menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Przykrywkowcy

Ta książka będzie opowieścią o operacjach specjalnych, czyli pracy pod przykrywką. O prowokacji, ryzyku, sukcesie i klęsce. Rozmawialiśmy z kilkunastoma agentami specjalnymi, byłymi, ale i nadal pracującymi w zawodzie. Rozmowy nagrywaliśmy za ich zgodą. Przedstawimy wierne relacje z operacji specjalnych, nie ujawniając jednak dla bezpieczeństwa naszych rozmówców szczegółów, które mogłyby ich zdekonspirować. Kim są ludzie trafiający w szeregi przykrywkowców? Jak dokonywany jest nabór kandydatów do tej pracy? Na czym polega szkolenie funkcjonariuszy? Słowem, będzie to historia o życiu pod przykryciem.

Przykrywkowcy. Agent Tomasz i inni". Premiera książki 24 marca. Świat Ksiażki. Sprzedaż wysyłkowa>>>

Wstęp, czyli pytania o Tomasza

Brylował na salonach. Jeździł Porsche Cayenne, ubrany w najdroższe garnitury, wypachniony, modnie ufryzowany – król życia. Czarował kobiety i prowadził z nimi swoją grę, prowokował do przestępstwa. Kto? Agent Tomasz – najsłynniejszy ostatnio funkcjonariusz polskich służb specjalnych, człowiek o wielu twarzach, kilku nazwiskach i tyluż życiorysach. Zwykły podrywacz, czy przebiegły detektyw tropiący bezprawie?
Przygody „Pięknego Tomasza” – takie zyskał miano – wywołały poważną debatę na temat tajnych operacji prowadzonych przez służby. Co jest etyczne, a co przekracza dozwolone granice prowokacji? Czy agent specjalny działający pod przykrywką (udający kogoś innego niż jeswiatksiazki.pl/shop/product,170168,,Agent-Tomasz-i-inni-Przykrywkowcy,Sylwester-Latkowski-Piotr-Pytlakowskist w istocie), może stosować metody polegające w gruncie rzeczy na uwodzeniu kobiet, nawet jeśli w efekcie nie dochodzi do fizycznego zbliżenia z ofiarą? Czy prawo zezwala na używanie przez agenta fałszywych dokumentów?
Policyjni przykrywkowcy działają w skrajnie niebezpiecznych warunkach, rozpracowują groźne gangi, ryzykują własne życie. Agent Tomasz nie ryzykował niczym, bo nie operował wśród przestępców. Był jak diabeł kuszący do grzechu. Ofiary wybierał trochę na ślepo. Osaczał je, sprowadzał na złą drogę i ... zakładał kajdanki.
Ta książka będzie opowieścią o operacjach specjalnych, czyli pracy pod przykrywką. O prowokacji, ryzyku, sukcesie i klęsce. Rozmawialiśmy z kilkunastoma agentami specjalnymi, byłymi, ale i nadal pracującymi w zawodzie. Rozmowy nagrywaliśmy za ich zgodą. Przedstawimy wierne relacje z operacji specjalnych, nie ujawniając jednak dla bezpieczeństwa naszych rozmówców szczegółów, które mogłyby ich zdekonspirować. Kim są ludzie trafiający w szeregi przykrywkowców? Jak dokonywany jest nabór kandydatów do tej pracy? Na czym polega szkolenie funkcjonariuszy? Słowem, będzie to historia o życiu pod przykryciem.

Służby sobie nie ufają
Fragment rozmowy z Bogdanem Święczkowskim. W latach 2006–2007 był szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

– Jak wygląda sprawa koordynacji działań służb specjalnych i przeprowadzanych przez nie operacji? Czy nie grozi ponownie, że przykrywkowcy z ABW będą kupować narkotyki od przykrywkowców z CBŚ?
– Nie powinno już być takiego problemu, bo istnieje Centralna Ewidencja Zainteresowań Operacyjnych, prowadzi ją szef ABW. Wszystkie służby i policja mają obowiązek informowania o swoim zainteresowaniu daną osobą czy sytuacją. To teoretycznie wyklucza sytuację, że dwie służby realizują tą samą osobę lub sprawę. Tylko, że służby sobie nie ufają i nie zawsze zgłaszają swoje realizacje, albo zgłaszają w za późno. Czasem podają inne nazwisko figuranta, imają się różnych sposobów, aby informacje zaciemnić. To wynika z odwiecznego sporu kompetencyjnego pomiędzy poszczególnymi służbami.


Wśród dziennikarzy są oficerowie pod przykryciem
Fragment rozmowy z Bogdanem Święczkowskim. W latach 2006–2007 był szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
 

– Jak powinien zdobywać wiarygodne dowody przykrywkowiec podczas akcji. Musi się z przestępcami zbratać, napić, jak ma te czynności dokumentować?
– Agent w miarę możliwości powinien być okablowany, jego rozmowy należy nagrywać, powinien mieć GPS, żeby było wiadomo, gdzie się porusza. Należy wykorzystywać inne osoby, agentów, którzy nie wiedząc, że to też jest agent pod przykryciem, będą sprawdzać, co robi, czym się zajmuje i jak. W ABW jest inna sytuacja niż na przykład w policji. Wielu funkcjonariuszy pracuje pod przykryciem w jakichś firmach, instytucjach. Ich kontrolujemy innymi metodami.
– W jakich firmach?
– Ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.
– W mediach też?
– W połowie lat 90. w redakcjach polskich mediów funkcjonowali oficerowie pod przykryciem. Nie agenci, ale kadrowi oficerowie UOP pod przykryciem.
– Po co?
– Po to, żeby werbować, uzyskiwać informacje, żeby wiedzieć. Nie wiem, czy w chwili obecnej wśród dziennikarzy są oficerowie pod przykryciem, ale agentów jest wielu. Zgodnie z prawem zresztą.
– Przecież jest zakaz werbowania dziennikarzy!
– Spójrzcie na ustawę o ABW. Można werbować, ale nie na dziko. Wyłącznie za zgodą prezesa rady ministrów lub ministra koordynatora. To wystarczy. 



menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

"Blokersi" to film o polskiej kulturze hip hopowej. Opowiada o młodych ludziach z wielkomiejskich blokowisk, o tym jak żyją, jaka jest dzisiaj ulica w Polsce. Poza raperami są tu grafficiarze, break dance`owcy i ludzie związani z kulturą hip hopu. Prawdopodobnie po raz pierwszy wiele osób zobaczy, czym jest w naszym kraju kultura hip hopu, kto w niej żyje i kto ją tworzy.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS