menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Dziennikarze – marionetki polityków?
„To co się dzieje teraz w Polsce, w mediach… Przestaje chodzić o prawdę, a o politykę. Politycy wykorzystują nas, media. Dlaczego mamy być ich narzędziami?” Tego sms-a- napisałem do dziennikarza, którego szanuję. Napisałem, po tym jak dowiedziałem się o kolejnej sprawie, aferze, zadymie, która zostanie wzniecona dziennikarskimi rękoma. Sprawie, która trafi na czołówki i którą natychmiast zawłaszczą do swoich celów politycy. Szybko zwołają konferencje prasową, wydadzą oświadczenie. To oni tak naprawdę nadadzą jej swoimi komentarzami ostateczny kształt nagłośnionej przez media sprawie. Tak jakby to oni ostatnio przejęli w Polsce funkcje redaktorów naczelnych.

Nie bądźmy naiwni, że ostatnie wydarzenia medialne nie mają związku z wojną polityków, z brudną kampanią, która się obecnie dzieje. Sekielski i Morozowski, którzy na pewno nie byli na pasku WSI, także zostali w nią wciągnięci. Zapewne nie spodziewali się, że tak to wszystko się skończy. Ich program od momentu kiedy wkroczył w to Maksymiuk, wkroczyło szefostwo Samoobrony, a potem Platforma Obywatelska i SLD, przestał być już zwykłym dziennikarskim działaniem. Jeśli Sekielski z Morozowskim myśleli, że mają wszystko pod kontrolą, dzisiaj powinni zrozumieć, że tak nie było. Przeciek do Gazety Polskiej nie był przypadkowy. Nie miał nic wspólnego ze żmudnym wielomiesięcznym śledztwem dziennikarskim. Ktoś rzucił dziennikarzom świadomie newsa. Co mieli zrobić? Czekać? Czy opublikować, wiedząc, że tym samym wymanewrowują się w politykę? Kolejne upubliczniane taśmy, tym razem Gudzowatego, to także rozgrywka. Dlaczego dopiero teraz? Dlaczego PAP otrzymał wpierw te, a nie inne dokumenty z szafy Lesiaka?

Każdy z dziennikarzy w pewnym momencie zastanawia się, a przynajmniej powinien, kto tak naprawdę kreci ogonem? Czy my? Czy to nami kręcą? Patrząc z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że wiele razy zostałem wykorzystany. Stałem się przekaźnikiem nie swoich poglądów, nie tego co czułem? Dzięki mnie ktoś załatwiał swoje porachunki. Ile to razy tak naprawdę stawałem się marionetką polityków? A byłem przecież autorem i reżyserem programu.

Czy można się przed tym ustrzec? Chyba w dzisiejszych rozpolitykowanych czasach,  w tej nikczemnej wojnie, podziale na tę i tamtą stronę jest to niemożliwe. Jak z tego wyjdą media? Czy ostatecznie dokona się podział w środowisku dziennikarskim? Ilu z nas straci wiarygodność?

Felieton opublikowany na łamach dziennika „Metropol”.
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski, twórca "Blokersów" "Klatki" i "Śledczaka", tym razem opowiada o świecie seksualnej dewiacji Ten film wywołuje wstrząs. Temat pedofilii powraca do mediów przy okazji kolejnych spraw o wykorzystywanie seksualne dzieci. Pojawiają się artykuły, reportaże, wywiady. Tym razem oglądamy pełnometrażowy dokument. Wszystko zaczyna się sceną rozgrywającą się w samochodzie. Młody gej, świadek w sprawie posądzenia ks. Jankowskiego o pedofilię, opowiada o swoich przeżyciach związanych z tą sprawą. W końcu wyciąga telefon komórkowy i dzwoni do swojej matki, by przyznać się do udziału w tej historii. W trakcie rozmowy mężczyzna zaczyna płakać. Ma świadomość, że środowisko, w którym się wychował ...
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS