menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Opowieść o głupich skandalach
Kiedy znowu słyszę o skandalu z Nieznalską, zastanawiam się, kiedy to wreszcie polscy artyści skandal będą czynili w inny sposób, niż profanowanie symboli religii chrześcijańskiej.

Trwa proces o obrazę uczuć religijnych za wystawienie przez Nieznalską w Gdańsku "Pasji" z krzyżem, w który wmontowała zdjęcie męskich genitaliów. Tym razem Nieznalska miała zostać ukrzyżowana. Nago. I to w Wielki Piątek w austriackim Salzburgu - pisze Gazeta Wyborcza, jednocześnie zamieszcza jej wyjaśnienia, w których wojownicza artystka zamienia się w wmanewrowaną i wykorzystaną. Niewiniątko mówi: „- A wszystko przez niemieckiego organizatora performance'u Markusa Hanka, który uknuł niecny plan, żeby zrobić szum wokół siebie.”  Nieznalska oskarża o wywoływanie „szumu wokół siebie”, przecieram oczy ze zdumienia. Wiadomo, że aura jej gdańskiego procesu nie miała nic wspólnego z medialnym zamętem. Nieznalska opędzała się od mediów, żądała, by wyrzucić dziennikarzy z sali sądowej. Odmawiała wywiadów. Nieznalska jest przecież osobą miłująca ciszę wokół siebie.

Okazuje się, że skandal miał wyglądać inaczej - „Faktycznie miałam na koniec zostać przywiązana do krzyża, ale to nie prawda, że miałam być naga. Stanowczo odmówiłam. Uzgodniliśmy, że będę przewiązana białą szatą jak Jezus. Nie zgodziłam się także na zawieszenie mi na szyi tabliczki z napisem ofiara.”  Prawda, że to nie to samo, co przybicie męskich genitaliów do krzyża? Spokorniała nam Nieznalska. Jedyne jej natręctwo twórcze to chrześcijański krzyż, z którym uważa, że można wyczyniać wszystko co jej się żywnie podoba. I ten Jezus, który ją ciągle prześladuje. Jakoś nie ma problemów z symbolami religijnymi islamu, żydów. Te je nie irytują. Nie prześladują. Nie stają się obiektem jej działań, o których niektórzy piszą, że są twórcze, a ja pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. To hucpa i nic więcej.

Na koniec Nieznalska oświadczyła, że  wynajęła niemieckiego adwokata i złożyła sprawę do sądu przeciwko Hankowi o naruszenie dóbr osobistych. Tak, nieprawdopodobne, Nieznalska uznaje dobra osobiste! Podaje do sądu innego człowieka „sztuki”! Czyżby zapomniała o wolności twórczej, wypowiedzi? Przyznam, że straszenie przez Nieznalską sądem Marksa Hanka całkowicie obnaża i ośmiesza linie jej obrony w gdańskim procesie. Rozumiem, że teraz ci, którzy występowali w jej obronie, także ochoczo będą protestować i walczyć o Hanka. Przecież chodzi o wolność twórczą.

Osoba dobrze znająca Nieznalską powiedziała mi, że jest to prosta dziewczyna, nie do końca rozumiejąca, co się wokół niej dzieje. Użyła dosadniejszych słów. Zdarzenia z Austrii to potwierdzają.

PS. Dodam, że jestem przeciwnikem karania więzieniem Nieznalskiej. Wytaczania karnych procesów  w tego typu sprawach.

Felieton opublikowany na łamach dziennika „Metropol” (kwiecień 2006)
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS