menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

O co chodzi w sprawie ks. Popiełuszki?
W Polsce są rewiry spraw, w które nie warto się zapuszczać, bo można doświadczyć pustki wokół swojej osoby. A kiedy zacznie się głosić prawdy inne niż powszechnie uznane, wtedy natychmiast otrzymuje się etykietkę oszołoma, nawiedzonego.

Jednym z przykładów osoby, któremu dorobiło się gębę „image fantasty” jest  prokurator Andrzej Witkowski.

Ten prokurator swoim żmudnym śledztwem zadał kłam obowiązującej od lat wersji śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. W momencie, kiedy zaczynał być o krok od wyjaśnienia okoliczności mordu i po raz pierwszy zamierzał postawić zarzuty inspiratorom zbrodni, odebrano mu sprawę i przekazaną ją do Katowic.
Ostatnio, jakby niepomny tego co stało się z prokuratorem Witkowskim, Wojciech Sumliński opublikował książkę poświęconą śmierci ks. Popiełuszki  pt. „Kto naprawdę go zabił?”. Jak się można było spodziewać natychmiast nastąpił atak. Padają zarzuty, że autor książki „bazował jedynie na wybiórczo cytowanych fragmentach dokumentów pochodzących z akt śledztwa”, używał „tych, które „pasowały” do lansowanej tezy.”  Wszystko to oczywiście w trosce o to, by ta książka „nie dezinformowała czytelników odnośnie stanu śledztwa, zebranych w nim dowodów oraz wynikających z nich informacji.” Kto się o to troszczy? Ano szefostwo obecnego IPN! 

Przy tym nie zostawiając suchej nitki na Sumlińskim jakoś szefostwo IPN nie chce wyjaśnić, dlaczego obecny prokurator prowadzący postępowanie Przemysław  Piątek jeszcze nie zdążył przeczytać akt śledztwa, a w ciągu roku zdołał zaledwie przesłuchać trzech świadków? Dlaczego w ogóle tą sprawą zajmuje się tylko jeden prokurator, a sprawą katyńską, pomimo, że nikt w niej nie będzie oskarżany, zajmowało się 16 prokuratorów? Dlaczego nic się nie mówi o procesie zacierania śladów, w latach 1989-1990 zniszczono część dokumentacji dotyczącej tej sprawy i związanych z nim działań MSW.

Sumliński pyta w książce: Czy fantastami są milicyjni płetwonurkowie, którzy zeznali, że dwadzieścia lat temu zmuszono ich do kłamstwa w sprawie wyłowienia zwłok ks. Jerzego, i dziesiątki innych świadków, których zeznania wskazują, że w sprawie morderstwa ks. Popiełuszki tylko dwa fakty (data i miejsce) są prawdziwe?

Analizując ostatnie wypowiedzi przedstawicieli IPN można odnieść wrażenie, że raczej interesuje ich walka z Sumlińskim i Witkowskim, a nie dopadnięcie wszystkich osób, które stały za zbrodnią.

Myślę, że dzięki m.in. takiej postawie IPN prawda o tym wydarzeniu nie została całkowicie odsłonieta. A mija dwadzieścia lat.

Felieton opublikowany na łamach dziennika Metropol
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS