menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Gangrena świadka koronnego
Ostatnio zajmuję się instytucją świadka koronnego w Polsce. Rozmawiam z różnymi stronami: świadkami koronnymi, adwokatami, funkcjonariuszami policji, służb, oskarżonymi. Tak się stało, że w Polsce bezkrytycznie uznano, iż ta instytucja się sprawdziła i nie trzeba dokonać żadnych zmian. A tymczasem instytucję świadka koronnego toczy gangrena.

Prokuratorzy, sędziowie, często idą na łatwiznę. Po co dopaść zbira żmudnym dochodzeniem, załatwić go dowodami rzeczowymi nie do podważenia, lepiej złamać jakiegoś bandziora i nadać mu status nietykalności, czyli świadka koronnego. Jeden z adwokatów powiedział mi, iż w Polsce w niektórych sprawach powinno się zlikwidować proces sądowy. Jeśli gdzieś pojawia się świadek koronny oznacza to automatycznie danie mu absolutnej wiary. Więc, po co sąd, obrona? Najlepiej od razu oddać oskarżonego w ręce klawisza. Jak można bezkrytycznie przyjmować, że ktoś pamięta np. wszystkie kilkaset samochodów jakie ukradł, okoliczności ich kradzieży? Teraz trwa proces gangu napadającego na tiry. Świadek koronny, którego trudno nazwać bystrym, sypie nazwiskami składów osobowych każdej z grup. Czy aby na pewno pamięta dokładnie każdy napad, skoro ich było tak wiele? Jest nieomylny? Ale drastycznym przykładem gangreny tej instytucji jest świadek korony o pseudonimie Koczis, osoba niedorozwinięta umysłowo. Jego niedorozwój psychiatria klasyfikuje jako debilizm. Czyżby świadkiem koronnym mieliby także stawać się osoby chore psychicznie i niedorozwinięte umysłowo? Dlaczego nie ma obowiązku poddania badaniom psychiatrycznym, na wariografie, kandydatów na świadków koronnych? Zasypano mnie sprzecznościami w zeznaniach świadków koronnych dotyczących jednej sprawy. Któremu w takim razie z nich wierzyć, skora każdy z nich twierdzi co innego?

Z drugiej strony wykazano mi skuteczność tej instytucji w rozwikłaniu wielu spraw. Poznałem dramaty ludzi, skruszonych przestępców, którzy ponoszą duże konsekwencje swojego wyboru. Dramat rodzin świadków koronnych, którzy żyją w strachu.

W 2006 roku mija czas, kiedy ta instytucja albo zostanie zlikwidowana albo ulegnie zmianie. Lobbing likwidacji tej instytucji jest duży i być może będzie porównywalny z tym, który można było zaobserwować przy ustawie o automatach do gier, słusznie zauważa Piotr Pytlakowski, współautor „Alfabetu mafii.” Czas już dzisiaj zacząć rozmowę o ulepszeniu tej instytucji, bez której wydaje się niemożliwe wygranie ze światem przestępczym, by przeciwnicy nie zwyciężyli.

Felieton opublikowany na łamach dziennika Metropol.
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS