestanci przedstawili mu swoje postulaty. Domagali się przedłużenia obowiązywania ustawy z dnia 22 lipca 2006 r. o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń na kolejne lata, aby zapewnić świadczeniodawcom środki na utrzymanie wprowadzonych w roku 2006 i trwających jeszcze w roku bieżącym podwyżek wynagrodzeń; podwyżki płac wszystkich pracowników medycznych począwszy od IV kwartału 2007r.; zwiększenia nakładów na system ochrony zdrowia do 5% PKB w roku 2008 oraz 6% w roku 2009; zapewnienia realizacji obiecanego w ubiegłym roku kroczącego systemu podwyżek płac w ochronie zdrowia w kolejnych latach.


Wicepremier Przemysław Gosiewski udzielił wyjaśnień, które nie zadowoliły protestujących, w związku z tym delegacja zapowiedziała okupację budynku do czasu spotkania z Prezesem Rady Ministrów lub złożenia na piśmie przez przedstawiciela Prezesa Rady Ministrów zobowiązań zgodnych z ich żądaniami.


Jarosław Kaczyński, Prezes Rady Ministrów zaproponował spotkanie o godzinie 21.00 w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog". KPRM zapewniła transport. Do Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" udali się Konstanty Radziwiłł, Maria Ochman i Jacek Nita.


Pozostałe osoby zapowiedziały dalszą okupację gmachu KPRM. Protestujących odwiedzili posłowie PO (Ewa Kopacz, Krzysztof Grzegorek), PiS (Jolanta Szczypińska). Ok. północy salę opuścił Marek Undermann. Protestujące w gmachu pielęgniarki otrzymały kolację - kanapki (z wędliną, łososiem, białym serem, pomidorem, ogórkiem, papryką, sałatą) i, ponownie, kawę, herbatę i wodę.
20.06.2007 r. - środa
Około godz. 8.00, po konsultacji z lekarzem dyżurującym, gmach KPRM opuściła jedna z pielęgniarek - Elżbieta Buczkowska.


Pozostałe panie - Dorota Gardias, Janina Zaraś, Longina Kaczmarska i Iwona Borchulska z OZZPiP, po zjedzeniu śniadania (kanapki z wędliną, łososiem wędzonym, serem białym, pomidorem, ogórkiem, sałatą, natką oraz kawa, herbata, woda) - od rana do późnych godzin nocnych odbyły serię spotkań z przedstawicielami strony rządowej (Mariusz Błaszczak, Anna Kalata, Bolesław Piecha, Małgorzata Sadurska), parlamentarzystami (na zaproszenie protestujących Jolanta Szczypińska) oraz Wiesławem Siewierskim (Przewodniczącym Forum Związków Zawodowych).


Poza śniadaniem panie otrzymały trzy inne posiłki, tj. kanapki z wędliną, łososiem wędzonym, serem białym, pomidorem, ogórkiem, papryką, sałatą oraz ok. godz. 23.00 - na wyraźne życzenie - "gorący posiłek", zupę (krupnik).


Około godziny 20.00 Dorota Gardias udzieliła wywiadu telefonicznego w "Kropce nad i" w TVN 24, prowadzonej przez Monikę Olejnik. Przez cały wieczór panie pielęgniarki prowadziły liczne rozmowy telefoniczne.


Ostatnie spotkanie zakończyło się ok. 2.00 w nocy. Uczestniczyli w nim ministrowie: Anna Kalata, Mariusz Błaszczak, Bolesław Piecha a także Wiesław Siewierski.
21.06.2007 r. - czwartek
Około godz. 8.15 pani Dorota Gardias udzieliła kolejnego wywiadu Monice Olejnik w programie "Gość Radia Zet".


W ciągu dnia prowadzono negocjacje ze stroną rządową z ministrami Anną Kalatą, Haliną Olędzką, Małgorzatą Sadurską, a wieczorem, do późnych godzin nocnych z Prezydium Komisji Trójstronnej - Henryką Bochniarz, Andrzejem Malinowskim, Jerzym Bartnikiem, Januszem Œniadkiem, Wiesławem Siewierskim, Janem Guzem oraz przedstawicielami strony rządowej - ministrami Mariuszem Błaszczakiem, Anną Kalatą, Haliną Olędzką oraz Małgorzatą Sadurską.


Przedstawiciele Komisji Trójstronnej przekazali paniom papierosy, soki owocowe i inne napoje. Po przeprowadzeniu niezbędnych procedur, panie otrzymały także przekazane ubrania, lekarstwa oraz środki higieniczne.


Rano na prośbę pań dostarczono im ręczniki. Z powodu złego samopoczucia jednej z pań wezwano dyżurującego w Kancelarii lekarza, który, po jej zbadaniu, zostawił środki przeciwbólowe.


Ponadto jedna z pań poprosiła o podpaski - od razu dostała jedną (pomocy w tym zakresie udzieliły panie pracujące w KPRM), a większy zapas został zakupiony przez pracownika KPRM i pozostawiony w łazience, z której panie korzystały.


W ciągu dnia podano 4 posiłki, w tym zupę (barszcz czerwony zabielany) oraz kanapki (wędlina, łosoś wędzony, ser żółty, pomidor, ogórek, papryka , sałata, natka), gorące i zimne napoje w nieograniczonej ilości.


Ostatni przedstawiciele Komisji Trójstronnej opuścili gmach KPRM ok. godz. 4.00.
22.06.2007 r. - piątek
Kolejny dzień rozmów i wizyt u pań przedstawicieli strony rządowej (Anna Kalata, Halina Olędzka) oraz parlamentu (członkinie komisji zdrowia - Mirosława Masłowska, Małgorzata Stryjska, Janina Fetlińska) oraz Jolanta Szczypińska a także doradców społecznych, negocjujących warunki opuszczenia przez panie nielegalnie zajmowanego pomieszczenia Kancelarii.


Warunki, w jakich przebywały panie zostały zarejestrowane przez kamery kilku ogólnopolskich stacji telewizyjnych.


W ciągu dnia podano posiłki - zupę zacierkową, kanapki (wędlina, łosoś wędzony, ser żółty, pomidor, ogórek, papryka , sałata, natka), napoje gorące i zimne bez ograniczeń. Na prośbę pań przesunięto godzinę kolacji z 20.00 na 19.00.


Ponieważ jedna z pań skarżyła się na złe samopoczucie, zbadał ją lekarz dyżurujący w Kancelarii.


W godzinach wieczornych Dyrektor Generalny KPRM przekazał paniom wezwanie do opuszczenia KPRM. Rozmowy zakończyły się ok. godziny 2.00.
23.06.2007 r. - sobota
Panie pielęgniarki otrzymały od pani Małgorzaty Sadurskiej pisemne zaproszenie na spotkanie w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog".


Przekazano im również dostarczone koce i ciepłe szale.


Przez cały dzień doradcy nadal negocjowali warunki opuszczenia nielegalnie zajmowanego pomieszczenia Kancelarii. Poseł Jolanta Szczypińska i Senator Janina Fetlińska pośredniczyły w rozmowach między paniami okupującymi pomieszczenie w gmachu KPRM a związkowcami obradującymi w siedzibie Forum Związków Zawodowych przy ul. Jaracza w Warszawie.


Paniom, by ułatwić prowadzenie negocjacji, udostępniono telefon stacjonarny, z którego konsultowały się między innymi z działaczami OZZPiP oraz FZZ. Rozmowy zakończyły się ok. 1.00 w nocy.


W ciągu tego dnia podano posiłki - na obiad zupę (pomidorowa z makaronem), na śniadanie i kolację kanapki (wędlina, łosoś wędzony, ser żółty, pomidor, ogórek, papryka, sałata, natka), jabłka, napoje gorące i zimne.
24.06.2007 r. - niedziela
Ministrowie: Mariusz Błaszczak i Małgorzata Sadurska ponowili zaproszenie do rozmów w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie.


W ciągu dnia panie sześciokrotnie korzystały z pomocy lekarza, w tym - w jednym przypadku- wezwano pogotowie ratunkowe ze szpitala MSWiA. Lekarstwa przepisane przez lekarzy wykupił paniom funkcjonariusz BOR-u.


W ciągu tego dnia podano posiłki - zupę (kapuśniak z młodej kapusty), kanapki (wędlina, ser żółty, pomidor, ogórek, papryka, sałata, natka), parówki na gorąco, fasolkę po bretońsku, napoje gorące i zimne, w tym sok pomidorowy.


W późnych godzinach wieczornych paniom przekazano 4 śpiwory zakupione przez pracowników KPRM oraz ręczniki i ciepłe ubrania, zapas rajstop, wodę termalną, zapas podpasek i wkładek higienicznych, odzież pielęgniarską.


Panie żądały dostarczenia radia i telewizora oraz swobodnego dostępu do telefonu stacjonarnego.
25.06.2007 r. - poniedziałek
Przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich, Pan Tomasz Gellert odwiedził panie w sali nr 7.


Pracownicy KPRM przekazali cztery paczki oraz karimaty dostarczone przez pielęgniarki manifestujące przed gmachem KPRM.


Na prośbę Pań dyżurujący w KPRM lekarz (dwukrotnie odwiedzając panie) wystawił kolejne recepty na leki, które zostały zakupione przez pracowników KPRM.


Podawano tego dnia posiłki - jajecznicę na szynce, jajka w majonezie z dodatkami, zupę (fasolowa z ziemniakami), parówki na gorąco, napoje gorące, w tym kawę "po turecku" i zimne napoje.


Wieczorem trzy z Pań przekazały informację o podjęciu przez nie głodówki. Na ich prośbę jedna z pań kolację zjadła poza pomieszczeniem nr 7, na specjalnie przygotowanym do tego miejscu.


Wieczorem dostarczono 6 półlitrowych butelek soku pomidorowego.


Po zapowiedzi głodówki Panie wyraziły zgodę na kompleksowe zbadanie stanu zdrowia przez dyżurującego w KPRM lekarza.


Wieczorem Panie prowadziły ożywione rozmowy telefoniczne.
26.06.2007 r. - wtorek
Posiłki podawane były jednej z Pań poza pomieszczeniem, w którym przebywały pozostałe pielęgniarki (kanapki z wędliną, serem żółtym, pomidorem, ogórkiem, papryką, sałatą, natką oraz napoje ciepłe i zimne).


Pozostałe Panie jadły dostarczone wcześniej przez manifestujące na zewnątrz pielęgniarki grapefruity oraz piły sok pomidorowy.


Odmówiły dyżurującemu w KPRM lekarzowi kolejnego badania określającego ich stan zdrowia.


W godzinach popołudniowych panie w towarzystwie Małgorzaty Sadurskiej, Haliny Olendzkiej, Małgorzata Stryjskiej udały się na spotkanie z premierem Jarosławem Kaczyńskim, który zaprosił je na rozmowę.


Około godziny 17.00 Panie pielęgniarki opuściły Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.


Rzeczy pozostawiane przez Panie w pomieszczeniu nr 7 zostały przewiezione przez samochód Kancelarii pod wskazany przez nie adres.

Dopiero teraz Super Express pisze, jako swój news
Autor: Salon42
2007-07-06 08:39:17
Uważaj , co mówisz Polska na podsłuchu!
Po co strażnikom kolejowym prawo do podsłuchiwania?

Uprawnienia do pracy operacyjnej chcą mieć... strażnicy kolejowi. Do Sejmu trafił już projekt nowej ustawy o SOK, forsowany przez wiceministra gospodarki Krzysztofa Tchórzewskiego (PiS). Opozycja bije na alarm. - Stajemy się powoli państwem wszechobecnej inwigilacji - nie kryje oburzenia Marek Biernacki z PO.

Już wkrótce sokiści zaczną podsłuchiwać, podglądać, przeglądać korespondencję, czytać SMS-y, a nawet stosować prowokacje wobec przestępców. - Żadnej samowoli nie będzie - zapewnia wiceminister Tchórzewski. - Podsłuchy owszem, ale tylko za zgodą sądu - tłumaczy.

Pragnienia sokistów
- Chcemy mieć jak najwięcej uprawnień, by w przyszłości stać się drugą policją - zapowiada Agata Moczulska, rzeczniczka prasowa Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei. - Dzięki temu odciążymy policjantów, a jednocześnie na terenach kolejowych wzrośnie bezpieczeństwo - dodaje. Pomysł, żeby dać sokistom takie same uprawnienia, jakie mają policjanci, straż graniczna, CBA, ABW czy wywiad skarbowy, pojawił się już parę lat temu. Ale nie spotkał się z zachwytem polityków. Teraz w potrzeby funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei wczuł się wiceminister gospodarki Krzysztof Tchórzewski (PiS), który sam pracował kiedyś w PKP. I tak powstał projekt ustawy, która zamienia sokistów w policjantów, tyle tylko, że kolejowych. Policjanci kolejowi mają chodzić w czarnych mundurach. Część z nich będzie jednak pracowała po cywilnemu, zupełnie jak policyjni tajniacy, a komendant główny SOK zasiadałby w kolegium do spraw służb specjalnych!!!

Dostęp do tajnych danych
Według nowych przepisów sokiści mają przejść z PKP pod skrzydła MSWiA. Dzięki temu zyskaliby dostęp do tajnych resortowych baz danych i większych pieniędzy. - Może uda się nam skorzystać ze środków przeznaczonych na modernizację policji - rozmarza się Tchórzewski.

Nowa policja ma powstać w styczniu przyszłego roku. Tymczasem posłowie opozycji łapią się za głowy. - To szaleństwo - tak pomysł wiceministra gospodarki komentuje Marek Biernacki (PO), były szef MSWiA. - Czyżby sokiści chcieli nas podsłuchiwać w pociągach? - pyta oburzony Biernacki. - To niedopuszczalne - wtóruje poseł Ryszard Kalisz (SLD), również były szef resortu spraw wewnętrznych. - Państwo ma się zajmować ochroną obywateli, a nie ich kontrolowaniem czy śledzeniem - grzmi poseł.

Jego zdaniem uprawnienia powinny być przyznawane ostrożnie i ściśle kontrolowane, bo dotyczą wolności i praw obywatelskich. - Po co mnożyć służby specjalne, lepiej inwestować w policję - uważa Kalisz.

To nie jest potrzebne!
Janusz Kaczmarek, minister spraw wewnętrznych i administracji: - Jestem przeciwny przyznawaniu sokistom uprawnień do pracy operacyjnej. Chciałbym, aby SOK znalazł się w strukturach MSWiA, ale służba ta powinna być skoncentrowana przede wszystkim na prewencji i pomagać pasażerom w bezpiecznym przebywaniu na dworcu i równie bezpiecznej podróży koleją. Jeśli strażnicy trafią na ślad jakiejś poważnej afery, mogą o tym poinformować policję. Dlatego uważam, że niepotrzebne są im uprawnienia do pracy operacyjnej.

Kto ma uprawnienia do pracy operacyjnej
Za zgodą sądu mogą skorzystać z kontroli operacyjnej (podsłuchiwać, podglądać, czytać korespondencję):

policja

straż graniczna

ABW (Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego)

AW (Agencja Wywiadu)

SKW (Służba Kontrwywiadu Wojskowego)

SWW (Służba Wywiadu Wojskowego)

CBA (Centralne Biuro Antykorupcyjne)

Żandarmeria Wojskowa

BOR (Biuro Ochrony Rządu - ma uprawnienia w ograniczonym zakresie)

Wywiad skarbowy

Liczba inwigilowanych osób jest objęta tajemnicą. "Super Express" dowiedział się nieoficjalnie, że tylko policja inwigiluje rocznie około 6,5 tysiąca osób. Szacuje się, że liczba kontroli operacyjnych stosowanych przez wszystkie służby może sięgać 12 tysięcy rocznie.

autor: Angelika Swoboda, PB

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film dokumentalny, Produkcja Program II TVP & TPS Studio Filmowe, czas 64 minut; produkcja 2002 rok.
Nagroda: Najlepszy Polski film dokumentalny Festiwalu Filmowego w Kazimierzu nad Wisłą 2002.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS