menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Pomoc dziennikarzom
Felietony
Dziennikarskie święte krowy

Po moim ostatnim programie „Konfrontacja” poświęconym sprawie Romualda Szeremietiewa, byłego wiceministra obrony narodowej, który od pięciu lat nie może przebić się ze swoją wersją wydarzeń, a w oczach opinii publicznej jest już skazany, jest winien, pomimo, że do dzisiaj nie ma sądowego wyroku, trudno nie mieć smutnych refleksji, że w naszym dziennikarskim środowisku są święte krowy. Nietykalni. Dziennikarze, którzy nigdy się nie mylą, ich prawdy są prawdami ostatecznymi, zawsze wygłaszają jedynie słuszne opinie i to z wiadomej pozycji – pouczających mędrców. Nie wolno podważać ich artykułów, dopuszczać do głosu ludzi, którzy ich tekstami zostali osądzeni publicznie i skazani w niebyt. Tym bardziej jeśli to dotyczy nagrodzonych dziennikarzy i nagrodzonych artykułów.

Za danie głosu drugiej stronie (oskarżonej, może nawet i słusznie), by mogła się wypowiedzieć, odpowiedzieć, przedstawić swoje argumenty, od razu jest się zaatakowanym. Oskarża się za nie profesjonalizm, brak etyki, naruszanie prawa, branie udziału w jakiejś niecnej kampanii medialnej. Prosi się o pomoc kolegów ze swojej redakcji i innych by wsparli w słownej chłoście. Wzywa się Rade Etykę Mediów, by ta wydała wyrok. Nawołuje się do egzekucji medialnej.

No, cóż, salonik dziennikarski, który raz już naznaczył swoją wielkość, od tego ma takie narzędzia jak nagrody dystrybuowane w swoim kręgu, programy, do których się zaprasza tylko wybranych, kolorowe okładki, robione w samouwielbieniu wywiady, sesje fotograficzne kreujące ich na piękniejszych niż są w istocie, nie może uznać, że pluralizm, wolność słowa, brak cenzury, odmienne poglądy są czymś, co także i ich może dotknąć.

Salonik zapomina, że media będące czwartą władzą, mogą zniszczyć człowieka. Nie chce uświadomić sobie, że bycie czwartą władzą nie oznacza bezkarności. Salonik bardzo źle reaguje na krytykę. Z niechęcią przyjmuje patrzenia na ręce. Dlaczego? Czy my, przedstawiciele czwartej władzy, się nie mylimy? Nie popełniamy błędów? Czy nami nie manipulują? Salonik zapomina, że jesteśmy tak samo omylni i grzeszni jak reszta społeczeństwa. Ani lepsi ani gorsi.

Salonik dziennikarzy będzie długo trzymał się mocno razem, wydawał werdykty, karał, naznaczał, ale warto zauważyć, że czas jego świetności już minął. Tylko w swoim mniemaniu nadal mają jeszcze taką siłę jak kiedyś. Trochę masek już spadło, makijaż się zmywa, z niektórych twarzy. Na szczęście.

Felieton opublikowany na łamach dziennika „Metropol”, kwiecień 2006
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film dokumentalny, Produkcja Program II TVP & TPS Studio Filmowe, czas 64 minut; produkcja 2002 rok.
Nagroda: Najlepszy Polski film dokumentalny Festiwalu Filmowego w Kazimierzu nad Wisłą 2002.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS