menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Zastraszyć dziennikarza
W niedzielę zadzwonił do mnie dziennikarz śledczy  Piotr Sieńko. Jechał właśnie na policję, by zgłosić próbę jego zastraszenia. Po otrzymaniu listu i kopi anonimu postanowiłem go upublicznić w swoim blogu. Czasami warto by pozostał ślad. Tym bardziej, że dotyczy to dziennikarza, który nie ma wsparcia jakiejkolwiek redakcji, pracuje jako wolny strzelec. Oto fragment: „Drodzy Koledzy Dziennikarze, W związku z pogróżkami, zwracam się do Was z prośbą o interwencję w mojej sprawie. Poniższy anonim (Zostaw „wojskowe” tematy albo szukaj dobrego lekarza. Bawisz się niebezpiecznymi zabawkami. (…) Czołgi, samoloty, gazociągi i rosyjscy komandosi, to zabawki dla dorosłych) podrzucono mi wczoraj wieczorem. O tym fakcie zawiadomiłem policję. Z informacji, jakie zawarte są w poniższym liście wynika, że dla swojego dobra powinienem przerwać zbieranie materiałów na potrzeby przygotowywanych od pewnego czasu publikacji.

Kilka dni później  ponownie zadzwonił Piotra Sieńka. Tym razem włamano się do jego samochodu i włożono kolejną kartkę z groźbami.  Ponownie postanowiłem o tym napisać. Zmartwiły mnie jednak reakcje niektórych dziennikarzy. „Czy nie jest to kreowanie się Piotra Sieńki?” – usłyszałem. „Co w zamian uzyska?” – odparłem. Sprawę zgłosił na policję. Niech policja i prokuratura wyjaśnia. A my powinniśmy tego przypilnować. Pamiętam, jak w czasie realizacji filmu „Pedofile” z napaści na moją osobę policja i prokuratura zrobiła kolizję drogową. Ktoś w centrum miasta, przy wyjeździe z ulicy Wilczej, próbował wtargnąć do mojego samochód, na szczęście miałem zablokowane drzwi, więc poza szarpaniem klamki, skończyło się na urwanym lusterku bocznym. Udało mi się zapisać numer auta, z którego wybiegł napastnik. Po zdarzeniu zgłosiłem się na policję. Po kilku miesiącach policjant prowadzący sprawę poinformował minie, że sprawa nie jest prowadzona w związku z napaścią a kolizją drogową. Dosłownie! Doszło do sytuacji, iż sprawca w pewnym momencie otrzymał z policji lub prokuratury mój numer telefonu. Nie był to zresztą jedyny incydent, jaki mnie spotkał w czasie pracy nad filmem „Pedofile”. Jeden z dziennikarzy napisał o tym tekst, ale spadł, bo redaktor uznał, że jest to promocja filmu. Gdyby wówczas media nagłośniły problem, wsparły mnie, wyszłyby ciekawe kulisy, jak te, że istniała zainteresowana grupa policjantów, bym nie chodził z kamerą po środowisku męskich prostytutek, nocnym światku Żurawiej. Jeden z policjantów sam korzystał z usług nieletnich chłopców. Dlatego nie wolno zmilczać gróźb kierowanych w stosunku do Piotra Sieńki.

Felieton ukazał się na łamach dziennika Metropol, 14.11.2006
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Klatka – film dokumentalny. Praca nad filmem trwała od 24.10.2002 roku, zakończono ją  22 października 2003. Planowana premiera filmu - listopad 2003.
Scenariusz i reżyseria: Sylwester Latkowski; zdjęcia: Tomasz Michałowski, Karina Kleszczewska; montaż: Krzysztof Szpetmański; dźwięk: Igor Grątkowski; redakcja Jerzy Kapuściński, Grażyna Bryżuk; postprodukcja PAY studio TV; grafika: Studio Rogala: sprzęt do realizacji Mega TV; technika realizacji Sony IMX 16:9; producent wykonawczy Opusnet; Produkcja: Agencja Filmowa TVP dla Programu 2, Opusnet, T1-teraz, Sylwester Latkowski


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS