menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Malowany Ptak
Szefem publicznego Radia Bis może tylko zostać pracownik Polskiego Radia, taki warunek postawił Zarząd. Rozpisanie konkursu związane jest ze zwolnieniem poprzedniego szefa rozgłośni Pawła Sity. W radiu publicznym trzeba dostosować się do reguł i przepisów – mówi Andrzej Siezieniewski, prezes Polskiego Radia.  Właśnie reguły jakimi rządzi się ta 80 letnia instytucja okazują się przeszkodą do zatrudniania na kierowniczych stanowiskach  ludzi z zewnątrz, nawet doświadczonych w pracy w mediach. Taką osobą spoza Polskiego Radia był Paweł Sito. Pojawił się wśród nich malowany ptak, który zapragnął zburzyć  ich dotychczasowy spokojny byt.  Na pierwszym zebraniu zapytał, jak mogli pracować przez 10 lat w radiu o słuchalności na granicy błędu statystycznego i jak im to nie przeszkadza? Przecież nie chodzi o to by robić radio dla siebie, a dla słuchaczy. Nie będziemy grać tej chały – zapowiedział. Sito nas obraża! Jakiej chały przecież gramy takie piękne piosenki. Młodzieżowe radio? O co mu chodzi?

Kiedy pierwszy raz pojawiłem się w gabinecie Sity, zaraz po tym jak tam się wprowadził, przepowiedziałem mu, że jest w tej instytucji malowanym ptakiem i szybko go rozdziobią. Nie wierzył. Zarząd właśnie zatrudnił go w celu odnowienia wizerunku Radia BIS.  Bardzo szybko okazało się jednak, że Sito burzy uporządkowany system publicznego radia. Ten system to zasada „ciszej będziesz dalej zajdziesz”. Jeśli „nie wychylisz się” dotrwasz w „młodzieżowym radiu” do emerytury. Nie musisz nawet wiedzieć czego młodzi słuchają, czym żyją.
Stare wygi długo nie czekały, wywaliły Sitę po dwóch miesiącach. W jaki sposób? Donosami, które są podstawą stosunków interpersonalnych w mediach publicznych. Zrobili z niego chama, ćpuna i pijaka. Padły nawet takie zarzuty jak naruszenie dyscypliny budżetowej, tym bardziej śmieszne,  że Sito nie mógł jej naruszyć w ciągu dwóch miesięcy, ponieważ budżet radia rozliczany jest w skali roku. Komisja powołana w jego sprawie nawet nie fatygowała się by wysłuchać racji Sity. Sąd kapturowy orzekł - winien.

I może nie byłoby w tym problemu, że Zarząd Polskiego Radia broni jak twierdzy by nikt nie naruszył ich świętego spokoju, ale radio nie jest własnością Zarządu i pracowników z gwarancją wiecznego etatu, to nie jest ich prywatny folwark. To nasze radio, bo istnieje dzięki naszym pieniądzom. Należy zapytać, jak długo mierność ale wierność będzie podstawowym kryterium? Jak długo zatrudniać się będzie tam tylko pokornych i swoich?

Felieton opublikowany na łamach dziennika Metropol z dn. 15 czerwca 2005
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS